
Mieszkam w Krakowie, dlatego zasmuciły mnie informacje z ostatnich dni, mówiące o smogu zatruwającym moje miasto. Normy zapylenia powietrza były przekroczone w takim stopniu, że wprowadzono darmową komunikację miejską, żeby zachęcić do rezygnacji z jazdy prywatnymi samochodami i w ten sposób ograniczyć emisję spalin oraz wytwarzanie pyłu. Wydarzenie to przypomniało mi, że wiele lat temu, gdy Internet dopiero raczkował, pisałem o niebezpieczeństwie smogu informacyjnego. To hipotetyczne wtedy zagrożenie obecnie się zmaterializowało. Smog informacyjny zasnuwa nam Internet i jest równie szkodliwy, jak ten atmosferyczny. Trzeba z nim też walczyć!
Mechanizm jest zawsze taki sam: ktoś publikuje jakiś tekst wyzwalający najgorsze instynkty hordy tak zwanych „hejterów”, którzy rzucają się na ofiarę jak sępy. Pani Małgorzata Todd na swoim blogu pod datą 02 stycznia 2016 r. napisała zdanie idealnie pasujące do tej sytuacji:
