Mariusz Zielke
Artur Nowak
Zło
Mariusz Zielke Artur Nowak Zło Wydawnictwo Od deski do deski

Urokliwe, małe miasteczko, którym rządzi, niczym ojciec chrzestny mafii, jeden biznesmen. To tu właśnie trafił pewien adwokat, który mimo młodego wieku, ma za sobą dość bolesne doświadczenia. To tu właśnie chce odpocząć od wielkiego świata, nie wiedząc, że los, że zło, czeka właśnie w tej zapomnianej mieścinie.

REKLAMA
Praca świadczona biznesmenowi pokroju Szymury, nie jest usłana różami. Trzeba nastawić się na wszelkie niedogodności w rodzaju narzucania się ze swoją pseudo przyjaźnią, czy wykonywanie dość nietypowych zleceń. Jednak Szymura płaci dobrze, więc Maurer, nasz bohater, raczej nie narzeka na niedogodności. Wszystko to jednak zmienia się w dniu, gdy dostaje sprawę wyciągnięcia ze szpitala psychiatrycznego dawnego przyjaciela, Jania Wodniaka. W tej sprawie niejasności mnożą się od pierwszej chwili. Nasz adwokat zostaje wplątany w tajemnicze morderstwo dawnej sympatii Jania, odkrywa również mroczne sekrety miasteczka. Tak, małe mieścinki kryją zbyt wiele sekretów, tajemnicy poliszynela, nigdy, ale to przenigdy, nie wypowiadanej na głos. W miasteczku kryje się bowiem zło absolutne. Czy jego ucieleśnieniem jest Białek, nauczyciel odpowiedzialny za śmierć swoich uczniów? A może to sam Szymura? Jedno jest pewne, w tym miasteczku zło zwycięży. Jest bowiem zbyt silne, by ktokolwiek je pokonał.
Zło to kryminalny thriller, w którym pętla grozy zaciska się powoli na szyi głównego bohatera, a za jego pośrednictwem i na szyi czytelnika. Tu nic nie jest jasne od początku do końca, nie wiadomo kto jest sprzymierzeńcem, ko wrogiem, czy ofiara jest bez winy, czy może właśnie to ona jest najbardziej niebezpieczna. Zakończenie zaś, niezbyt jasno opisane, zaskoczy nas wszystkich. Więcej już napisać nie mogę, bowiem każde następne zdanie będzie spolerowaniem treści. Jedno jednak muszę powiedzieć. Rzecz warta lektury.