O autorze
Absolwent Uniwersytetu Humboldta w Berlinie na kierunku psychologia, działacz społeczny i polityczny, w latach 2011 - 2013 członek Polskiej Partii Socjalistycznej

TR i PIS o sporcie

Pierwszą rundę naszego wirtualnego pojedynku poświęcimy tematyce sportowej. Jak przedstawia się kondycja obydwu partii przed maratonem wyborczym w kwestii popularyzacji zdrowego stylu życia i wsparcia sportu wyczynowego? Czego możemy się spodziewać względem obiektów sportowych? Jak sprawić, aby wyniki naszych sportowców były bardziej zbliżone do historycznego sukcesu w Soczi, a mniej do wczorajszego meczu ze Szkocją? Jedno już teraz mogę zdradzić. Wbrew swojej nazwie, Twój Ruch starcie o lepsze propozycje w dziedzinie aktywności fizycznej oddaje walkowerem: PIS zagadnieniom stricte sportowym poświęca ponad 5 stron swojego programu, TR zaledwie 1 zdanie.


To też ostatni gwizdek, aby zaznajomić Państwa z ogólną formułą tych zestawień. Generalnie staram się wymieniać jedynie te elementy programowe, które są konkretnymi propozycjami zmian. Jednym z największych mankamentów programów partyjnych w naszym kraju, prócz nierealizowania zawartych w nich postanowień po dojściu do władzy, jest skupianie się na przedstawianiu samych wizji przyszłości, błogich życzeń bez żadnej koncepcji ich realizacji. Jeżeli, dajmy na to, ja bym zawarł w programie wyborczym, że będę działał na rzecz poprawy warunków bytowych wszystkich z Państwa, to jaką miałoby to wartość dodaną? Bez wskazania konkretnych dróg dojścia do takiego stanu - zerową, dlatego w miarę możliwości pomijam takie sformułowania. Te propozycje, które pozostaną na placu boju, dzielę na takie, które zasługują na moje poparcie, takie, które uznaję za nietrafione i pozostałe, co do których nie mam jeszcze wyrobionego zdania. W każdym z tych działów zaczynamy zawsze od PIS-u, a moment przejścia do propozycji TR zaznaczam skrótem partii w nawiasie. Pod koniec każdego z artykułów znajdą państwo mój komentarz do najciekawszych rozwiązań programowych oraz werdykt, która z partii może dany dział tematyczny zapisać na swoją korzyść.

Popieram...

* Stworzenie lepszych warunków do uprawiania sportu i rekreacji dla dzieci i młodzieży: program popularyzująco-aktywujący sport dla przedszkolaków i 1. klasy podstawowej, 2 - 3 klasa: co najmniej 1 godzina WF, drużyna szkolna w każdej klasie, rozgrywki międzyszkolne, szkolny sprawdzian w oparciu o międzynarodowy test sprawności fizycznej (wyniki składnikiem oceny z wychowania fizycznego)
* rozbudowę obiektów sportowych: w każdej gminie, a docelowo w każdej szkole, sala gimnastyczna, w każdym powiecie basen
* program równoległych karier, aby dać każdemu sportowcowi pracę i miejsce w społeczeństwie po zakończeniu kariery (dzięki utworzonej sieci centrów szkoleniowych)
* budowę systemu sportu i rekreacji dla osób niepełnosprawnych jako formę rehabilitacji zdrowotnej i integracji (np. możliwość podejmowania studiów sportowych dla niepełnosprawnych, dobrowolną integrację sportu osób niepełnosprawnych ze związkami sportowymi dla osób pełnosprawnych)
* modernizację bazy sportowo-hotelowej Ośrodka Przygotowań Paraolimpijskich
w Wiśle
* rozbudowę powszechnie dostępnej infrastruktury sportowej (baseny, boiska, tory kajakarskie) (TR)

Oceniam neutralnie...

* Wdrożenie wieloletnich ścieżek szkolenia dla utalentowanych zawodników (m.in. dzięki akademickim centrom szkoleń sportowych)
* zachęty do systematycznego podnoszenia kwalifikacji dla trenerów, instruktorów i menedżerów
* scalenie Instytutu Sportu oraz Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej, aby stworzyć nowoczesny ośrodek badawczy
* dbałość o Centralny Ośrodek Sportu: ochrona jego majątku przed wyprzedażą i degradacją materialną
* stworzenie systemu informacji sportowej: całkowity brak szczegółów, czym on by miał być i po co


Odrzucam...

