O autorze
Poseł na Sejm RP VI, VII i VIII kadencji. W latach 2013-2015 Sekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów i Pełnomocnik Rządu do spraw Informacji i Edukacji Finansowej w zakresie Budżetu, Finansów Publicznych i Instytucji Finansowych oraz Ochrony Finansów Publicznych.

Do jej obowiązków należała, między innymi, identyfikacja ryzyk występujących w systemie finansów publicznych, promowanie problematyki dotyczącej ochrony finansów publicznych czy zagadnień ekonomiczno-społecznych w zakresie objętym działaniami administracji rządowej. Nadzorowała m.in. Departament Rozwoju Rynku Finansowego i Departament Prawny, w tym przygotowanie ustaw regulujących sektor bankowy, kapitałowy i ubezpieczeniowy. Koordynowała działania wprowadzające w Polsce loterię paragonową.

Do momentu objęcia stanowiska sekretarza stanu była członkiem podkomisji stałej ds. monitorowania systemu podatkowego w sejmowej komisji Finansów Publicznych oraz przewodniczącą podkomisji stałej ds. jakości kształcenia i wychowania w komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Od początku swojej publicznej działalności (2006 r.) na swojej stronie internetowej leszczyna.info, prowadzi blog – „Niecodziennik”.

Wyższe płace, czyli program Platformy Obywatelskiej cz. 2

Platforma Obywatelska uważa, że państwo powinno wspierać osoby pracujące, tworzące PKB, bo to motywuaje ludzi do podejmowania pracy, a młodych pracowników do pozostawania w Polsce. Tylko populistyczny rząd nieudasczników, który miał szczęście trafić na lato w gospodarce, może myśleć, że da się utrzymać długotrwały wzrost gospodarczy oparty na transferach społecznych, a nie na godnym wynagrodzeniu pracowników, przekładającym się na PKB. Dlatego proponujemy #WyższePłace...


Nie ma innej drogi do dobrobytu wszystkich Polaków niż szybki wzrost gospodarki oparty na inwestycjach, a nie konsumpcji, która w dodatku jest efektem redystrybucji podatków na cele socjalne.
Odpowiedzią Platformy Obywatelskiej na to wyzwanie jest Dekalog Gospodarczy ogłoszony w 2017 r., a jednym z programów szczegółowych jest program #WyższePłace przedstawiony pod koniec 2018 roku.

Truizmem jest powiedzieć, że płace w Polsce są niskie. Jeśli przeliczymy je na euro, to mniej zarabia się tylko w 5 krajach UE. Nasze pensje są ok. 3 razy niższe niż przeciętnie w Europie. Niestety rząd PiS nie zrobił nic, żeby zmienić tę relację i nie wykorzystał czteroletniej koniunktury, żeby zmniejszyć tę niekorzystną dla Polaków różnicę. Platforma Obywatelska uważa, że państwo powinno wspierać osoby pracujące, tworzące PKB, bo to motywuje ludzi do podejmowania pracy, a młodych pracowników do pozostawania w Polsce.
Tylko populistyczny rząd nieudaczników, który miał szczęście trafić na lato w gospodarce, może myśleć, że da się utrzymać długotrwały wzrost gospodarczy oparty na transferach społecznych, a nie na godnym wynagrodzeniu pracowników, przekładającym się na PKB. Co więcej, żeby zabezpieczyć transfer do tych, którzy muszą dostać wsparcie państwa, tzn. do osób z niepełnosprawnością, konieczne są solidne podstawy dla rozwoju gospodarczego kraju.


Nasz program #WyższePłace składa się z dwóch elementów:
1. Obniżymy podatki i składki dla wszystkich pracujących – PIT, ZUS i składka na NFZ nie przekroczą łącznie 35% zarobków Polaków.
2. Gwarantujemy wsparcie dla każdego, kto pracuje na umowie o pracę i zarabia mniej niż dwukrotność płacy minimalnej, czyli w 2019 roku 4,5 tys. zł. Dla osób zarabiających minimalne wynagrodzenie wsparcie wyniesie 500 zł miesięcznie, dzięki czemu dochód netto będzie pokrywać się z obecną płacą brutto. Wraz ze wzrostem wynagrodzenia ponad płacę minimalną o określony procent, wsparcie będzie się zmniejszać o taki sam procent – aż do zera przy zarobkach o 100% wyższych od płacy minimalnej (czyli jej dwukrotności).


W ten sposób płaca minimalna wyniesie 2247 zł, zamiast 1653 zł.
Z kolei dochód „na rękę” osób mających płacę brutto na poziomie 3000 zł wzrośnie z 2156 do 2663 zł (o 173 zł z tytułu niższych podatków i składek, i o ponad 333 zł ze wsparcia).
Osoby zarabiające 4500 zł (i więcej) nie otrzymają już wsparcia. Ale ich dochód netto też wzrośnie – o ponad 9% – na skutek niższego opodatkowania i oskładkowania płac.


