O autorze
Rodzicu usiądź obok mnie i posłuchaj. Słyszysz? To Twoje dziecko, teraz kiedy już je słyszysz i rozumiesz - na pewno się dogadacie. Ciebie też słucham, rozumiem, a nawet czasem doradzę.
Właśnie tym zajmuję się w żłobkach i przedszkolach; w Radio Bajka i na warsztatach we własnej firmie
FanPage na FB

Mamo, jak smakuje seks na plaży?

Próbowaliście kiedyś spędzić dzień patrząc na świat oczami dziecka? Rozejrzeć się po nim i postrzegać jak osoba, która wielu rzeczy jeszcze nie wie więc chłonie otoczenie jak gąbka? Jeśli tak to pewnie wiecie, jak bardzo potrzebna jest Wasza czujność na pytania dzieci.


Tytuł artykułu wziął się z jednej z lodziarni w supermarkecie w Warszawie. Sex on the beach to nazwa smaku lodów, a dzieci teraz wyjątkowo wcześnie uczą się języków, więc ze strony czytającego sześciolatka to pytanie wcale nie byłoby zaskoczeniem. Młodsze dziecko zapyta „mamo, co to jest to kolorowe?” - jak brzmi odpowiedź?

Ale do wyjaśnienia jest znacznie więcej, bo nieopodal tej lodziarni dziecko spojrzy na reklamę i spyta „a dlaczego ta pani tak dziwnie się wygina?”, a w momencie, kiedy będzie już mogło swobodnie korzystać z telewizji, to tych pytań będzie znacznie więcej.

W tym miejscu chciałbym uczulić na dwie rzeczy. Jedna z nich jest pozornie utopijna – czyli walka o przestrzeń publiczną, tak by nie wystawiała ona naszych podopiecznych na nadmiar informacji, z którymi będzie im trudno sobie poradzić. W pewnym zakresie to jest walka z wiatrakami, bo za tym stoją potężne pieniądze i interesy wielu firm, więc jak zawsze w tym wypadku opór materii będzie olbrzymi.


Niemniej społeczne inicjatywy jak stowarzyszenie „Twoja Sprawa” to przykłady, które pokazują, że nawet jeśli problemu nie można ostatecznie rozwiązać, to przynajmniej odrobinę da się ulepszyć rzeczywistość. Nie brakuje aktywistów, którym czasem starczy nasza cegiełka w postaci kliknięcia, bądź też nagłośnienia (co niniejszym czynię). Warto też zwrócić uwagę, jeśli jest komu – a w przypadku lodziarni jest.

Tyle „utopii”, natomiast przede wszystkim zachęcam rodziców do odpowiadania na pytania dzieci. Do stanięcia na wysokości zadania i nie omijania trudnych pytań. Bo jeśli są pytania – to niemalże na pewno padną odpowiedzi, a chyba nie ma wątpliwości, że wolicie by były to wasze odpowiedzi*.

Innym tematem jest jakość tych odpowiedzi – nadmiar morałów zniechęca do zadawania pytań, ale jak rozmawiać z dziećmi, to materiał na książkę, a nie na akapit - warto po prostu być rozsądnym. Przede wszystkim zachęcam do wrażliwości, do patrzenia na świat tak jak dzieci. Kiedy zrozumiemy, że znajdują się w takiej sytuacji jak nigdy do tej pory dzieciom się nie zdarzało, to chętniej odpowiemy na 1000 pytań naszych pociech.

*Naiwnie próbowałem znaleźć lody o tym smaku w internecie. Cóż, lepiej udzielcie sami odpowiedzi pociechom.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc
INNPoland 0 0Węgiel nie będzie się palił bez pieniędzy. Bankierzy mają plan, jak zadusić brudny przemysł
0 0Pamiętaj o tym ubezpieczając mieszkanie. To dodatek, który może zrobić sporą różnicę
POLECAMY 0 0"Watchmen" to telewizyjne wydarzenie na miarę "Czarnobyla". Ale serial HBO wkurzył Amerykę
MamaDu 0 0Szkolne konkursy plastyczne to farsa. Psycholożka opisała jeden z nich i się zaczęło...
0 0Możesz się pozbyć boomboxa. Ten niezniszczalny głośnik stanie się sercem każdej imprezy
0 0Rodzina patchworkowa - czy warto się w to pakować? Każdego dnia sprawdzam to na własnej skórze
0 0101 lat polskiej muzyki w 7 minut. Film uczniów z Dąbrowy Górniczej trzeba zobaczyć!
dad:HERO 0 0"Trzeba mieć do kogo wracać..." płk Kruczyński z GROM o tym, jak być komandosem i ojcem