
Nawet blok mało ciekawych głosowań można wykorzystać do zrobienia politycznej awantury. Sławomir Kopyciński z Twojego Ruchu złożył wniosek formalny o wykluczenie z obrad Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. – Chcę mieć pewność, że wszyscy głosujący są w pełni władz umysłowych – argumentował.
Piątkowe głosowania w Sejmie to często miejsce najostrzejszych awantur – wtedy jest największa szansa na transmisję telewizyjną. Wykorzystał to Sławomir Kopyciński, poseł Twojego Ruchu (wybrany z list SLD) i kandydat do Parlamentu Europejskiego. Wszedł na mównicę i zażądał wyłączenia z obrad Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego (transmisja obrad Sejmu, godz. 9.08).
Składnie wniosków formalnych jest notorycznie nadużywane do wygłaszania krótkich oświadczeń. Ale rzadko w tak żenującym stylu jak wypowiedź Sławomira Kopycińskiego. Zapewne ukarze go Komisja etyki, ale konsekwencje na własną rękę powinien wyciągnąć też klub parlamentarny Twojego Ruchu.

Sejmowy sposób na powiedzenie czegokolwiek
zaczyna się od "Zgłaszam wniosek formalny o przerwę, ponieważ..."
Potem się już mówi co się chce.
— Tomasz Skory (@TomaszSkory) kwiecień 4, 2014
Wniosek Kopycińskiego o przerwę w celu wyłączenia z posiedzenia Macierewicza i Kaczyńskiego z powodu niepoczytalności - najlepszym dowodem.
— Tomasz Skory (@TomaszSkory) kwiecień 4, 2014
