O autorze
Miesięcznik Benefit to gazeta kierowana do wszystkich, którzy interesują się motywacją, rozwojem i pracą. W miesięczniku można odnaleźć artykuły dotyczące szkoleń pracowników, podnoszenia jakości pracy, rozwoju i zarządzenia firmą , procesów zmiany i zarządzaniu zmianą, najnowszych sposobach motywowania pracowników, pozapłacowych formach wynagradzania za pracę, aspektach prawnych i podatkowych.

Ta inwestycja zawsze się zwraca

Trwają prace nad projektem ustawy o zdrowiu publicznym
Trwają prace nad projektem ustawy o zdrowiu publicznym Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta
Zmniejszenie kosztów absencji chorobowej, wypadków przy pracy oraz kosztów związanych z fluktuacją kadr to główne korzyści dla pracodawcy płynące z rozszerzenia w firmie działań prozdrowotnych. Zyskują także pracownicy, którzy wydłużają swój okres aktywności zawodowej, zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób cywilizacyjnych i zawodowych oraz zaczynają prowadzić zdrowy tryb życia.


- Zwiększenie zaangażowania pracodawców w działania prozdrowotne na rzecz pracowników wymaga obniżenia kosztów z tym związanych i wprowadzenia odpowiednich ulg podatkowych - twierdzi Zenon Wasilewski, ekspert ds. prawa medycznego w Business Centre Club. – Oczywiście wszelkie zmiany w tym zakresie muszą uwzględniać możliwości budżetu państwa i finansów jednostek samorządu terytorialnego.


Według eksperta tego typu ulgi powinny być skierowane do każdego przedsiębiorcy. Temat związany z ewentualnym ich wprowadzeniem pojawił się w trakcie prac nad projektem ustawy o zdrowiu publicznym i stanowiącym jej najważniejszy element Narodowym Programem Zdrowia na lata 2016-2020. Na początku lipca br. Rada Ministrów przyjęła projekt wspomnianej ustawy, która zawiera regulacje mające poprawić stan zdrowia polskiego społeczeństwa. W połowie lipca projekt trafił do Sejmu, a 5. sierpnia odbyło się trzecie posiedzenie Komisji Zdrowia w tej sprawie.
- Kwestia ulg w podatkach dla pracodawców, którzy angażują się w promocję zdrowia i profilaktykę zdrowotną znajduje się poza zakresem projektowanej regulacji – informuje Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy Ministra Zdrowia.
Mimo tego faktu w opinii wspomnianego eksperta BCC opublikowanej tuż po tym jak projekt zatwierdziła Rada Ministrów - przedsiębiorcy oczekują przyjęcia ustawy jeszcze w tej kadencji Sejmu.
- W dalszych pracach legislacyjnych BCC uczestnicząc jako strona społeczna w procedurze sejmowej dołoży wszelkich starań, by ostateczny jej kształt spełniał oczekiwania nie tylko przedsiębiorców, ale przede wszystkim pacjentów – czytamy w stanowisku Zenona Wasilewskiego.
Dlaczego ustawa jest tak ważna dla pracodawców? Zenon Wasilewski wskazuje, że ustawa m.in. promuje zdrowie i profilaktykę chorób także zawodowych, ma wpływać na rozpoznawanie, eliminowanie lub ograniczanie zagrożeń dla zdrowia – także w środowisku pracy oraz wskazywać skuteczne programy prewencji i promocji zdrowia także przez pracodawców.


Przedstawiciele pracodawców będą mieli wpływ na ostateczny kształt dokumentu.
– W trakcie konsultacji wskazaliśmy na konieczność uwzględnienia w składzie Rady ds. Zdrowia Publicznego przedstawicieli organizacji pracodawców – dodaje Zenon Wasilewski.

I rzeczywiście projekt przewiduje utworzenie Rady do Spraw Zdrowia Publicznego, odpowiedzialnej za planowanie i monitorowanie zadań prowadzonych w zdrowiu publicznym. Ministerstwo Zdrowia informuje, że Rada będzie pełniła funkcję opiniodawczo-doradczą ministra zdrowia. W jej skład wejdą m.in. przedstawiciele administracji publicznej, jednostek naukowych, pracodawców (nie więcej niż dwóch) i organizacji pozarządowych.
Inni eksperci także podkreślają, że medycyna pracy stanowi istotną część opracowywanej ustawy, a praca organizacji zrzeszających pracodawców mogą realnie wpłynąć na podniesienie jej rangi.


- Według mnie medycyna pracy powinna być ściśle powiązana z medycyną rodzinną – zauważa dr Dobrawa Biadun, ekspertka Konfederacji Lewiatan. - Rolą medycyny pracy nie jest bowiem leczenie. Przy jakichkolwiek wątpliwościach pracownik-pacjent powinien być odsyłany do lekarza rodzinnego. Uwzględniając naszą epidemiologię tylko podejście holistyczne może nam pomóc nie tylko w wydłużeniu życia, ale i wydłużenia czasu, gdy żyjemy w zdrowiu.


Pracodawca daje, ale i zyskuje

W opinii BCC pt. „Promocja zdrowia w miejscu pracy” czytamy, że firma promująca postawy prozdrowotne swoich pracowników i dbająca o poprawę warunków pracy może im oferować wiele korzystnych świadczeń pozapłacowych związanych z ochroną zdrowia. To m.in. prywatna opieka medyczna, dodatkowe ubezpieczenia, karty kulturalne, karty sportowe, a także szczepienia ochronne. Co zyskuje pracodawca? Przede wszystkim zimniejsza koszty absencji chorobowej i kosztów wypadków przy pracy.

- Polacy coraz rzadziej korzystają ze zwolnień lekarskich – podkreśla Zenon Wiśniewski. – Jednak koszty z tego tytułu wciąż są wysokie. Nadal znajdujemy się w czołówce statystyk europejskich dotyczącej absencji chorobowej.
W 2012 r. wydatki związane z niezdolnością do pracy wyniosły aż 30 mln 438 tys. zł.
- Warto podkreślić, że promocja zdrowia i profilaktyka przynoszą oszczędności nie tylko dla budżetu i gospodarki ale i dla poszczególnych pracodawców - twierdzi Zenon Wasilewski. – Zdrowie pracowników to znaczący kapitał każdej firmy.
Jednocześnie ekspert BCC zauważa, że już dziś mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa mogą ubiegać się o uzyskanie dofinasowania na projekty dotyczące poprawy bezpieczeństwa i higieny pracy oraz zminimalizowania zagrożeń chorobami zawodowymi.

Katarzyna Patalan

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0O pracy w tym miejscu marzą setki osób. Tylko oferta dla stolarza wzbudziła drwiny
Bella Happy Pants 0 0Mniej powodów do zmartwień. 5 gadżetów – twoje dziecko będzie bezpieczniejsze
0 0Powiedzieli "sprawdzam". Oto, co się stało ze 100 obietnicami partii Kaczyńskiego
0 0Przestajemy wierzyć, że może być inaczej. Polacy wiedzą, kto wygra wybory
WYBORY2019 0 0Pozwolił powiesić plakaty kandydata PiS i teraz żałuje. "Popełniłem błąd i właśnie za niego płacę"
0 0Parodiował niepełnosprawnych? Pszoniak: Trzeba się puknąć w głowę!