Poseł Twojego Ruchu chciał wykluczenia z obrad Sejmu Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego.
Poseł Twojego Ruchu chciał wykluczenia z obrad Sejmu Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Nawet blok mało ciekawych głosowań można wykorzystać do zrobienia politycznej awantury. Sławomir Kopyciński z Twojego Ruchu złożył wniosek formalny o wykluczenie z obrad Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. – Chcę mieć pewność, że wszyscy głosujący są w pełni władz umysłowych – argumentował.

REKLAMA
Piątkowe głosowania w Sejmie to często miejsce najostrzejszych awantur – wtedy jest największa szansa na transmisję telewizyjną. Wykorzystał to Sławomir Kopyciński, poseł Twojego Ruchu (wybrany z list SLD) i kandydat do Parlamentu Europejskiego. Wszedł na mównicę i zażądał wyłączenia z obrad Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego (transmisja obrad Sejmu, godz. 9.08).

Sławomir Kopyciński: Przed nami bardzo ważny blok głosowań, od których zależy między innymi los tysięcy osób niepełnosprawnych. Chciałbym mieć pewność, że wszyscy, którzy biorą udział w tym głosowaniu są w pełni władz umysłowych.

Dlatego składam wniosek formalny o rozważenie wykluczenia z obrad pana posła Antoniego Macierewicza, ponieważ jego zachowanie, teoria mgły, teoria pancernej brzozy została wczoraj zamieniona na teorię wybuchu. Być może faktycznie coś wybuchło, ale w głowie pana Antoniego Macierewicza.

Ewa Kopacz: Panie pośle, kieruję sprawę do Komisji etyki.

S.K: Po drugie składam wniosek o wykluczenie z obrad pana prezesa Kaczyńskiego. To człowiek, który wypowiedział wojnę Rosji, wypowiedział wojnę Niemcom, prawdopodobnie jutro…

E.K.: Panie pośle, odbieram panu głos, złamał pan regulamin. Proszę zająć miejsce, bo wykluczę pana z obrad, proszę nie utrudniać, przywołuję pana do porządku.


Składnie wniosków formalnych jest notorycznie nadużywane do wygłaszania krótkich oświadczeń. Ale rzadko w tak żenującym stylu jak wypowiedź Sławomira Kopycińskiego. Zapewne ukarze go Komisja etyki, ale konsekwencje na własną rękę powinien wyciągnąć też klub parlamentarny Twojego Ruchu.