O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Życiorysta 3

Janusz Rudnicki
Życiorysta 3
Janusz Rudnicki
Życiorysta 3 Wydawnictwo Iskry
Jak opowiedzieć o książce, która została napisana w sposób daleki od doskonałości? Możemy doszukiwać się zalet w książce, dając między słowami do zrozumienia, iż nie należy spodziewać się słownej uczty. Możemy też jednak obśmiać ją złośliwie, pozostawiając słuchacza w przeświadczeniu, że czas poświęcony na jej lekturę będzie czasem straconym. Wydaje się, że Janusz Rudnicki wybrał tę drugą drogę. Trzeba jednak przyznać, że jest złośliwy w sposób inteligentny i bawi słowem pisanym czytelnika.



Janusz Rudnicki określany jest mianem naczelnego rebelianta polskiej prozy. Czy miano to jest słuszne, powinien określić indywidualnie każdy z nas. Z całą pewnością należy do tych ludzi, z którego sądami należy się liczyć. Rudnicki wytknie bowiem infantylizm języka, brak sensu w sformułowaniach czy ukryte moralizatorstwo Autora. Nie przepuści innych grzeszków towarzyszących pisaniu książki. Bezwzględnie obśmieje, używając często rubasznego języka, który na pewno spodoba się nastolatkom. I tu chyba odnajdujemy sekret Rudnickiego. Dla nastolatka Autor jest bowiem zgredzikiem, który chce się przypodobać gimbazie. A zgredzik może się przecież mylić. Co właściwie ktoś taki będzie wiedział o tym, co spodoba się młodzieży? A może na złość Rudnickiemu chwyćmy obśmiewaną przez niego książkę i sprawdźmy, czy ma on rację? Wyróbmy sobie zdanie, choćby po to, by udowodnić sobie samemu, że nie ma on racji?

Jakiekolwiek by jednak były motywacje Rudnickiego, przyznać musimy, że znowu udowodnił, iż jest miejsce u nas na złośliwy humor, na ostrą krytykę słów, czynów czy obrazów. Chodzi tu bowiem o efekt, o zwrócenie uwagi na samą książkę, film czy wydarzenie artystyczne. Nic bowiem tak bardzo nie zabija sztuki, jak milczenie o niej. Pochwalne peany też nie dają pozytywnego skutku. Krytyka, nawet ta niesprawiedliwa i wygłaszana w atmosferze skandalu, wydaje się najbardziej odpowiednią formą, by zwrócić na coś uwagę przytłoczonego ogromem książek czytelnika.

Jeśli taki był cel Rudnickiego, to spełnił on swoje zadanie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem
0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
SONDAŻ 0 0PiS jednak nie jest teflonowe? Tąpnięcie poparcia po wybuchu afery Piebiaka