O autorze
Od 26 lat pisze o samochodach, nie tylko w Polsce, ale także w kilkunastu innych krajach - w tym we Włoszech, Wielkiej Brytanii, Rumunii, Grecji, USA i RPA. Redaktor naczelny miesięcznika Motor Hobby, redaktor naczelny tygodnika Motor, twórca miesięcznika Moto Magazyn, pierwszy redaktor naczelny polskiej edycji miesięcznika TopGear, redaktor naczelny kwartalnika Ramp. Jedyny Polak, który publikował w oficjalnym miesięczniku właścicieli samochodów Bugatti "Ettore". Jedyny wschodnioeuropejski dziennikarz, który na legendarnym Festiwalu Prędkości w Goodwood występował przez 5 lat jako kierowca fabryczny. Pierwszy Polak, który startował w wyścigu Le Mans Classic. Jeździ samochodami, którymi nie jeździ nikt.

ZAUFANIE

Toyota pickup 1969
Toyota pickup 1969 Toyota
Jakim samochodem wybrałbym się w niebezpieczny rejon świata, gdybym musiał tam pojechać z konieczności? Jakim samochodem uciekałbym przed kataklizmem lub zbrojnym konfliktem? Jaki samochód można zaparkować pod oknem i generalnie o nim zapomnieć?


Pewny. Taki, na którym można polegać bardziej niż na Zawiszy i słowie harcerza. Prosty i częściowo staromodny, w którym bez potrzeby nie wymyśla się dziwactw, które służą li tylko marketingowym komunikatom. Produkcja Land Rovera Defendera zakończyła się, więc jeśli myślimy o samochodzie fabrycznie nowym, musi to być Hilux. Toyota Hilux, sprzedawana też przez dekady obok większych sióstr o nazwach Stout, Tacoma i Tundra, to nie tylko bezwolny bohater filmów o ISIS, ale także prawdopodobnie najlepszy samochód, jaki dziś produkuje japoński koncern. Parę lat temu jego samochody osobowe były naprawdę okropne, jeździły poniżej średniej europejskiej, a projektował je niewidomy księgowy. Po odejściu liczyrzepy Watanabe, Akio Toyoda sięgnął do trwałych atutów marki, wśród których dla mnie największy stanowią auta terenowo-użytkowe.

Nie chodzi tu tylko o to, że Hiluxa bardzo trudno zabić. Sam też próbowałem, przez wiele godzin ścigając się na poligonie, w głębokim błocie, z artyleryjskim ciągnikiem gąsienicowym. Hilux nie zawiódł, tylko alternator zalepił się błotem i przestał dostarczać prąd - ale przy silniku o zapłonie samoczynnym to bez znaczenia. Najważniejsze w tym aucie jest zaufanie, które budzi solidnością konstrukcji, lekko koślawą, ale zrozumiałą ergonomią, i całkowicie przewidywalnymi własnościami jezdnymi. Na szosie, w terenie, w deszczu, na autostradzie: może i nieszczególnie szybko, ale zawsze pewnie i do przodu. Hilux jest jak kamienny fundament gotyckiego zamku: zdaje się być w stanie przetrwać stulecia.

Najwięcej pickupów produkuje się na świecie w USA i Tajlandii. To drugie miejsce to także lokalizacja fabryk Toyoty, Nissana, Mitsubishi, Mazdy, które od lat zaopatrują więcej niż tylko Azję Południowo-Wschodnią. Ten właśnie region został od lat 70. zmotoryzowany przez pickupy i niewielkie furgonetki z silnikami dwusuwowymi. Pickupy rzadko serwisowane, zawsze przeładowane i zaniedbane, pracowicie brnące przez czerwone błoto po monsunowych ulewach. Tam i w Afryce inżynierowie Toyoty nauczyli się budować auta, które pod względem inżynierskiej przesady i pomysłowości mogą równać się tylko z Mercedesem W123. Dlatego też, nawet jeśli w moim garażu stać będzie kiedyś sportowe superauto, obok garażu, pod kupą liści zaparkowany będzie trwać Hilux, który jest w stanie zrobić wszystko oprócz jazdy z prędkością 300 km/h. To jedyny wybór, bo nowego Defendera już kupić nie mogę.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...