O autorze
Dobre jedzenie jest jedną z naszych pasji.

Uwielbiamy odkrywać nowe krainy smaków i zapachów, ale też cenimy sobie powroty do znanych i sprawdzonych miejsc na naszej kulinarnej mapie. Lubimy dać się zaskakiwać: niecodziennym zestawieniem smaków, ciekawymi pomysłami na podanie dania. Ale sami także eksperymentujemy, wymyślamy nowe kombinacje, mieszamy najróżniejsze składniki. Naszą ciągłą inspiracją są podróże – nie tylko te dalekie, kiedy nasze kubki smakowe spotykają się z kulinarnym dziedzictwem innych narodów. Podróże bliskie, do innego regionu, miasta, wioski, dostarczają nam okazji do odkrycia nieznanych smakołyków w lokalnych restauracjach czy wytwarzanych przez niewielkie rodzinne firmy. Kochamy targowiska i jarmarki, ich niesterylny nieład i sezonową obfitość: na nich właśnie najlepiej lubimy wymyślać, co zjemy na kolację.

Kilka lat temu stworzyliśmy markę „Spiżarnia”, dzięki której smakosze mogą popróbować tradycyjnych, oryginalnych polskich przysmaków: konfitur, soków, syropów, miodów prosto z pasieki, przetworów i rozmaitych słodkości.

Mieliśmy pewien kłopot z nazwaniem naszego stylu gotowania. Po długiej burzy mózgów zdecydowaliśmy się na nazwę www.zniejednegogarnka.pl„Z niejednego garnka”[/url], bo faktycznie z różnych garnków pochodzą nasze kulinarne inspiracje.

Pasta ze słonecznika

W zeszły weekend byliśmy na spotkaniu z przyjaciółmi, na które każdy przyniósł coś małego do zjedzenia. W sumie wyszło z tego całkiem sympatyczne spotkanie, bo oprócz jak zwykle miłych pogaduszek, gitarowego koncertu naszego znajomego barda, mogliśmy podjeść najrozmaitszych smakołyków. Naszym wkładem w kulinarną część spotkania była słonecznikowa pasta z dodatkiem suszonych pomidorów.


Taka pasta jest szybka i łatwa do przygotowania i doskonale smakuje z surowymi warzywami albo po prostu z kawałkiem domowego chleba. Dodatkową zaletą jej zaletą jest to, że można na zmianę dodawać do niej ulubionych świeżych ziół, co powoduje, że smak pasty możemy delikatnie modyfikować, dostosowując ją do naszych upodobań danego dnia. W zeszły weekend zrobiliśmy nasz a słonecznikową pastę z ze świeżym majerankiem. Jutro chyba wypróbujemy szałwię z naszego ogródka, bo po ostatnich deszczach rozrosła się okrutnie i trzeba ją jakoś zagospodarować.

Składniki:

200 g ziarenek słonecznika
Mały słoiczek suszonych pomidorów w zalewie z oliwy
Łyżeczka posiekanego świeżego majeranku (lub innych ziół wedle smaku)
1 ząbek czosnku
Oliwa extra virgin
Sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Ziarenka słonecznika prażymy w piekarniku na kolor złoty. Następnie blendujemy je wraz z pomidorami, ziołami i wyciśniętym czosnkiem. Podczas blendowania dodajemy powoli oliwę, aby wszystkie składniki połączyły się w miarę jednorodną, ale gęstą pastę. Po zblendowaniu można dodać do pasty trochę posiekanych ziarenek słonecznika, żeby jeżeli chcemy aby pasta smakowicie chrupała w zębach podczas jedzenia.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Grupa naTemat nigdy nie była tak popularna jak teraz. Dziękujemy!
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Taki hit, że rzucił pracę i założył firmę
0 0Ostatni przystanek twojego pupila: witamy w krematorium dla zwierząt
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"