O autorze
Andrzej Saramonowicz – urodził się w 1965 roku w Warszawie.

Reżyser, scenarzysta, dramaturg, pisarz. Pracował jako redaktor i dziennikarz m.in. w "Gazecie Wyborczej", Telewizji Polskiej, ""Vivie!" oraz " Przekroju".

Autor największych filmowych polskich hitów komediowych w XXI wieku (m.in. "Ciało", "Testosteron" i "Lejdis"). "Testosteron" - stale obecny w teatrach w kilkunastu krajach - jest jedną z najpopularniejszych obecnie polskich sztuk teatralnych na świecie.

Jako pisarz debiutował w 1990 w kultowym dziś piśmie literackim „bruLion”. W 2015 roku opublikował swoją pierwszą powieść - „Chłopcy”.

Jest mężem pisarki Małgorzaty Saramonowicz i ojcem dwóch córek.

Szczęście w poddaniu?

Miewałem problem z książkami Houellebecqa (czyli, mówiąc bez ogródek, poza świetnymi "Cząstkami elementarnymi" raczej mnie rozczarowały), ale jego najnowsza powieść "Uległość" ociera się o geniusz. Nie mam wątpliwości, że mówi przez nią do mnie jeden z najważniejszych dziś pisarzy europejskich, który daje niezwykle bolesny opis kurczącej się Europy i jej zanikającej cywilizacji.


Diagnoza jest jak na Houellebecqa zaskakująca (choć akurat mnie wydaje się słuszna), a wypowiada ją jeden z drugoplanowych bohaterów powieści, który przeszedł na islam: "Pozbawione chrześcijaństwa narody europejskie są tylko ciałami bez duszy, jak zombi. Pytanie tylko, czy chrześcijaństwo może odżyć? Przez kilka lat w to wierzyłem, choć z rosnącymi wątpliwościami: coraz bliższa mi była myśl Toynbeego, według którego cywilizacje nie giną zamordowane, ale umierają śmiercią samobójczą". I mówi dalej: "Chodzi o uległość. (...) Szczytem ludzkiego szczęścia jest uległość".

François, główny bohater powieści, wykładowca literatury na Sorbonie i liberalny indywidualista, jest człowiekiem, który wiedzie życie, gdzie na uległość nie ma miejsca. I dlatego jest nieszczęśliwy. Intuicja człowieka przegranego prowadzi go w pewnym momencie do katolickiego klasztoru, ale sfera sacrum (nawet rozumiana poza praktyką religijną, raczej jako skowyt serca), jest już dla niego bezpowrotnie zamknięta. François nie odnajduje w sobie drzwi, by ją wpuścić, a dzisiejsze chrześcijaństwo - słabe, gasnące, mizdrzące się do świata - nic nie potrafi już na nim wymusić: ani prośbą, ani groźbą. W finale François również wybiera islam. Nie jako atrakcyjniejszą przestrzeń metafizyczną, ale jako szansę na bycie uległym. Na bycie szczęśliwym.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie chcemy nudy, chcemy DRAMY. Ten odcinek "Rolnik szuka żony" zaspokoił odwieczną ludzką potrzebę
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno
POLECAMY 0 0Nigdy się nie poddawaj – tego uczy kino. 10 tytułów, które powinien zobaczyć każdy mężczyzna
Volvo 0 0W mieście Volvo ci więcej. Kompaktowy XC40 to SUV gotowy na (prawie) wszystko
0 0Modest Amaro otwiera kolejną restaurację. “To będzie coś unikalnego”
INNPoland 0 0Lodowe księżyce i wiatr słoneczny. Człowiek w kosmosie to nic przy tych misjach
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Twardy zawodnik" rezygnuje z prawyborów w PO. Kidawa-Błońska nie ma już rywali
0 0Co tak naprawdę obiecał Morawiecki? Rząd dzielnie zajmie się problemami, które sam stworzył
DADHERO.PL 0 0"Dziwne spojrzenia, złośliwe komentarze..." Tak wygląda życie ojców samotnie wychowujących dzieci
0 0Przez dwa miesiące byłam streamerką gier. Oto, czego się nauczyłam
dadHERO 0 0Prawie półtora miliona złotych na polską planszówkę. Skąd ten sukces gry "Beyond Humanity:Colonies"?
0 0Negatywne komentarze na Allegro się opłacają. Za ich usunięcie płacą nawet 80 zł
TYLKO W NATEMAT 0 0"Żenujące". Były sołtys Rytla nie ukrywa, co myśli o reportażu Superwizjera o Beacie Szydło
0 0Afera podkarpacka. Zatrzymano byłych funkcjonariuszy CBŚP i CBA