Już w najbliższy weekend bardzo istotne, mające w dużej mierze charakter symboliczny wydarzenie w kalendarzu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Sejmik Kobiet Lewicy, bo o nim mowa, to impreza z którą wiążę osobiście, duże nadzieję. Niesie ona jednak za sobą tyle samo pozytywnych oczekiwań, co i niebezpieczeństw wpadnięcia w pułapki, na które musimy bardzo uważać.

REKLAMA
Sam pomysł organizacji spotkania kobiet, utożsamiających się z wartościami lewicowymi uważam za przysłowiowy "strzał w dziesiątkę". Dobrze, że SLD tym symbolicznym wydarzeniem stara się pokazać, że po serii błędów popełnionych w niedalekiej przeszłości, przyszedł czas na powrót do prawdziwie lewicowych wartości.
Lewicowe działania legislacyjne w obecnej kadencji, dużo częstsze pokazywanie się na ulicach, gdzie politycy wsłuchują się w problemy społeczeństwa, wreszcie starania w otwarciu się na środowiska kobiece. To ruchy, które Sojusz powinien wykonywać od dawna, ale lepiej późno niż wcale.
Jest jeszcze wiele niezagospodarowanych przez nasze ugrupowanie tematów, które dla lewicy powinny być tematami sztandarowymi, ale spokojnie... krok po kroku trzeba zajmować się każdą ze sfer, jednak musi to odbywać się w sposób przemyślany, a przede wszystkim oczekiwany przez konkretne środowiska reprezentujące dane grupy.
Ważne, aby weekendowe spotkanie z mądrymi, świadomymi własnych celów i wartości kobietami lewicy, nie było tylko jednorazowym wydarzeniem, za którym nie pójdą konkretne działania. A do zrobienia jest wiele. Konieczne są działania zmierzające do walki ze zjawiskami dyskryminacji w każdej sferze życia - od prywatnej, po zawodową, gdzie pomimo tego, że mamy rok 2012, wciąż zjawisko "szklanego sufitu" występuje na porządku dziennym.
Sama dyskusja jest oczywiście ważna, ale jeśli nie zaczniemy zmierzać do konstrukcji społecznych bliskich w materii stosunków na linii kobiety-mężczyźni ideałowi, za który uważam modele skandynawskie, wówczas Sejmik Kobiet Lewicy stanie się spotkaniem jakich wiele. Wierzę jednak, że nauczeni własnymi błędami popełnianymi w przeszłości, wsłuchamy się w głos uczestniczek, których rola w Sojuszu Lewicy Demokratycznej powinna zwiększać się z każdym dniem!
A więc do dzieła!