<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[naTemat.pl - Kuchnia]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów w kategorii Kuchnia w naTemat.pl]]></description>
		<link>https://natemat.pl/c/261,kuchnia</link>
				<generator>natemat.pl</generator>
		<atom:link href="https://natemat.pl/rss/kategoria,261,kuchnia" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/648742,okazja-dla-kawoszy-ekspres-siemens-eq700-cena-poszybowala-w-dol-o-1500-zl</guid><link>https://natemat.pl/648742,okazja-dla-kawoszy-ekspres-siemens-eq700-cena-poszybowala-w-dol-o-1500-zl</link><pubDate>Fri, 10 Apr 2026 19:23:01 +0200</pubDate><title>Okazja dla kawoszy – ekspres SIEMENS EQ700. Cena poszybowała w dół o 1500 zł</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/7ba5f28f9c773b7ecbc13de3c9eff29f,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Kiedy rabat na urządzenie wynosi 1500 zł, taką promocję wypada nagłośnić. Tym razem z dobrą informacją przychodzimy do miłośników i miłośniczek kawy – automatyczny ekspres SIEMENS EQ700 z wyborem 35 napojów gorących i zimnych mocno potaniał na wiosnę. Można go znaleźć w znacznie obniżonej cenie.

Jeszcze niedawno ekspres do kawy SIEMENS EQ700 TP717R06 w srebrnej obudowie kosztował blisko 5000 zł. Teraz kawosze mogą postawić go na blacie swojej kuchni, wydając wcześniej 3500 zł. W takiej cenie jest on dostępny na wiosennej wyprzedaży w sklepie online Media Expert do 16 kwietnia 2026 włącznie. By skorzystać ze zniżki w wysokości 1500 zł, trzeba wpisać przy zamówieniu kod rabatowy WW0504-1604.
Kawowy urodzaj w ekspresie SIEMENS EQ700 
Model ekspresu, któremu przytrafiła się tzw. złota promocja, to automatyczny ekspres do kawy o mocy 1500 W, który potrafi wygenerować ciśnienie do 19 barów. Mogą z niego korzystać ci, którzy przepadają za kawą ziarnistą. Jest wyposażony w ceramiczny młynek ceramDrive i 5-calowy wyświetlacz dotykowy iSelect.
Urządzenie umożliwia przygotowanie 35 różnych napojów takich jak cappuccino, espresso, kawa czarna, latte macchiato, ale także gorące mleko czy herbata. Producent zwraca uwagę na możliwość parzenia techniką cold brew (zimny i orzeźwiający napar z kawy). Ekspres pozwala również stosować metodę slow brew, która poprzez długi kontakt zmielonych ziaren z wodą wydobywa z palonej kawy pełny smak.
Obecna w ekspresie funkcja SIEMENS coffeeWorld daje dostęp do 21 unikalnych specjałów kawowych z 10 różnych krajów. Napoje można też spersonalizować według własnych upodobań. Opcja aromaSelect oferuje trzy różne ustawienia aromatu: delikatny, zbalansowany i intensywny. Ulubione kawy o preferowanej mocy, wielkości filiżanki, temperaturze oraz ilości mleka można zapisać w pamięci urządzenia.
Dodatkowe funkcje ekspresu od SIEMENS
Ekspres od SIEMENS posługuje się technologią oneTouch DoubleCup. Dzięki niej można jednym naciśnięciem przycisku przygotować dwie kawy lub mleczne specjały. Kolejna funkcjonalność to AromaDouble Shot, która polega na dwustopniowym procesie mielenia i zaparzania w celu przygotowania mocnej kawy bez gorzkiego posmaku.
Co z konserwacją? Ekspres korzysta z automatycznego systemu parowego czyszczenia autoMilk Clean. Nie trzeba codziennie myć ręcznie modułu spieniania mleka, ponieważ sprzęt dba o swoją higienę samodzielnie, niezwłocznie przystępując do czyszczenia po każdym przygotowaniu kawy z mlekiem.
Oprócz intuicyjnego wyświetlacza do przeglądania menu i wprowadzania własnych ustawień tym domowym baristą można sterować również z poziomu aplikacji mobilnej Home Connect na smartfonie lub tablecie. Zdalnie można wybrać do przygotowania każdy napój z całej gamy, w tym przepisy na kompozycje kawowe z całego świata takie jak indyjskie Kappi czy australijskie Flat White.
Zawartość zestawu składa się z ekspresu SIEMENS EQ700 TP717R06 i akcesoriów. W opakowaniu umieszczono rurki do spieniania mleka, tabletki do czyszczenia, filtr wody, tester twardości wody, pojemnik na kawę, wyjmowany zbiornik na wodę oraz instrukcję.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/7ba5f28f9c773b7ecbc13de3c9eff29f,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/7ba5f28f9c773b7ecbc13de3c9eff29f,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Automatyczny ekspres SIEMENS EQ700</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/647605,air-fryer-philips-ovi-xxl-zjechal-z-ceny-300-zl-zostanie-ci-w-kieszeni</guid><link>https://natemat.pl/647605,air-fryer-philips-ovi-xxl-zjechal-z-ceny-300-zl-zostanie-ci-w-kieszeni</link><pubDate>Fri, 03 Apr 2026 11:25:02 +0200</pubDate><title>Air Fryer PHILIPS Ovi XXL zjechał z ceny. 300 zł zostanie ci w kieszeni</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/e3c8ad4c453a8b65fceec682fcf18ffb,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Po co komu Air Fryer? Wielu posiadaczy takiego urządzenia chwali sobie szybsze niż w piekarniku gotowanie, mniejsze użycie tłuszczu i przygotowanie większych porcji jedzenia. Jeśli chcesz się o tym przekonać w swojej kuchni, masz taką okazję, bo Media Expert obniżył cenę modelu PHILIPS Ovi XXL o 300 zł.

W ramach przedświątecznych promocji sklepy ze sprzętem AGD biją się o zainteresowanie klientów. My też – z myślą o kuchennym wyposażeniu – wyszukujemy i dzielimy się z wami ofertami pozwalającymi zaoszczędzić kilkaset złotych. Jedną z nich jest Air Fryer Philips Ovi XXL Connected HD 9285/96, który wcześniej kosztował 1000 zł, a do końca 4 kwietnia 2026 możecie go zakupić w kwocie 700 zł w Media Expert.