* kontynuowanie programu budowy wielofunkcyjnych boisk o sztucznej nawierzchni
* wzmocnienie statusu zrzeszeń i stowarzyszeń kibiców
* uproszczenie struktury organizacyjnej polskiego sportu: najprawdopodobniej zmniejszenie liczby związków sportowych z obecnych 69, ale program tego nie precyzuje
* odejście od preferowania pewnych dyscyplin: przy podziale środków istotne będą specyficzne potrzeby danej dyscypliny, jej powszechność i wyniki sportowe (przy założeniu ich zmienności)

Werdykt

PIS wygrywa tutaj samą objętością, dla Palikota temat sportu praktycznie nie istnieje. Kondycja sportu dzieci i młodzieży wskazuje na konieczność opracowania całościowego modelu wychowania fizycznego i popularyzacji zdrowego trybu życia w tej grupie wiekowej. To tu kształtują się postawy na całe życie, nie inaczej jest z nawykami dotyczącymi organizowania sobie czasu wolnego. Masowe uprawianie sportu może tu odegrać rolę nie tylko jako skuteczna forma przeciwdziałania późniejszym chorobom cywilizacyjnym, ale też jako spoiwo naszego coraz bardziej zatomizowanego społeczeństwa. Czy akurat rozwiązanie proponowane przez PIS jest najlepsze, nie wiem, ale niewątpliwie warto rozpocząć nad nim pogłębioną debatę publiczną. Jeżeli chcemy, aby więcej osób decydowało się na karierę sportowca wyczynowego, to musimy zwiększyć szanse na odnalezienie się w społeczeństwie dla sportowców zawodowców. Nie każdy z nich może zostać trenerem, nie wszyscy będą osiągali takie wyniki i uprawiali takie dyscypliny, aby mieć szanse na podpisanie intratnych kontraktów reklamowych. Dlatego dbałość o kształcenie zawodowe jest, z punktu długofalowego rozwoju osobistego, nawet ważniejsza od tych kilku, kilkunastu lat kariery sportowej na najwyższym poziomie. W wielu krajach świata szczególną rolę odgrywają tu służby mundurowe, nie inaczej musi być w Polsce.

W odniesieniu do osób niepełnosprawnych zawsze celem nadrzędnym winna być normalność - osiągnięcie w ramach możliwości technicznych i organizacyjnych, pełnoprawnego udziału we wszystkich dziedzinach życia. Należy przy tym stawiać przede wszystkim na rozwiązania, które są przydatne dla ogółu społeczeństwa. Jeżeli więc tożsame związki sportowe będą widziały realną szansę współdziałania, to będzie można zbudować dużo lepsze zaplecze treningowe dla jednego klubu niż gdybyśmy dostępne środki musieli sztucznie dzielić między klub dla osób bez niepełnosprawności i oddzielny klub dla osób z pewnymi ograniczeniami. Oczywiście będą takie przypadki, w których takie współdziałanie z najróżniejszych powodów nie będzie możliwe. Dlatego PIS słusznie zauważa, że wola połączenia musi wyjść przede wszystkim ze środowiska osób z niepełnosprawnością. Nie trudno zgodzić się z postulatami rozbudowy Ośrodka Przygotowań Paraolimpijskich jak i ogólnodostępnej infrastruktury sportowej. Wskazać należy, że PIS, z wyjątkiem możliwości odpisu jednego procenta podatku dochodowego od osób fizycznych na wsparcie szkolnych klubów sportowych, nie będących spółkami, praktycznie nie przewiduje nowych instrumentów finansowania. Gdybyśmy jednak konsekwentnie odrzucali propozycje, dla których partie nie przedstawiły całościowego pokrycia finansowego, to prawie wszystkie z nich, i to niezależnie od partii, musielibyśmy odrzucić. Taka jest niestety tradycja pisania programów wyborczych w Polsce.

Do działu neutralnego będą często trafiały propozycje, co do których po prostu nie jestem jeszcze przekonany. Może to wynikać albo z ich czysto hasłowego charakteru, niepodania przez autorów przekonywującej argumentacji za ich wdrożeniem, albo z moich braków informacyjnych w danej dziedzinie. Mam na tyle wszechstronną wiedzę, że spokojnie mogę przyznać się do tego, że w pewnych kwestiach wolałbym się jeszcze nie wypowiadać. System informacji sportowej bez wątpienia podpada pod „hasłowość” rozwiązania. Nie wiemy ani co to ma być, ani dlaczego należy to wdrożyć. Wieloletnie ścieżki szkolenia mają zapobiec nadmiernej eksploatacji młodych talentów, która według PIS-u jest główną przyczyną nieodnoszenia przez nich sukcesów w zawodach seniorskich. Ja widziałbym raczej wiele innych powodów, np. brak obiektów szkoleniowych lub perspektyw na udane życie zawodowe po ukończeniu kariery i wynikająca z nich konieczność aktywności zawodowej jeszcze w trakcie kariery sportowca. Podobnie jest z motywowaniem trenerów i menedżerów. Nie odrzucam motywacyjnego ich wynagradzania, ale jeżeli trzeba ich tak bardzo dodatkowo motywować, to może lepiej wymienić ich na takich, którzy zapał i pasję przyniosą sami?

PIS nie przedstawia argumentów, które jednoznacznie przemawiałyby za połączeniem Instytutu Sportu oraz Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej. Podobnie wygląda sprawa rzekomo złej kondycji Centralnego Ośrodka Sportu. Obawy o rozkradzenie jego majątku mogą być albo kolejnym przykładem histeryzowania liderów PIS-u, albo słuszną próbą ochrony tego jedynego w swoim rodzaju ośrodka sportowego przed prywatą Platformy. Nie wiem, co z tego jest bliższe prawdzie.

