Dzieci jeszcze nigdy nie miały kontaktu z tak ogromną ilością związków chemicznych!

mikebaird
Ostatnie badanie wskazuje, że liczba związków chemicznych przyczyniających się do zaburzeń mózgowych wśród dzieci od 2006 roku podwoiła się. W ostatnich latach w wyraźny sposób zwiększyły się wskaźniki występowania schorzeń takich jak autyzm, ADHD i dysleksja. Jako że za sytuację tę częściowo odpowiedzialna jest większa świadomość społeczna i skuteczniejsze narzędzia diagnostyczne, ogromną rolę odgrywać może także środowisko, w którym dorastają dzieci.


11 chemikaliów, których lepiej unikać
W 2006 roku badacze z Harvard School of Public Health i Icahn School of Medicine at Mount Sinai wyodrębnili 5 chemikaliów przemysłowych, odpowiedzialnych za uszkodzenia mózgu – ołów, metylortęć, polichlorowane bifenyle (znajdujące się w elektrycznych transformatorach, silnikach i kondensatorach), arsen (pojawiający się w wodzie, produktach do konserwacji drewna i pestycydach) oraz toluen (wykorzystywany do przetwarzania benzyny i garbowania skór, a także do produkcji rozpuszczalników do farb oraz lakierów do paznokci). Zdaniem naukowców, kontakt z neurotoksynami wpływał na zmiany w rozwoju neuronalnym płodu i dzieci, a także na gorsze wyniki w szkole, występki, zaburzenia neurologiczne i niższe IQ dzieci w wieku szkolnym.


Teraz ci sami badacze odkryli 6 kolejnych związków chemicznych, które mogą zaburzać rozwój mózgu. Obejmują one mangan, fluor, chloropiryfos, dichlorodifenylotrichloroetan, tetrachloroetylen i polibromowane etery difenylowe. Jak podają naukowcy, mangan znajduje się w wodzie pitnej i może przyczyniać się do niższych wyników szkolnych w zakresie matematyki i nadpobudliwości. Kontakt z wysokimi stężeniami fluoru w wodzie pitnej może powodować średnio 7-punktowy spadek IQ dziecka. Tymczasem pozostałe chemikalia, znajdujące się w rozpuszczalnikach i pestycydach, powiązane zostały z deficytami w rozwoju społecznym i agresywnym zachowaniem.


Wpływ chemikaliów na organizm dzieci
Jak podkreślają naukowcy, nie można stwierdzić związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy kontaktem z którąkolwiek z wymienionych substancji a zachowaniem czy problemami neurologicznymi dzieci. Wyizolowanie każdego z tych związków, konieczne do wyciągnięcia takich wniosków, jest zbyt dużym wyzwaniem. Specjaliści podają jednak, że coraz więcej badań znajduje związek pomiędzy wysokim stężeniem tych substancji w krwi i moczu kobiet ciężarnych a zaburzeniami mózgu dziecka. Szczególnie podatny na ich działanie jest rozwijający się mózg, a w wielu przypadkach spowodowane chemikaliami zmiany są trwałe.


Wskutek zmian w mózgu dochodzi do upośledzenia funkcji ośrodkowego układu nerwowego, które trwać może całe życie i skutkować obniżeniem poziomu inteligencji, określanej w skali IQ, lub zaburzeniami zachowania – mówią badacze w raporcie opublikowanym na łamach magazynu „Lancet Neurology”.

Wszechobecność chemikaliów ‒ czy można jej zaradzić?
Autorzy badania wskazują na dwie główne bariery uniemożliwiające właściwą ochronę dzieci przed kontaktem z chemikaliami. Pierwszą są niewystarczające badania nad chemikaliami przemysłowymi i ich potencjalnym wpływem na rozwój mózgu przed wprowadzeniem na rynek. Drugą – ogromna ilość dowodów, których wymagają odpowiednie agencje, aby zabronić lub ograniczyć użycie szkodliwych substancji.

Duża część ograniczeń pojawia się dopiero po odkryciu negatywnych skutków działania chemikaliów na osoby starsze. U dzieci mogą one być mniej subtelne – przejawiać się niższym IQ lub nadpobudliwością – dlatego często nie są uważane za patologiczne lub groźne. Dzieci na całym świecie narażane są na kontakt z toksycznymi substancjami, które po cichu degradują ich inteligencję i zachowanie, niweczą przyszłe osiągnięcia i przynoszą wielką szkodę społeczeństwu, co najprawdopodobniej najmocniej odbija się na rozwijających się krajach – piszą autorzy badania. Jak dodają, z powodu wszechobecności chemikaliów (także tych zakazanych) w naszym codziennym życiu i rosnącej liczby dzieci dotkniętych zaburzeniami rozwoju, niezbędne jest wprowadzenie natychmiastowych zmian. Konieczne jest podjęcie nowych działań.