Co może zrobić dla ciebie Philips Ovi XXL?
Dobre pytanie. Jak zapewnia producent tego modelu, jest to nie tylko frytkownica beztłuszczowa, w której przygotowuje się chrupiące z zewnątrz, a miękkie w środku frytki. To wielofunkcyjne urządzenie typu smart o mocy 2000 W, działające w zakresie temperatury od 40 do 200 °C. Oznacza to, że można z niego zrobić użytek, by przyszykować śniadania, obiady, kolacje, desery albo przekąski.
Dostępny w świątecznej promocji Air Fryer łączy 16 funkcji gotowania w jednym urządzeniu. Można w nim piec mięsa, ryby, chleby i ciasta, grillować warzywa, smażyć potrawy, a także suszyć owoce i grzyby oraz robić jajka na miękko lub sadzone. Wyposażony w cyfrowy ekran dotykowy pomocnik ma wgranych 8 predefiniowanych programów, które wyręczają domowników w gotowaniu.
Wizytówką urządzenia jest opatentowana technologia Rapid Air. Według jej twórców skraca ona o 40 proc. czas gotowania, a przede wszystkim ogranicza o 90 proc. stosowanie tłuszczu do smażenia. To zasługa gorącego powietrza, którego wirowaniu sprzyja konstrukcja w kształcie rozgwiazdy. Rozwiązanie to sprawia, że do przyrządzania dań nie potrzeba więcej niż niewielkiej ilości oleju.
Air Fryer z techniką Rapid Air można połączyć przez Wi-Fi z aplikacją NutriU do zdalnego sterowania. Ponadto zawiera ona wiele przepisów z całego świata. Każdy z nich da się przesłać do urządzenia i czekać na gotowy efekt. W razie potrzeby aplikacja zamienia się w instruktaż, który krok po kroku prowadzi użytkowników przez proces przyrządzania potraw, podając im właściwe ustawienia.
Przeznaczone do gotowania różnorodnych potraw urządzenie dysponuje pojemnością XXL (7,2 l w misie). Specjalny kosz w kwadratowym kształcie jest w stanie pomieścić 1,4 kg jedzenia. Przy całkowitym wypełnieniu Air Fryer pozwala przygotować 6 porcji jedzenia za jednym zamachem. Z tego powodu jego projektanci przedstawiają go jako zakup dla większej rodziny.
Zaprojektowany w kolorze czarnym Air Fryer Philips Ovi XXL Connected HD 9285/96 waży 6,25 kg i ma wymiary 410 × 300 × 330 mm. Długość jego kabla wynosi 0,8 m. W zestawie z urządzeniem znajdują się dwa akcesoria: forma do pieczenia (do wypieków na słodko i na słono) i taca do grillowania (do mięsa i warzyw). Wyjmowane elementy – koszyk, misę i płytę grillową – można myć w zmywarce.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/e3c8ad4c453a8b65fceec682fcf18ffb,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/e3c8ad4c453a8b65fceec682fcf18ffb,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W ramach przedświątecznych promocji można kupić Air Fryer Philips Ovi XXL Connected HD 9285/96 w cenie obniżonej z 1000 zł na 700 zł w sieci Media Expert.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/644932,wyniki-badania-zywimy-na-zdrowie-naucz-sie-jak-wybierac-dobrej-jakosci-drob</guid><link>https://natemat.pl/644932,wyniki-badania-zywimy-na-zdrowie-naucz-sie-jak-wybierac-dobrej-jakosci-drob</link><pubDate>Thu, 12 Mar 2026 16:56:01 +0100</pubDate><title>Wyniki badania &quot;Żywimy na zdrowie&quot;. Naucz się, jak wybierać dobrej jakości drób</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/fc1d7b4ff5387f8e026bccdbdb992bfd,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Polacy wciąż przepadają za mięsem – 57 proc. spożywa je regularnie. Niesłabnącą popularnością cieszy się drób, który kupuje aż 91 proc. konsumentów. Jako że kurczaki dorastają w różnych warunkach, dostępne w sklepach mięso drobiowe może jednak różnić się jakością. Kluczowe pytanie brzmi: który model chowu sprzyja lepszej diecie? 

W ramach projektu "Żywimy na zdrowie" naukowcy z SGGW w Warszawie we współpracy z marką Zagrodowy wzięli pod lupę kurczaki wolnorosnące oraz konwencjonalne brojlery. Wyniki badania pokazały znaczące różnice w mięsie jednych i drugich. Można się już z nimi zapoznać, zaglądając do raportu "Jestem ZA świadomym wyborem dla zdrowia".
– Konsumenci chcą jeść zdrowo, ale często nie wiedzą, jak rozpoznać dobrej jakości mięso drobiowe. Projekt powstał po to, żeby uporządkować wiedzę na ten temat w przystępny sposób i dostarczyć twardych danych naukowych – mówi w wywiadzie dla naszego serwisu specjalizująca się w technologii mięsa dr inż. Grażyna Prokopiuk, Dyrektor Generalny Sedar S.A., producenta Kurczaka Zagrodowego.
Jakie trendy dotyczące żywności możemy obserwować obecnie w Polsce?
Nastąpiła wyraźna zmiana w stylu życia Polaków. Przede wszystkim widzimy rosnącą tendencję prozdrowotną w zachowaniach konsumentów. Liczba osób świadomych tego, co jedzą, jest coraz większa i z roku na rok wzrasta. Na podstawie danych z rynku szacuje się, że wartość rynku żywności funkcjonalnej i ekologicznej będzie rosła średnio o ok. 10 proc. rocznie. To bardzo mocny trend.
Jak przejawia się on w praktyce?
Konsumenci czytają etykiety, szukając produktów, które wspierają odporność, długowieczność, ale i też dobrą kondycję metaboliczną. W praktyce przy półkach sklepowych zachowanie to sprowadza się do wyboru produktów nieprzetworzonych o bardzo dobrej wartości odżywczej i zdrowym składzie.
Rozumiem, że cena jednak nadal odgrywa dużą rolę w ostatecznym wyborze?
