
Mało który były polityk PiS-u wzbudza w dawnych kolegach tak negatywne emocje jak Kazimierz Marcinkiewicz. Premier pierwszego rządu stworzonego po wygranych przez PiS wyborach w 2005 roku jest krytykowany za odejście z politycznego matecznika i krytykę prezesa. – Żałosny tuskowy „przydupas” – napisał o nim Joachim Brudziński.
Kazimierz Marcinkiewicz, chociaż poza polityką, często ją komentuje. W „Tomasz Lis na żywo” mówił o kryzysie na Ukrainie. Byłego premiera, który kierował rządem Prawa i Sprawiedliwości, ostro zaatakował Joachim Brudziński. Reakcja szefa komitetu Wykonawczego PiS pokazuje, że Marcinkiewicz to nadal wielka zadra polityków tej partii.
@jbrudzinski "żałosny przydupas" nie został premierem z pewnej partii przypadkiem Panie Pośle, czy nie?
— Adam Malczak (@Adam_Malczak) April 14, 2014
Oglądając tego śmiesznego męża znanej poetki zBrwinowa mam stysfakcę,że w sporze pomiędzy JK a śp.PLK dotyczącym nominacji na premiera dla
— Joachim Brudziński (@jbrudzinski) April 14, 2014
@jbrudzinski Śmiałe wspomnienia. A co na to prezes? Choc Ci co byli za JK i KM, juz poza PiS, przynajmniej cześć z nich.
— Arleta Zalewska (@arletazalewska) April 14, 2014
Atakując Marcinkiewicza Brudziński odwoływał się do jego głośnego związku z Izabelą Olchowicz, znaną jako "Isabel" – druga żona byłego premiera pochodzi z Brwinowa. Kilka lat temu na blogu zaczęła publikować wiersze, przez co stała się obiektem kpin.
