Gdy pojawiła się nazwa Europa plus, nie było deklaracji Aleksandra Kwaśniewskiego, współpracy z Ruchem Palikota i innymi organizacjami. Tak po prostu chciałem pokazać dramaturgię momentu, w którym zwykła Europa, bez plusa, nie wystarcza. W ciągu miesiąca ten plus zrobił największą karierę.

REKLAMA
Plus pierwotnie miał sygnalizować lepszą pozycję Polski w Unii Europejskiej, ale rzeczywistość przerosła ten plan. Wczoraj na spotkaniu we Wrocławiu przyszło chyba 200 osób. Byli zainteresowani przede wszystkim… Polską plus! Oczywiście rozumieją, że trzeba przystąpić do euro, dołączyć się do nowej integracji, ale oczekują od Aleksandra Kwaśniewskiego mocnego wejścia w polską politykę. Nie jest to dziwne, bo Europa plus, bez Polski plus, jest po prostu niemożliwa.
Pewnie o tym będzie kampania i kolejne spotkania. Dziś w Kaliszu.
PS Pani prof. Magdalena Środa w dzisiejszej Gazecie Wyborczej zamiast plusa daje nam minusa ("inicjatywa samopomocowa i solidarnościowa wobec kolegów"). Bardzo to interesujące… Przeczytam ten tekst jeszcze raz, gdy Aleksander Kwaśniewski ogłosi listę "jedynek".