Tak, Polacy to bardzo świadomi konsumenci i są coraz częściej skłonni wydawać więcej pieniędzy, jeśli mają gwarancję, że za tym idzie lepsza jakość jedzenia. Ponadto, coraz rzadziej kierują się atrakcyjnym opakowaniem, bacznie zwracając uwagę na to, co znajduje się w środku opakowania. Widzimy zatem coraz bardziej wyraźne odejście od bezwiednego wkładania produktów spożywczych do koszyka na rzecz świadomego czytania etykiet i porównywania, czy w tej cenie rzeczywiście kupujemy coś, co wesprze nasze zdrowie. To wszystko wpisuje się w coraz bardziej popularny trend, jakim jest biohacking.
Biohacking, czyli?
Biohacking to świadome projektowanie własnego stylu życia z uwzględnieniem punktów, które realnie poprawiają jego jakość. Są nimi: prawidłowa dieta, picie właściwej ilości wody, sport i inne aktywności fizyczne, dobra jakość i ilość snu, redukcja kontaktu z niebieskim światłem i dbałość o szeroko rozumiane zdrowie psychiczne. To zbiór świadomie podejmowanych aktywności i zachowań, które zwiększą szansę, aby cieszyć się długim życiem w zdrowiu. To skomplikowane i wielowymiarowe pojęcie, ale jego ważną składową są codzienne wybory żywieniowe i jakość spożywanych produktów.
Co wspólnego z konsumenckimi wyborami Polaków ma projekt "Żywimy na zdrowie"?
Statystyki pokazują, że wśród wyborów polskich konsumentów znaczącą pozycję zajmuje mięso drobiowe. Aż 90 proc. Polaków jako źródło pełnowartościowego białka wybiera właśnie drób. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że sposób chowu drobiu realnie wpływa na jego jakość i w konsekwencji na nasze zdrowie. Jako społecznie odpowiedzialny producent wysokiej jakości drobiu chcemy edukować konsumenta, wspierać jego świadome wybory dla zdrowia i ułatwiać proces decyzyjny przy sklepowej półce. Temu właśnie służy projekt " Żywimy na zdrowie", który realizujemy we współpracy z ekspertami ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
Jaka idea przyświecała temu wspólnemu przedsięwzięciu uczelni SGGW i marki Zagrodowy?
Konsumenci chcą jeść zdrowo, ale często nie wiedzą, jak rozpoznać dobrej jakości mięso. Projekt "Żywimy na zdrowie" powstał po to, żeby uporządkować wiedzę na ten temat w przystępny sposób i dostarczyć twardych danych naukowych, które ułatwią konsumentom dokonywanie świadomego wyboru dla ich zdrowia. Od deklaracji przeszliśmy do czynów i wspólnie z ekspertami z SGGW w Warszawie przeprowadziliśmy badanie, którego celem było pokazanie, czy i jak realnie różni się mięso kurcząt wolnorosnących od mięsa kurcząt standardowych z chowu konwencjonalnego.
Jakim jednostkom badawczym powierzyliście Państwo badania?
Badania zostały wykonane przez naukowców z Instytutu Nauk o Zwierzętach i Instytutu Rolnictwa Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie we współpracy w zakresie analiz laboratoryjnych z Instytutem Genetyki i Biotechnologii Zwierząt PAN w Jastrzębcu oraz laboratorium GBA Polska. Były to więc badania zewnętrzne, przeprowadzone w środowisku naukowym przez niezależne laboratoria.
Jaki był zakres badania przeprowadzonego w ramach tego projektu?
Eksperci podeszli do tematu wielowymiarowo – to pierwsze tak holistyczne badanie wpływu systemu chowu na jakość mięsa drobiowego. Badania obejmowały cechy zarówno sensoryczne, jak i fizykochemiczne mięsa z Kurczaka Zagrodowego i mięsa z kurcząt chowanych w systemie konwencjonalnym. Przebadano reprezentatywne próbki mięśni piersiowych i mięśni nożnych kurcząt. Sprawdzano nie tylko, jak smaczne jest jedno czy drugie mięso, ale także takie parametry jak: zawartość białka, poziom tłuszczu, zawartość kolagenu, profil kwasów tłuszczowych, ilość wody, aktywność antyoksydacyjna oraz stężenie pierwiastków m.in. selenu, manganu, magnezu, żelaza i miedzi.
Zanim przejdziemy do omówienia wyników, wyjaśnijmy, proszę, różnice między kurczakiem wolnorosnącym i konwencjonalnym?
Żeby najlepiej uzmysłowić sobie różnice, wyobraźmy sobie dwa obiekty. Jeden to bardzo duży kurnik bez okien, w którym jednocześnie przebywa w zamknięciu nawet kilkadziesiąt tysięcy kurcząt. Wszystkie to kurczęta rasy szybkorosnącej, co oznacza, że czas ich odchowu to ok. 36-38 dni. By w tak krótkim czasie przybrać odpowiednią masę, żywione są paszę wysokoenergetyczną i wysokobiałkową. Ich genetyka jest przystosowana do tego, aby w tak szybkim czasie trafiły na nasze stoły. To są dominujące na rynku polskim kurczaki tzw. brojlery, a ich chów nazywamy konwencjonalnym.
A teraz znów otwieramy oczy wyobraźni – jak wygląda drugi obiekt?
Jesteśmy na wsi, w rodzinnym gospodarstwie, gdzie znajduje się nieduży kurnik, który ma okna z naturalnym światłem, w którym przebywa znacznie mniej kurcząt, a każde z nich ma swobodny dostęp do wybiegu z ogrodzeniem. Reprezentują one rasę wolnorosnącą, co oznacza, że z natury potrzebują one dużo więcej czasu, aby wzrastać i osiągnąć dojrzałość. Takie właśnie są Kurczaki Zagrodowe, których czas odchowu wynosi minimum 56 dni.
Czym są karmione Kurczaki Zagrodowe?
Podstawą ich diety jest pasza oparta w 100 proc. na naturalnych składnikach, z czego około 65 proc. stanowią zboża bez GMO. Uzupełniamy ją o fitobiotyki – m.in. czosnek, oregano czy majeranek – a także probiotyki i prebiotyki wspierające mikrobiotę jelitową i odporność zwierząt. Taki sposób żywienia oraz fakt, że Kurczętom Zagrodowym umożliwione jest wzrastanie w zgodzie z ich naturą, powoduje, że kurczęta te mają dobrą odporność, nie chorują i nie są u nich stosowane antybiotyki.
Domyślam się, że różnica jest też w cenie.
