Zza horyzontu debaty publicznej wynurzają się gęby zawodowych łowców głów. Na szczęście dzisiaj nie strzelają bez ostrzeżenia, nie pozbawiają życia doczesnego. Ale uwaga! Zabierają duszę, skalpują Twoje wartości i rzucają na stos. Ich sukces pojawia się wtedy, gdy trybuny rezonują. Łowy przy pustych trybunach sprawiają, że nie chce im się wyjść ze swoich nor. Naszych łowców nakręca tłum, jego skandowanie i ekscytacja. Ale my lubimy te łowy. Nasze trybuny są zawsze pełne.

REKLAMA
A rzecz jest o tropieniu pochodzenia czyli ujawnianiu "prawdy". Czytelnik powinien przecież wiedzieć, słowa płynące do niego z mediów mają wartość dodaną - gdy dziennikarz jest swojego chowu i wartość odjętą - gdy dziennikarz bez swojskiego rodowodu, nawet jeśli zdolny, bo mówi po polsku jak my. Ale właściwie jak wsłuchać się w akcent, to przecież można było zawsze wysłyszeć, że jednak mówi inaczej... Tak jak oni...
Ta wielowątkowa dyskusja toczy się dokładnie 80 lat po przejęciu władzy w III Rzeszy przez zgraję swojego chowu. Zastanawia mnie, co w nas siedzi, że potrafimy wstać z trybun i z wypiekami przyglądać się tej nierównej walce. Trudno być optymistą w kraju, gdzie już w szkołach dzieciaki wyzywają się od Żydów. Stereotyp wchodzi do świadomości tylnimi drzwiami - przez zabawę czy przekleństwo oderwane od znaczenia. Żyd pojawia się i znika. A dokładniej - czasami znika. Często jednak wychodzi z roli emfazy, swoistego przekleństwa i otrzymuje swoje znaczenie, wtedy już kojarzone z narodem, historią i konkretnym człowiekiem.
Żyd, związek partnerski czy in vitro - oto lista wrogów ludu swojego chowu. Gdy przyjrzysz się jej bliżej, ma jedną cechę wspólną - jeśli nie chcesz, nie musi Ciebie dotyczyć. Harry Potter nie zamieni Cię w Żyda, jeśli nie chcesz, nikt nie zmusi Cię do życia bez ślubu, ani nie zapłodni na siłę igłą zastrzyku.
Ci ludzie, obywatele RP, są między nami, widzisz ich w tramwaju, w pracy i na spacerze. Są Twoimi sąsiadami. Nie narzucają się swoją obecnością. Są tacy jak Ty. To my, ci legalni, spłodzeni w łóżku czy w stodole, z grawerowanymi obrączkami i oczywiście swojego narodowego polskiego chowu - wkraczamy w ich życie mówiąc, to nasza konstytucja, to nasz kraj, to nasz język. Tolerujemy Cię i bądź cicho, doceń to.
A co, jeśli nie będą cicho? Ustawy Norymberskie?