Przyglądnijmy się więc tym propozycjom, które moim zdaniem jednoznacznie zasługują na ich odrzucenie. Ingerencja w strukturę związków sportowych na szczeblu centralnym nie jest poparta żadnymi sensownymi argumentami. Uproszczenie stało się jednym z bardziej medialnych haseł polityków z lewej i prawej strony naszej sceny politycznej, ale to właśnie specjalizacja jest podstawą osiągania wyników na światowym poziomie. Może PIS-owi chodzi o utworzenie sekcji sportów wodnych, powietrznych i lądowych, tyle, że sport to nie armia. Jeżeli chodzi o odejście od preferowania pewnych dyscyplin, to podane przez PIS kryteria i tak doprowadzą do tego, że pewne dyscypliny otrzymają zdecydowanie większe pieniądze od innych. Obawiam się, że za tym pozornie racjonalnym postulatem kryje się dokładnie odwrotny zamysł wsparcia pewnych dyscyplin, które z jakiś powodów są PIS-owi szczególnie bliskie. Gdyby nie dotychczasowe braterstwo PIS-u z najbardziej agresywnym odłamem kibiców piłkarskich, postulat wzmocnienia pozycji zrzeszeń i stowarzyszeń kibiców znalazłby się co najmniej w dziale neutralnym. To one, jak słusznie zauważa PIS, mogą przesądzić o skutecznym wyeliminowaniu przemocy z polskich stadionów. Ale na ile wiarygodny jest ten argument, jeżeli jest podnoszony przez tych, którzy dotąd właśnie na chuliganach budowali siłę swoich pochodów?

Na szczególną uwagę zasługują słynne już „Orliki”. Czemu jestem ich zdecydowanym przeciwnikiem? Wyłącznie z powodu zastosowania na nich sztucznej nawierzchni. Moim zdaniem jest to niewybaczalny błąd koncepcyjny, chyba, że potraktuje się je wyłącznie jako hale gimnastyczne bez dachu. Dynamika przemieszczania się piłki i zawodnika na sztucznej murawie jest całkowicie odmienna od tej, którą możemy zaobserwować na boiskach naturalnych. Za dowód niech posłużą kuriozalne niekiedy wyniki meczów CSKA Moskwa, jedynego mi znanego uczestnika rozgrywek Ligi Mistrzów, który przeszedł na murawę o sztucznej nawierzchni. Jeżeli więc będziemy szkolić młodych piłkarzy na boiskach ze sztuczną nawierzchnią, to tak naprawdę będziemy im szkodzić. Będą oni musieli oduczać się nabytych nawyków i mozolnie przyzwyczajać się do warunków panujących na murawie naturalnej. Z punktu widzenia poziomu amatorskiego ten argument może się wydawać mało wiarygodny, ale jeżeli podstawą szkolenia naszych piłkarzy będą „Orliki”, to i poziom naszej reprezentacji zatrzyma się właśnie na kompletnej amatorszczyźnie. Dlatego boiska muszą mieć naturalną murawę, chyba, że celem ich budowy jest wyłącznie szkolenie piłkarzy dla CSKA.

Orliki w obecnej formule mogą oczywiście służyć do ćwiczeń fizycznych na świeżym powietrzu, stąd wzmianka o hali gimnastycznej bez dachu, ale nie sprawdzą się w szkoleniu przyszłych asów footballu. Jest też dodatkowy aspekt naturalnej murawy, który warto uwzględnić. Utrzymanie jej jest bardziej pracochłonne, tworzy więc nowe miejsca pracy. Nie każdy będzie biegle znał kilka języków obcych, nie każdy będzie wiodącym pracownikiem naukowym. Społeczeństwo otwarte na różnorodność to też takie, które tworzy pożyteczne miejsca pracy dla mniej utalentowanych. W gminach mniej zamożnych możliwe byłoby przejęcie utrzymania tych boisk przez samych uczniów. Na pewno zmniejszyłoby to skalę i częstotliwość występowania wandalizmu. Młodzież, która sama by dbała o prowadzenie tych boisk, byłaby dużo mniej skłonna do ich dewastowania. Tym samym nawet trawa nabrałaby walorów wychowawczych.

PIS wychodzi na prowadzenie. Jak będzie przebiegać rywalizacja z Palikotem, pokażą kolejne rundy naszego pojedynku, na które Państwa oczywiście bardzo chętnie zapraszam. Jeżeli mają Państwo jakiekolwiek uwagi co do formuły lub treści tych artykułów, to zachęcam do komentowania. A dla osób, które wolą spojrzeć na polską scenę polityczną z przymrużeniem oka, polecam rozgrzewkę przed naszym wirtualnym starciem, oczywiście koniecznie na naturalnej murawie .
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
MamaDu 0 0"Moja córka żyła 70 minut". Gest mamy po śmierci dziecka poruszył ludzi na całym świecie
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
0 0Technika sprzed 5 tys. lat pomoże ci popełnić mniej błędów. Mnisi mieli rację
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!