O autorze
Absolwent Matematyki Stosowanej na PŁ i studiów Menadżerów Samorządu Terytorialnego w SGH. Specjalista ds. funduszy europejskich, polityk i społecznik. Sekretarz Rady Wojewódzkiej SLD województwa łódzkiego.

Głupstwa o Europie cz.2

Pizza z kawą
Pizza z kawą Zrzut ekranu \ www.facebook.com/makaikawa
Euro. W dobie popularności polityków i publicystów, którzy 'mówią jak jest' i używają krótkich sloganów, poruszanie niełatwych, wieloaspektowych tematów to samobójstwo. Tym bardziej trudno ująć wszystkie niuanse wspólnej, europejskiej waluty w jednym blogowym wpisie. Są może jednak czytelnicy, którzy docenią, że można mówić coś w sposób skomplikowany i opisywać prawdę. A co tam, zróbmy to.


Pewien nieprzeciętny ekonomista powiedział mi niedawno, że z wprowadzeniem euro w Polsce jest tak, jak w podróży z wyjazdem samochodem z drogi podporządkowanej na autostradę. Jak się ma dobry samochód, to i jedzie się szybciej i wygodniej, a jak samochód jest przeciętny, to taka zmiana niewiele daje. Spalanie może mniejsze, ale szybciej się nie jedzie. Rodzaj samochodu, w tym przypadku oznacza sposób zarządzania polską gospodarką. Jeżeli będzie on prawidłowy, to wprowadzenie euro pomoże nam w szybszym rozwoju. Jeżeli będzie kiepski, to na niewiele się zda.


Minusy…
Jednym z argumentów jaki pada podczas dyskusji o wprowadzeniu euro jest kwestia wzrostu cen produktów i usług. Prezes PiS, który przewodzi przeciwnikom euro, wyraził się ostatnio tak: „Mówimy nie euro, mówimy nie europejskim cenom”. Kaczyński tym samym przywołał zjawisko, które ekonomiści opisali już dawno temu i nazwali tzw. „efektem cappuccino”. Sytuacja dotyczy Włoch, które wprowadzały euro w przeliczeniu 1€ = 2000 lirów. Przed przyjęciem euro, cappuccino kosztowało tam 1500 lirów. Po przyjęciu wspólnej waluty, cena w restauracjach została zaokrąglona do jednego euro, a więc wzrost o około 30%. Ponieważ Włosi piją cappuccino codziennie, to mieli wrażenie, że ceny mocno poszły w górę. Nie zwracali za to uwagi na to, że spadły ceny innych produktów, które kupują rzadziej, np. co 10 lat, jak telewizory, pralki, małe i duże AGD, samochody i inne, a które mają duży wpływ na całą strukturę ich wydatków. Okazało się, że po wprowadzeniu euro ceny we Włoszech rzeczywiście wzrosły, ale o jedyne 2%. A wiecie jaka jest inflacja w Polsce w kwietniu 2019 r.? 2,2%.
Drugi z argumentów PiS to kwestia polskich zarobków. Że są one zdecydowanie niższe niż w Europie Zachodniej. Kaczyński mówi, że „przyjmiemy euro, gdy osiągniemy poziom Niemiec”. Tylko, że nie osiągniemy, jeśli nie przyjmiemy euro i staniemy się w Unii Europejskiej krajem drugiej prędkości. Kaczyński i Morawiecki boją się, że jak przejdziemy na euro to nie będziemy zarabiać średnio 3500 zł, a jedynie 815 € i Polacy obwinią za to rząd. Tylko, że jedyne różnice są w nazwie i w jakimś sensie psychologicznym, bo 3500 jest większe niż 815, ale siła nabywcza pieniądza "z wypłaty" będzie taka sama. To jak w tym starym dowcipie o pizzy:
„- Na ile pokroić pizzę, na 8 czy 16 kawałków?
- Pokrój na 8, bo 16 to nie zjemy.”
A przecież nie jest ważne na ile podzielimy nasze pensje. Ważne, że będziemy w stanie kupić za nie tyle samo.