Oczywiście, ale musimy pamiętać, że konsumenci mają różne potrzeby. Są tacy, którzy nie z własnego wyboru są zmuszeni kupować kurczaka standardowego, bo jest zwyczajnie dużo tańszy. Inni kupują go, ponieważ nie mają do końca wiedzy, że kurczak kurczakowi nie jest równy. Dlatego jako odpowiedzialna społecznie firma za cel stawiamy sobie edukowanie konsumentów, aby wiedzieli, że mają alternatywę i mogą dokonać innego wyboru. Tym bardziej że różnica między chowem konwencjonalnym a zagrodowym dotyczy też standardu dobrostanu zwierząt. A to, w jakich warunkach wzrastały kurczaki, czy były szczęśliwe, dla coraz większej rzeszy konsumentów może być równie ważne jak jakość i wartość odżywcza jedzonego mięsa.
Ciekawa jest zmiana pojęć, jaka dokonała się w czasie, bo dziś wielu nazwałoby chów konwencjonalny tradycyjnym. Tymczasem z naszej rozmowy wynika, że ten przymiotnik ma więcej wspólnego jednak z chowem zagrodowym.
Tak, chów zagrodowy jest bardzo zbliżony do tego tradycyjnego i dawnego, ale należy pamiętać, że jako producent, w ramach zintegrowanej produkcji czuwamy nad zachowaniem bardzo restrykcyjnych norm. Pilnujemy, by do hodowców trafiały wyłącznie kurczęta rasy wolnorosnącej, o naturalnie większej odporności, mając własne wylęgarnie piskląt, mamy tego 100 proc. pewność. Sami też dostarczamy naszym hodowcom specjalną paszę, co do której mamy pewność, że jest naturalna, bez GMO i składników zwierzęcych. To, co do niej dodajemy, to naturalne składniki wspierające rozwój i odporność kurcząt np. czosnek, oregano czy bazylia. 
Produkcja kurcząt w systemie zagrodowym objęta jest ciągłym nadzorem naszych specjalistów zootechników oraz nadzorem weterynaryjnym. Ponadto, jako potwierdzenie, że oferujemy produkt najwyższej jakości, cały system produkcji objęty jest zewnętrznymi audytami i certyfikacją.

                    
                Wróćmy do badań. Jakie kluczowe wnioski płyną z porównania chowu kurcząt wolnorosnących konwencjonalnych brojlerów?
Badania pokazały rewelacyjne rezultaty. Zostały już zaprezentowane na międzynarodowej konferencji naukowej "Egg & Meat" w Zadarze z końcem 2025 roku. Obiegły już świat naukowy, teraz czas, by w przystępny sposób przedstawić je konsumentom tak, by dokonując wyborów zakupowych, byli świadomi, że występują bardzo istotne różnice między mięsem standardowym a mięsem Kurczaka Zagrodowego.
Wskażmy zatem te najważniejsze wnioski z badań.
Pod względem wartości odżywczej i dietetycznej mięsa, najważniejsza przewaga Kurczaka Zagrodowego to fakt, iż posiada on mniejszą zawartość tłuszczu i większą zawartość białka. Mięśnie piersiowe Kurczaka Zagrodowego miały aż o 11 proc. więcej białka i aż o 41 proc. mniej tłuszczu niż filety z kurczaka konwencjonalnego. Badania wykazały też wyższą zawartość kolagenu, aż o 21 proc. więcej w mięśniach piersiowych i o prawie 9 proc. więcej w mięśniach nóg Kurczaka Zagrodowego. 
W jaki sposób takie wyniki rzutują na jakość mięsa?
Wyższa zawartość białka przy niższej zawartości tłuszczu tworzy bardzo dietetyczny profil naszego mięsa, sprzyjający kontroli masy ciała, a zarazem dostarczaniu wysokiej jakości białka w rekomendowanych ilościach dla różnych grup konsumenckich. 
Z kolei, kolagen niesie korzyści zdrowotne dla skóry czy stawów. Niezwykłą popularnością cieszy się ostatnio tzw. rosół kolagenowy, gotowany znacznie dłużej niż tradycyjny i bazujący na wysokiej jakości mięsie drobiowym z kością, głównie z elementów nożnych i tzw. porcji rosołowych z dodatkiem łapek i żołądków drobiowych, czyli składnikach, które w swojej strukturze mają najwięcej kolagenu.
Kurczak Zagrodowy prezentuje też o wiele lepsze walory smakowe, a jego mięso ze względu na wyższą zawartość kolagenu właśnie, jest bardziej zwarte i musimy włożyć większą siłę, by je pokroić.
I te parametry także objęto badaniami?
Tak. Mierzyliśmy siłę cięcia, czyli właśnie energię, jaką trzeba włożyć do nacięcia kawałka mięśnia. W przypadku Kurcząt Zagrodowych była ona zdecydowanie większa niż w przypadku kurcząt konwencjonalnych. Kolagen sprawia, że konsystencja mięsa jest zupełnie inna. Przedmiotem badania była też zawartość wody oraz poziom jej utraty.
I co wykazała ta analiza?
Mięso kurczaków z chowu konwencjonalnego miało zdecydowanie więcej wody. Ma to znaczenie ekonomiczne i praktyczne. Ze zwykłego fileta podczas smażenia będzie wydobywało się dużo wody, mięso będzie się kurczyło, znacznie zmniejszając swoją objętość, często możemy zaobserwować też rozpryskiwanie się kropelek wody. 
Natomiast smażone mięso Kurczaka Zagrodowego bardzo ładnie się przyrumienia na patelni, zdecydowanie mniej się kurczy i nie pryska, można to uprościć stwierdzeniem, że mamy więcej mięsa w mięsie. Ponadto zawartość wody wpływa też na trwałość produktu, bo mięso, które jest bardziej zwarte i ma mniejszą aktywność wody, dłużej zachowuje świeżość.

                    
                Czy badane były jeszcze jakieś parametry szczególnie ważne dla zdrowia człowieka?
Tak, potencjał antyoksydacyjny. W mięsie Kurcząt Zagrodowych stwierdzono dwa razy więcej całkowitych przeciwutleniaczy, ponad sześć razy wyższą zawartość katalazy i o 50 proc. więcej polifenoli. To wszystko przekłada się na dużo wyższą zdolność neutralizowania stresu oksydacyjnego, który przyczynia się do licznych chorób cywilizacyjnych i procesów starzenia. To bardzo odkrywczy wniosek i na wspomnianej konferencji w Zadarze poświęcono mu sporo uwagi.
