• Dwaj ludzie z szafą

    Komeda i Polański. Polański i Komeda. Jedyny w swoim rodzaju czarno-biały tandem kultury masowej, wyryty w świadomości wielu odbiorców, zarówno tych dużo starszych, jak i coraz młodszych. Czy pod koniec 1968 roku którykolwiek z nich mógł przewidzieć, że kolejny, 1969 rok, będzie najtragiczniejszy w ich życiu? Obchodzimy 50. rocznice tych tragicznych dla polskiej i światowej kultury wydarzeń. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jazzmik & saxes story

    Jazz spowszedniał, jest wszędzie, niemal wszyscy go słuchają, kojarzą muzyków, znają różnicę pomiędzy saksofonem tenorowym i altowym. Wiedzą, że Keith Jarrett oraz Kenny Garrett to jednak dwie zupełnie różne osoby, choć fonetycznie tak sobie bliskie. Fajnie by było… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wytłumaczyć niewytłumaczalne...

    Mój siedmioletni syn zbierał w niedzielę pieniądze do puszki WOŚP, podobnie jak w ubiegłym roku. 13 stycznia rano powiedziałem: „Mati, dziś Twoim szefem jest Jurek Owsiak”. W poniedziałek nie bardzo rozumiał co się stało, dlaczego ktoś zabija niewinnego człowieka, który przez całe dorosłe życie wspierał WOŚP, no i dlaczego jego szef nagle rezygnuje ze swojej wspaniałej i niezmiernie ważnej funkcji… Jutro mija dokładnie 15. rocznica śmierci Czesława Niemena. Gdyby odwiedził nas na chwilę z zaświatów, to na pewno byłby jeszcze bardziej zdziwiony światem, a zwłaszcza Polską niż my... CZYTAJ WIĘCEJ
  • nuBeatles

    Shabaka Hutchings, Miles Mosley, Antonio Sanchez, Mary Halvorson, Makaya Mccraven, WildFlower, Cameron Graves, Keyon Harrold, Brandee Younger, Onyx Collective, Sullivan Fortner, The JuJu Exchange w hołdzie pomnikowemu "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band" The Beatles. CZYTAJ WIĘCEJ
  • WMQ gra Komedę

    W końcu mogłem wysłuchać swoistego muzycznego podziękowania złożonego Komedzie przez kwintet Wojtka Mazolewskiego. Symbolicznym momentem w hołdowaniu jest również album formacji EABS „Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)”. Komeda, gdyby żył, byłby pewnie bardzo szczęśliwy z tak wielu różnorodnych muzycznych form uznania. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Niewinni czarodzieje

    Tegoroczną przygodę z festiwalem Jazztopad rozpocząłem wraz z moim synem, zapracowanym muzycznie pierwszoklasistą, od seansu kinowego „Jazz Morning Kids!” poświęconego czarownicom. Wiodącymi tematami kolejnych projekcji, z muzyką wykonywaną na żywo, były zwierzęta, kosmos, a także sztuka. I tak się ciekawie złożyło, że koncerty festiwalu, w jakich miałem przyjemność uczestniczyć, miały coś z czarów, afrykańskiej fauny, sztuki oraz jedynej w swoim rodzaju konstelacji gwiazd. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Chick Corea... Brad Mehldau... ESPERANZA SPALDING...

    a także Sons of Kemet, Avishai Cohen... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Oko Boga

    Najpierw chciałem zatytułować wpis „Klerów dwóch”, żeby symbolicznie pokazać dwa oblicza ludzi z kościelnej korporacji. Z jednej strony mamy misjonarzy, którzy obrali bardzo pożyteczny kierunek swojej posługi, np. nieodżałowanego ks. Jana Kaczkowskiego. A z drugiej osoby, których misja wypala się szybko i nagle orientują się, że wpadli w pułapkę: zwierzchnicy chcą kasy, a ja jestem najbardziej samotnym człowiekiem na świecie. Dla pokazania skali korporacyjnych zapędów zwierzchników napiszę tylko, że połowa nieruchomości w pięknym i wielkim Rzymie należy do kościoła… CZYTAJ WIĘCEJ
  • „Moim rodzicom”

    „Zimną wojnę” oglądałem niemalże w tym samym czasie co „Powidoki”, czyli ostatni film najważniejszego polskiego reżysera. Siłą rzeczy nasunęły mi się refleksje łączące te filmy i ich reżyserów. Obrazy opowiadają o stalinizmie w Polsce, a także o formach walki sztuki z totalitaryzmem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Dziecko Zofii

    Gdyby zapytać dziś o centralną postać w historii polskiego jazzu, nawet osoby mniej zorientowane, to w większości przypadków padłoby jedno nazwisko. Część osób powie Możdżer… Ale i tu jest ziarno prawdy, bo bez prekursora polskiego jazzu nowoczesnego trudno sobie wyobrazić aurę tak sprzyjającą naszym aktualnym topowym mistrzom, zwłaszcza czarno-białej klawiatury, a przede wszystkim ich globalną karierę. Oni mają tego świadomość, dlatego wielokrotnie złożyli i będą składali hołd dla swojego koryfeusza. Najczęściej w postaci własnych interpretacji jego najważniejszych utworów - taki jest jazz. CZYTAJ WIĘCEJ