… i plusy

Jest ich bardzo dużo, ale skupmy się tylko na trzech.
Po pierwsze, wspólny rynek. Unia Europejska to druga gospodarka na świecie i rynek ponad 500 mln bogatych mieszkańców, o wielkiej sile nabywczej. Za przestrzeganie na nim zasad konkurencji odpowiada duńska komisarz Margrethe Vestager. To komisarz której "boją się" nawet największe amerykańskie koncerny, takie jak Facebook czy Google, bo potrafi narzucać na nich wielomiliardowe kary, które muszą płacić, aby mieć dostęp do europejskiego rynku.
Po drugie, przystąpienie do strefy euro to wspólny europejski nadzór bankowy. Czyli brak możliwości "kupna banku za złotówkę" i prób wyłudzenia 40 mln zł łapówek.
Po trzecie, siła wspólnej waluty. Obecnie około 62% rezerw walutowych na świecie zgromadzonych jest w dolarze amerykańskim. Daje to Ameryce niesamowitą dominację. USA ma pewność, że nawet dodruk dolara na ogromną skalę i tak "rozejdzie się" po świecie. To tak, jakby wszystkie pozostałe kraje za każdym razem składały w darze za ocean towary i usługi na równowartość dodrukowanej kwoty. Dla porównania, euro jest w tej chwili drugą najważniejszą walutą i stanowi "tylko" 20% światowych rezerw. W porównaniu z gigantami, polski złoty pozostaje mało znaczącą walutą. Wzmacnianie strefy euro poprzez przystąpienie do niej Polski jest więc naszym żywotnym interesem. Z jednej strony zwiększy to ochronę stabilności waluty, którą się posługujemy i ułatwi wymianę handlową z krajami UE, a z drugiej da możliwość udziału we wspólnych korzyściach.


Podróże kształcą
Kształcą nie tylko wielkie podróże do innych krajów. Podczas trwania obecnej kampanii do Parlamentu Europejskiego sporo jeżdżę po województwie łódzkim z liderem listy Koalicji Europejskiej profesorem Markiem Belką. To on jest tym nieprzeciętnym ekonomistą. Jest on również autorem większości porównań przytaczanych powyżej. Liczne wyjazdy i podejmowane w ich trakcie dyskusje z Premierem Belką utwierdzają mnie w przekonaniu, że to człowiek, który będzie nas godnie reprezentował. Swoją wiedzą w dziedzinie ekonomii będzie skutecznie dbał o polskie interesy, a dzięki posiadanym kontaktom z politykami z Europy będzie mógł być w tym działaniu skuteczny. Wiem, że w przeciwieństwie do posłów z ramienia PiS, nie będzie siedział w oślej ławce Parlamentu Europejskiego.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
NATEMAT EXTRA 0 0“To jakby odbity człowiek”. Tutaj zachowały się ślady krwi powstańców
Reserved 0 0Top modelka w kampanii Reserved. Promuje kolejną odsłonę projektu ReDesign
Gutek 0 0Zachwyca się nim Tarantino. Oto 5 powodów, dla których trzeba zobaczyć najbardziej szalonego laureata Złotej Palmy
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Zbiera haki dla Kaczyńskiego? "Newsweek" o tym, skąd taka pozycja Kamińskiego
0 0Matka Brejzy uznała, że dość oszczerstw. Złożyła pozew przeciwko Pereirze
GW Foksal 0 0Śniadanie z Saddamem Husajnem i obiad z Fidelem Castro. O tej książce będzie wkrótce głośno
WYWIAD 0 0To ona promuje Cosmic Dance. Taniec, który dla wielu kobiet jest katharsis
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Rządy PiS nazywała reżimem. Ta Czeszka może napsuć krwi Kaczyńskiemu bardziej niż Timmermans
0 0To po to PiS przerwał posiedzenie Sejmu? Arłukowicz mówi o "handlu"