Chciałbym dopytać jeszcze o profil lipidowy. Wspomniała Pani, że ogólnie tłuszczu w mięsie kurczaków wolnorosnących było mniej, ale jak wyglądał rozkład tych składników w obu grupach? W końcu tłuszcz tłuszczowi nierówny.
Profil lipidowy był korzystny dla kurcząt z chowu zagrodowego pod względem zawartości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Ich mięso miało więcej kwasów omega-3 i omega-6. Kwasy tłuszczowe nasycone źle wpływają na nasze zdrowie, tworząc płytki miażdżycowe, natomiast kwasy tłuszczowe nienasycone działają odwrotnie, wpływają pozytywnie na niemalże każdy układ w organizmie człowieka, m.in. pozwalając na sprawne funkcjonowanie naszego układu krążenia, regulację procesów zapalnych w organizmie i pomagają zapobiegać incydentom sercowo-naczyniowym.
Jak w świetle tych badań możemy w takim razie zdefiniować dobrą jakość mięsa drobiowego?
Dobra jakość mięsa drobiowego bierze się z odpowiedzialnej społecznie produkcji i szacunku do dobrostanu zwierząt, które mogą dorastać w naturalnym tempie, w sprzyjających temu warunkach. Takie jest właśnie mięso drobiowe, które pochodzi od kurcząt rasy wolnorosnącej, z rodzinnych gospodarstw z dostępem do wybiegów. Warunki produkcji w systemie zagrodowym, przekładają się ściśle na jakość i smak mięsa, ma też wyraźnie lepszy skład np. w zakresie zawartości białka, tłuszczu, wody czy mikroelementów. Kto je wybierze, szybko się przekona, że różnica w jakości mięsa jest ogromna, a dania smakują wyśmienicie.
Reasumując, jakie przełożenie na wybory konsumentów mogą mieć wyniki badań przeprowadzonych przez ekspertów SGGW i markę Zagrodowy?
Badanie ekspertów SGGW to wielostronicowe opracowanie, napisane językiem naukowym. Zależy nam, aby wyniki przedstawić w sposób zrozumiały tak, by badanie miało praktyczne zastosowanie przy wyborach dokonywanych przy półkach podczas codziennych zakupów. Dlatego opublikowaliśmy właśnie raport, który kierujemy do mediów, liderów opinii, czy profesjonalnych szefów kuchni, aby za ich pośrednictwem edukować różne grupy konsumentów. 
Znakowanie i etykietowanie produktów jest ważne, ale nie zawsze wystarcza, niezbędna jest edukacja żywieniowa. Wierzymy, że realne korzyści udokumentowane twardymi danymi przełożą się na świadome wybory konsumentów i będą inwestycją w ich zdrowie.
Czy na koniec możemy powiedzieć, że w sposobie dorastania kurcząt kryje się jeden z kluczy do zdrowia na talerzu?
Model chowu ma istotny wpływ na nasze zdrowie. Jeśli kurczak ma możliwość wyrażania swoich naturalnych potrzeb ruchowych w swobodny sposób i może rosnąć dłużej, a przy tym karmiony jest naturalnym pokarmem, to jego mięso będzie miało cechy lepsze z perspektywy zdrowia człowieka. Nieprzypadkowo nasze mięso z kurcząt wolnorosnących stosowane jest w daniach w słoiczkach dla najmniejszych dzieci. 
Mówi się, że "jesteś tym, co jesz". I dziś badania, które publikujemy w raporcie "Jestem ZA świadomym wyborem dla zdrowia", prezentują niezaprzeczalne dowody, że zasada ta dotyczy też kurcząt, które trafiają na nasze stoły.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/fc1d7b4ff5387f8e026bccdbdb992bfd,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/fc1d7b4ff5387f8e026bccdbdb992bfd,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W ramach projektu &quot;Żywimy na zdrowie&quot; naukowcy z SGGW w Warszawie we współpracy z marką Zagrodowy wzięli pod lupę kurczaki wolnorosnące oraz konwencjonalne brojlery.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/644695,od-kuchni-do-kacika-kawowego-projektowanie-przestrzeni-dla-domowego-baristy</guid><link>https://natemat.pl/644695,od-kuchni-do-kacika-kawowego-projektowanie-przestrzeni-dla-domowego-baristy</link><pubDate>Tue, 10 Mar 2026 17:11:42 +0100</pubDate><title>Od kuchni do kącika kawowego. Projektowanie przestrzeni dla domowego baristy</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/845f5e9a9df37b0ee395550ee355dbaf,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />To, w jaki sposób delektujesz się kawą, zmienia się wraz z Tobą: od parzenia czarnej kawy bezpośrednio w filiżance po zdecydowanie się na automatyczny ekspres do kawy… Niezależnie od tego, na jakim etapie kawowej podróży jesteś, dedykowany kącik kawowy w domu to świetny sposób na uprzyjemnienie sobie codziennego delektowania się tym tak uwielbianym napojem.

Mamy dla Ciebie świetną wiadomość: Twój własny domowy kącik baristy nie musi zajmować dużo miejsca ani kosztować fortuny! Jeśli chcesz zrobić kolejny krok w dążeniu do przygotowania perfekcyjnej kawy w domu, jesteś we właściwym miejscu – zebraliśmy kilka doskonałych wskazówek, które zdecydowanie Ci to ułatwią.
Niezbędne wyposażenie i przydatne dodatki
Idealny kącik kawowy w domu wpasowuje się do stylu życia domowników oraz ich nawyków związanych z parzeniem kawy. Zanim zaczniesz przygotowywać swoją przestrzeń baristy, zadaj sobie pytanie: jak lubisz parzyć kawę? Preferujesz ekspresy do kawy automatyczne czy kolbowe? A może wolisz French pressa? Niezależnie od tego, jaka jest Twoja ulubiona metoda zaparzania, kompletując wyposażenie do kącika domowego baristy, warto wziąć pod uwagę właśnie ten aspekt.
