Polskie dzieci coraz grubsze

chanfett
Jak wskazują najnowsze badania Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie, na nadwagę lub otyłość cierpi ok. 28% chłopców i 22% dziewcząt w szkołach podstawowych. Problem jest większy niż w wielu krajach Europy i wciąż się powiększa. Wiele nadziei wiąże się więc z projektem ustawy mającej zabronić sprzedawania śmieciowego jedzenia w szkolnych sklepikach.


Problem otyłości wśród polskich dzieci
Prof. Mirosław Jarosz, dyrektor IŻŻ, podkreśla, że problem otyłości rośnie szybciej niż przypuszczano jeszcze dekadę temu. W 1971 roku nadwaga i otyłość dotyczyły zaledwie 10% chłopców i 8,5% dziewczynek. W 2005 roku było ich już odpowiednio 21% i 15%. Badania Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie przeprowadzone w 2010 roku ukazały, że nadmierną wagę posiadało już ponad 24% chłopców i 18% dziewcząt. Tymczasem w 2013 roku odsetek ten wzrósł do 28% i 22% w ostatnich klasach szkoły podstawowej.


W świetle badania ENERGI, przeprowadzonego w 7 państwach europejskich, okazało się, że polskie dzieci są bardziej otyłe niż młodzi ludzie z Belgii, Norwegii czy Holandii. Rekordzistą pod tym względem jest Grecja, gdzie nadmierną masą ciała wyróżnia się 44% chłopców.


Dlaczego dzieci tyją?
Jak podają eksperci, polskie dzieci są coraz mniej aktywne fizycznie i nieprawidłowo się odżywiają. Z badań IŻŻ wynika, że przed pójściem do szkoły śniadanie konsumuje mniej więcej co drugi uczeń. Jedynie 42% młodych ludzi zabiera drugie śniadanie do plecaka.


Tymczasem wieloletnie badanie „STRONG Kids” naukowców z Uniwersytetu Illinois ukazało, że za wzrost wagi wśród dzieci odpowiedzialna jest niewystarczająca ilość snu, wysoka masa ciała rodzica, a także ograniczanie dostępu do określonych produktów, celem kontroli wagi najmłodszych. W badaniu uwzględniono informacje dotyczące 329 dzieci i ich rodziców.

Okazało się, że dzieci, które nie przesypiały 8 godzin dziennie, obarczone były 2,2-krotnie wyższym ryzykiem nadmiernej wagi. Ryzyko to było także 1,9 razy większe wśród młodych ludzi, których rodzice mieli wysokie BMI i 1,75 razy większe u tych dzieci, które objęte były restrykcjami dietetycznymi. Dlaczego ograniczenie spożycia produktów mogących negatywnie wpłynąć na wagę dziecka prowadzi do ich tycia? Specjaliści podają, że radykalne odcięcie dzieci od dostępu do niezdrowych i kalorycznych pokarmów może sprawić, że będą ich bardziej pragnąć i przy każdej nadarzającej się okazji objadać się nimi.

W szkołach nie będzie już chipsów?
W związku z narastającym problemem nadwagi i otyłości w szkołach, Polskie Stronnictwo Ludowe stworzyło projekt ustawy, mający wyeliminować niezdrowe pożywienie (takie jak chipsy, napoje słodzone i energetyzujące, ciastka, dżemy, marmolady, produkty mleczne i zbożowe) z terenu szkół, przedszkoli i placówek opiekuńczo-wychowawczych. Został on pozytywnie zaopiniowany przez rząd.

Chodzi przede wszystkim o ograniczenie kontaktu najmłodszych z produktami o wysokiej zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych, cukru i soli, czyli produktami, które mogą przyczyniać się do rozwoju chorób przewlekłych w przyszłym życiu. Oprócz sprzedaży, zabronione byłoby także reklamowanie, promowanie i prezentowanie śmieciowego jedzenia na terenie wspomnianych ośrodków.

Rząd nie popiera jednak jednego aspektu projektu, a mianowicie zakazu sprzedaży produktów mlecznych o wysokiej zawartości cukru. Jak podkreśla, napoje mleczne, kefiry, jogurty czy maślanki powinny być dostępne dla dzieci, ponieważ dostarczają także wapnia, którego często brakuje w diecie najmłodszych. Poza tym, w produktach mlecznych znaleźć można również białko zwierzęce i witaminy grupy B.

Doskonałego przykładu dostarcza Szkoła Podstawowa nr 38 w Bydgoszczy, gdzie sklepik szkolny z niezdrową żywnością został zamknięty, po tym, jak osoba go prowadząca nie skłoniła się ku prośbom o zmianę asortymentu na zdrowszy. W jego miejsce wprowadzono wartościowe śniadania – kanapki z warzywami, jogurty i zupy mleczne – w niskiej cenie (2,50 zł). Co więcej, w szkole pojawiła się pielęgniarka, która regularnie waży uczniów. Dzięki opracowanemu w ramach placówki programowi walki z otyłością, który obejmuje rozmowę z rodzicami dzieci o nadmiernej wadze, w ciągu 5 lat schudło 208 uczniów spośród 251, u których zauważono problem z wagą.