Na pojawiające się zarzuty, że taka premia (wsparcie) będzie prowokować do ukrywania zarobków w szarej strefie – zacytuję odpowiedź naszego głównego ekonomisty - prof. Andrzeja Rzońcy:
„Po pierwsze, program #WyższePłace zmniejszy pozapłacowe koszty pracy, a tym samym osłabi bodźce do płacenia pod stołem. Po drugie, pracownikom nie będzie się opłacać obcięcie pensji, żeby otrzymać wsparcie, bo aby je podwyższyć o 1 zł, musieliby zrezygnować z 4,5 zł wynagrodzenia. Po trzecie, w oporze przeciwko takim ewentualnym „propozycjom”  będzie ich wspierać niedostatek rąk do pracy. Po czwarte, przygotowana przez opozycję generalna przebudowa podatków nie ogranicza się do programu #WyższePłace, a dotyczy także opodatkowania przedsiębiorstw. W systemie podatkowym mają pojawić się bodźce promujące zwiększanie skali działalności. Będzie się opłacało rosnąć, a tego nie da się wykazać, spychając działalność do szarej strefy.”
 
Na koniec fundamentalne pytanie: skąd weźmiemy na to pieniądze. Koszt programu to ok 30 mld zł.
Oprócz oszczędności, jakie powstaną po odejściu PiS od władzy, gdy nie będziemy przekazywać blisko 1,5 miliarda zł na propagandową telewizję, ani wypłacać nagród ministrom w kwocie blisko 2 miliardy zł, ani też zatrudniać dyrektorek od PR za ok 60 tys. zł miesięcznie, zapewnimy stabilny wzrost gospodarki. Taki wzrost to także wzrost dochodów publicznych, a wraz z tym decyzje, na co wydamy nasze wspólne pieniądze z podatków.
Powtórzmy jeszcze raz: ważne jest, aby wzrost był stabilny i długoterminowy tzn. oparty na inwestycjach zwiększających nasze zdolności produkcyjne, które dzisiaj są już bliskie maksymalnego wykorzystania. Dlaczego? Bo w ostatnich 3 latach, chociaż nasz PKB wzrósł o 13% to inwestycje brutto tylko o 3%. To znaczy, że nakłady te (w relacji do PKB) są na poziomie zdecydowanie niższym niż były w 2015 r. i należą do najniższych w Unii Europejskiej! Dlaczego? Bo inwestorzy boją się nie tylko zmieniającego się szybko i pod osłoną nocy prawa, opresyjnego fiskusa, wstrzymywania zwrotów VAT, nagłego wzrostu kosztów inwestycji, bo decyzje rządu PiS są nieprzewidywalne, oni boją się także, że jak przegra jakiś Jaki, to inwestycji nie będzie, choćby oni mieli ustną umowę i pełnomocnictwo, a jak pójdą po sprawiedliwość do prokuratury, to okaże się, że prawo w Polsce tworzy ten, co ich oszukał!
Czy to jest dobry klimat dla rozwoju inwestycji, dla wzrostu gospodarki, wzrostu płac i dobrobytu Polaków? Wrażenie, że tak mogło powstać tylko na krótką metę, przy całym szeregu sprzyjających okoliczności i odpowiedzialnej polityce poprzedniego rządu. Jesienią nie można już na to liczyć, dlatego trzeba postawić na tych, co naprawdę potrafią rozwijać gospodarkę, nawet wtedy, gdy wokół jest recesja.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Ta "sekta" wierzy w najbardziej szalone teorie spiskowe. Ten wywiad zapamiętam naprawdę na długo
0 0Gdy zwolniono tę dziennikarkę, teatry nie wytrzymały. Czystka w TVP Kultura
0 0Kim jest Polka, która zaśpiewała z Michaelem Bublé? Michael: ”To się jeszcze nigdy nie zdarzyło”. Widownia w szoku
NATEMAT EXTRA 0 0"Nie mów w sądzie, że gruby miał czarny samochód". Tak więźniowie grypsują przez telegazetę
NEWSWEEK 0 0Na opozycji już nikt nie wierzy, że PiS przegra wybory. Ale mają plan, jak nie oddać władzy
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Przez WOT poczuliśmy się jak śmiecie". Żołnierz mówi, dlaczego jego koledzy rezygnują z wojska

FESTIWAL W GDYNI

0 0Piękny gest amerykańskiego aktora wobec Piotra Woźniaka-Staraka w Gdyni
0 0Zabawna wpadka Kożuchowskiej. Przyjęła oświadczyny na czerwonym dywanie