Kolejną kwestią (o ile nie zdecydujesz się na ekspres do kawy automatyczny) jest młynek do kawy. Niektórzy argumentują, że sposób mielenia kawy jest tak naprawdę ważniejszy od metody zaparzania! Nic dziwnego: powszechnie wiadomo, że świeżo zmielone ziarna smakują lepiej  niż fabrycznie pakowana kawa mielona. Jeśli szukasz czegoś kompaktowego i niedrogiego, postaw na młynek ręczny, ale jeśli zależy Ci na jak największej precyzji, rozważ inwestycję w młynek elektryczny.
Teraz zaopatrz się w swoją ulubioną kawę, kup pojemnik, w którym będziesz ją przechowywać, i gotowe! Oczywiście możesz wzbogacić swoją domową kawiarnię o dodatkowe akcesoria: na przykład fanom specjałów z mlekiem z pewnością przyda się elektryczny spieniacz do mleka, a perfekcjoniści docenią profesjonalną wagę do kawy. Dokup kilka syropów, cynamon lub kakao w proszku, dorzuć puszkę na ciasteczka... No i oczywiście zastanów się, gdzie to wszystko umieścisz.
Miejsce i jeszcze raz: miejsce
Jeśli chodzi o idealne miejsce na osobisty kącik kawowy, mamy wiele opcji do wyboru: może warto zwrócić uwagę na zapomniany mały narożnik w kuchni, wolny obszar na blacie, pusty parapet lub niewygodną przestrzeń w kącie, która do tej pory za bardzo się do niczego nie przydawała? Wcale nie potrzebujesz zbyt wiele miejsca: w rzeczywistości najlepsze domowe kąciki kawowe są zaskakująco kompaktowe.
Najważniejsza jest wygoda. Wybór miejsca w pobliżu źródła wody z łatwym dostępem do kilku gniazdek elektrycznych sprawi, że codzienne przygotowywanie kawy będzie przebiegać bez zakłóceń. Równie ważne jest oświetlenie: choć zawsze można podłączyć kilka klimatycznych lampek, to nic nie przebije światła słonecznego. Dzięki temu Twoja domowa przestrzeń baristyczna będzie o wiele bardziej otwarta i zachęcająca.
Jednak jeśli naprawdę brakuje Ci miejsca, nie musisz rozpaczać! Co powiesz na mobilny kawowy bar ustawiony na uroczym wózeczku? W ten sposób zyskasz możliwość zabierania kawy wszędzie tam, gdzie przyda się najbardziej – do kuchni, salonu czy biura.
Uporządkowanie kącika kawowego
Aby stworzyć naprawdę wygodny kącik kawowy, trzeba go odpowiednio zorganizować. Parzenie powinno przebiegać bez zakłóceń, dlatego narzędzia i urządzenia muszą być sensownie rozmieszczone. Świetnym pomysłem jest wydzielenie specjalnych obszarów dla różnych etapów parzenia: na przykład, możesz umieścić ekspres do kawy automatyczny w samym centrum, kawę ziarnistą, miarkę i wagę do kawy po lewej stronie, a kilka pięknych kubków i filiżanek lub zestaw syropów i przypraw po prawej.
Odpowiednie przechowywanie jest równie ważne – w końcu zależy nam na tym, by domowy kącik kawowy był wolny od bałaganu, dlatego warto zaopatrzyć się w ładne puszki, słoiki czy ceramiczne miski. Przydadzą się również tace, zwłaszcza jeśli chcesz oddzielić jedną strefę od drugiej: dlaczego by nie ułożyć wszystkich przyborów baristycznych na ładnej drewnianej tacy, zamiast rozrzucać je tu i tam?
Jeśli nadal masz trudności z pomieszczeniem wszystkich potrzebnych rzeczy na stoliczku wyznaczonym na kącik kawowy, wykorzystaj pionową przestrzeń! Zdziwisz się, jaką różnicę może zrobić inwestycja w jedną czy dwie półki, albo zawieszenie kilku ładnych haczyków na kubki w stylu vintage.
Funkcjonalny kącik może pięknie się prezentować
Twój kącik kawowy jest już w pełni funkcjonalny – czas sprawić, by wyglądał bajecznie! Popuść wodze fantazji: kontrastowa kolorystyka, imponująca kolekcja kubków, stylowe wydruki, staromodna rama, kilka roślinek, tablica do opisywania aktualnego menu, czy też jakaś ręcznie wykonana ozdoba – to wszystko doda przestrzeni nieco charakteru!
Możesz poszukać inspiracji w Internecie, ale nie musisz się ograniczać do pomysłów innych osób. W końcu to TWÓJ kącik kawowy, więc warto, by wyrażał TWOJĄ osobowość.
To co, działamy?
Chociaż niektórzy uważają, że nie ma nic lepszego od porannej filiżanki kawy, wkrótce przekonasz się, że to nie do końca prawda: jeszcze lepsza jest poranna filiżanka kawy pieczołowicie przygotowywana w domowym kąciku baristy. Czas zacząć parzyć kawę po swojemu!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/845f5e9a9df37b0ee395550ee355dbaf,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/845f5e9a9df37b0ee395550ee355dbaf,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/639913,pyszna-kawa-z-philips-lattego-pro-teraz-kawiarnie-masz-w-swoim-domu</guid><link>https://natemat.pl/639913,pyszna-kawa-z-philips-lattego-pro-teraz-kawiarnie-masz-w-swoim-domu</link><pubDate>Tue, 17 Feb 2026 14:44:00 +0100</pubDate><title>Pyszna kawa z Philips LatteGo Pro. Teraz kawiarnię masz w swoim domu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/1afa26270051ec0b5b130b1b4f46f672,1000,1000,0,0.jpeg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Miłośnicy kaw mlecznych mają dziś prawdziwy raj wyboru. Menu kawiarni pękają w szwach od propozycji – od klasycznego cappuccino po mrożone latte i kawowe desery. Choć kawa na mieście ma swój niepowtarzalny klimat, coraz częściej zadajemy sobie pytanie: a gdyby tak przenieść tę jakość i rytuał do własnej kuchni? Właśnie z myślą o takich chwilach powstał ekspres Philips LatteGo Pro.

Design, który robi pierwsze wrażenie
Nie jestem zawodową baristką ani ekspertką od alternatywnych metod parzenia, ale jedno wiem na pewno – codzienna kawa w domu to mój mały rytuał. I właśnie w tym kontekście w moje ręce trafił nowy Philips LatteGo Pro. Od razu wiadomo, że to sprzęt z wyższej półki.
Automatyczny ekspres z autorskim systemem mlecznym przyciąga wzrok już samym wyglądem. Jasnoszara obudowa z chromowanymi akcentami, drewniany dekor na wylewce, opływowe linie i 4,3-calowy ekran dotykowy osadzony w czarnej blendzie – całość prezentuje się elegancko i nowocześnie. To jeden z tych sprzętów, które nie tylko stoją na blacie, ale realnie podnoszą estetykę kuchni.
Bogate menu kawowe – dokładnie tak, jak lubisz
Wygląd to jedno, ale najważniejsze pytanie brzmi: co z kawą? Philips LatteGo Pro, a konkretnie model EP8757 to ekspres, który potrafi wyręczyć domowników w każdej sytuacji. Gdy brakuje czasu, wystarczy jedno dotknięcie ekranu, by przygotować espresso, cappuccino czy latte. A kiedy pojawia się chwila na kawowe eksperymenty – możliwości robią się naprawdę szerokie.
Ekspres oferuje aż 50 gotowych przepisów, od klasycznego espresso po cold brew, obejmując zarówno kawy gorące, jak i zimne. To rozwiązanie, które skutecznie przenosi kawiarniane menu prosto do domu.
Dodatkowo użytkownik może personalizować napoje według własnych preferencji:
7 poziomów intensywności kawy,
regulację objętości,
ustawienia temperatury.

Ulubione konfiguracje można zapisać w jednym z 8 spersonalizowanych profili użytkowników, by wracać do nich jednym kliknięciem – bez każdorazowego ustawiania parametrów.
Cicha praca, kawiarniany smak
Za jakość naparu odpowiada nowy, ulepszony blok zaparzający z technologią BrewExtract. To ona dba o to, by do każdej kawy trafiła większa ilość świeżo zmielonych ziaren w porównaniu do innych ekspresów Philips. Efekt? Głębszy smak i aromat, który bez problemu można porównać z dobrą kawiarnią.
Obawy o głośność pracy okazały się zupełnie niepotrzebne. Dzięki technologii SilentBrew ekspres pracuje aż o 40 proc. ciszej niż poprzednie modele. Mielenie ziaren i parzenie kawy odbywa się w przyjemnej ciszy – bez budzenia domowników czy zakłócania porannego spokoju.
LatteGo Pro – pianka, która robi różnicę
Prawdziwą gwiazdą tego modelu jest jednak system spieniania mleka LatteGo Pro – i nie bez powodu znalazł się w nazwie ekspresu. Innowacyjne rozwiązanie składa się z dwóch oddzielnych karafek: jednej do spieniania mleka na gorąco, drugiej na zimno.
Niezależnie od tego, czy przygotowujesz klasyczne cappuccino, czy mrożoną latte, pianka zawsze jest gęsta, aksamitna i równomierna. Co ważne, system doskonale radzi sobie także z mlekiem roślinnym, zapewniając równie dobrą jakość spienienia jak w przypadku mleka krowiego.
LatteGo Pro nie posiada rurek – mleko wypływa z solidnego dzióbka, co znacząco ułatwia czyszczenie. W praktyce wystarczy kilka sekund pod bieżącą wodą albo wrzucenie elementów do zmywarki. Komfort, który doceni każdy kawosz i każda kawoszka.
Kawa na zawołanie – nawet z łóżka
Philips LatteGo Pro można połączyć z aplikacją HomeID, co umożliwia zdalne sterowanie ekspresem ze smartfona. Poranna kawa przygotowana jeszcze przed wstaniem z łóżka albo aromatyczne cappuccino czekające po powrocie z pracy? To naprawdę działa – i szybko staje się codziennym nawykiem.
Czy to zamiennik kawiarni? 
Po kilku dniach testów odpowiedź nasuwa się sama. Philips LatteGo Pro to nowoczesny, intuicyjny i niezwykle wszechstronny ekspres, który pozwala cieszyć się kawą na bardzo wysokim poziomie – bez wychodzenia z domu. Z ulubionym mlekiem, idealnie dobranymi parametrami i bogatym menu napojów.
Jeśli więc kawiarniany klimat, smak i wygoda mają zagościć w domowej kuchni na stałe, ten model zdecydowanie ma ku temu wszystkie argumenty.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/1afa26270051ec0b5b130b1b4f46f672,1500,0,0,0.jpeg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/1afa26270051ec0b5b130b1b4f46f672,1500,0,0,0.jpeg" medium="image"><media:title type="html">Philips LatteGo Pro to automatyczny ekspres do kawy, który oferuje ponad 50 przepisów na gorące i zimne napoje o jakości nieustępującej kawie z dobrej kawiarni na mieście.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/640906,przepis-na-puszyste-paczki-dla-leniwych-zdradze-ci-sekretny-skladnik</guid><link>https://natemat.pl/640906,przepis-na-puszyste-paczki-dla-leniwych-zdradze-ci-sekretny-skladnik</link><pubDate>Mon, 09 Feb 2026 23:00:02 +0100</pubDate><title>Przepis na puszyste pączki dla leniwych. Zdradzę ci sekretny składnik</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/3a31afd9c34e425e7f2dbfe908d9d968,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Tłusty czwartek zbliża się wielkimi krokami. Czasu na przygotowanie słodkości jest coraz mniej, ale spokojnie – mam prosty przepis na ekspresowe pączki. Przygotuj je dzień wcześniej – dzięki jednemu składnikowi będą dalej wilgotne. Sprawdź, jakie to proste. Podzielę się z tobą jeszcze dwoma innymi przepisami.

Tłusty czwartek to szczególny dzień dla amatorów słodkości, którzy już od samego rana będą odwiedzać okoliczne sklepy i cukiernie. W tym roku będziemy go obchodzić 12 lutego. Ceny pączków nie powinny ulec większym zmianom, choć np. te u Magdy Gessler trochę podrożały. Część z nas woli jednak przyrządzić łakocie w domu. Do absolutnych klasyków należą pączki i faworki, ale często zamiast (lub oprócz) nich przygotowuje się np. oponki/donuty i drożdżówki. 
Każda gospodyni wie jednak, że jest to czasochłonne, a umówmy się: tego czasu może nam zwyczajnie brakować (albo możemy chcieć go inaczej wykorzystać). Z pomocą przychodzi więc przepis na pączki na tłusty czwartek dla leniwych. A właściwie trzy przepisy – tak, żeby coś dla siebie znaleźli zarówno miłośnicy klasyki, jak i ci, którzy przepadają za łakociami "z twistem".
Przepis na błyskawiczne pączki bez drożdży na tłusty czwartek
Zacznijmy od pierwszego, najbardziej nieoczywistego przepisu. Te pączki można przyrządzić dzień wcześniej – dzięki dodatkowi mascarpone nie trzeba martwić się o to, że zrobią się suche. Można więc przygotować się na tłusty czwartek już w środę, poświęcając na to dosłownie kilka minut, bo składniki wystarczy wymieszać i usmażyć, bez wyrastania czy chłodzenia. 
Jeśli przepadasz za puszystymi, a jednocześnie lekkimi słodyczami, to minipączki z mascarpone będą dla ciebie idealnym wyborem. Są one smażone w tłuszczu, ale chłoną go znacznie mniej niż tradycyjne, a do tego stanowią ciekawą odmianę. Z przygotowaniem tego deseru poradzą sobie nawet starsze dzieci (pod nadzorem dorosłych), bo przepis jest banalnie łatwy. 
Do przygotowania szybkich pączków z mascarpone według przepisu z Ilovebake.pl, który polecam, potrzebne są następujące składniki:
1 żółtko,
2 jajka, 
250 g mąki pszennej,
250 g serka mascarpone,
3 łyżki kwaśnej śmietany (12% lub 18%),
2 łyżki cukru pudru,
1 łyżka soku z cytryny, 
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
olej rzepakowy do smażenia.

Przygotuj również lukier lub cukier puder do obtoczenia gotowych pączków. Zacznij od rozgrzania oleju do ok. 180 stopni Celsjusza. Jeśli nie masz termometru kuchennego, możesz sprawdzić temperaturę tłuszczu, wkładając do niego drewnianą łyżkę. Jeżeli wokół niej pojawią się bąbelki, to znaczy, że olej jest odpowiednio rozgrzany i można smażyć pączki. 
Wymieszaj w misce mascarpone, jajka, żółtko i kwaśną śmietanę. Przesiej mąkę, cukier puder i proszek do pieczenia. Następnie dodaj sok z cytryny (można zastąpić go spirytusem) i wymieszaj łyżką do momentu połączenia składników. 
Wystarczy już tylko uformować i usmażyć pączki. Żeby ciasto nie przyklejało się do dłoni, zwilż je lekko olejem. Formuj niewielkie kuleczki (mniej więcej wielkości orzecha włoskiego) i od razu wkładaj je do oleju. Smaż na złoto, później wyjmij i odsącz z nadmiaru oleju na ręczniku kuchennym. Na koniec minipączki oprósz cukrem pudrem lub oblej lukrem. 
Pączki serowe dla leniwych
To kolejne pączki z serii tych ekspresowych (i kolejne, do przyrządzenia których nie użyjemy drożdży). Tym razem głównym składnikiem będzie twaróg. Tanie minipączki są lżejsze od tradycyjnych (choć umówmy się, w tłusty czwartek żaden deser nie ma kalorii, prawda?), choć równie smaczne. Podobnie jak te z dodatkiem mascarpone, przyrządzisz je w zaledwie chwilę. Tym razem potrzebny jednak będzie blender. 
Składniki, których będziesz potrzebować do przyrządzenia pączków dla leniwych z polecanego przez nas przepisu według Haps.pl: 
250 g twarogu,
4 łyżki mąki,
jajko,
1 łyżka cukru waniliowego,
pół łyżeczki proszku do pieczenia,
olej do smażenia.

Jeśli chcesz, przygotuj również wybrane nadzienie, np. marmoladę, dżem, budyń lub czekoladę (zamiast nadziewać pączki, możesz obtoczyć je w cukrze pudrze lub lukrze). 
Zmiksuj twaróg z cukrem waniliowym, jajkiem i proszkiem do pieczenia. Do gładkiej masy twarogowej dodaj mąkę i wymieszaj – powstanie nieco kleista masa. Podsyp blat mąką i formuj na nim małe kulki, najlepiej nabierając ciasto łyżką. Rozgrzej olej w głębokim garnku lub na patelni i smaż pączki na złoto, a następnie wyjmij i odsącz z nadmiaru oleju na ręczniku papierowym. 
Możesz nadziać swoje serowe pączki wybranym dodatkiem. Najlepiej zrobić wtedy nieco większe kulki. Możesz też po prostu oprószyć je cukrem pudrem lub oblać lukrem, a nawet zrobić posypkę z cukru i cynamonu, która nada pączkom nietypowego posmaku. 
Szybkie pączki drożdżowe
Ostatnia wariacja na tłusty czwartek to szybkie pączki dla tych, którzy nie wyobrażają sobie zrezygnowania z tradycyjnego drożdżowego posmaku. Uczciwie podkreślamy przy tym, że będą one bardziej czasochłonne od dwóch poprzednich propozycji (ale naszym skromnym zdaniem warto dać im szansę).
Oto składniki na tradycyjne minipączki drożdżowe z przepisu Aniagotuje.pl:
300 g mąki pszennej (typ 550),
25 g świeżych drożdży lub 7 g suchych,
3 żółtka,
125 ml ciepłego mleka,
50 g kostki masła,
łyżka cukru,
szczypta soli, 
olej rzepakowy lub smalec do smażenia,
cukier puder.

Składniki (z wyjątkiem mleka) powinny być w temperaturze pokojowej. 
Jeśli używasz świeżych drożdży, przygotuj w szklance zaczyn, zabierając z podanych składników czubatą łyżkę mąki, łyżkę cukru, 3 łyżki ciepłego mleka i 25 g drożdży. Rozetrzyj wymienione składniki, wymieszaj i odstaw pod przykryciem w ciepłym miejscu na 25 minut. Aktywny zaczyn powinien spienić się i urosnąć. Do miski dodaj zaczyn, mąkę, żółtka, masło, mleko i szczyptę soli, wyrabiaj przez 10 minut.
Jeśli używasz drożdży suchych, pomiń przygotowywanie zaczynu – umieść w misce mąkę, cukier, drożdże, żółtka, masło, pół szklanki ciepłego mleka i szczyptę soli, a następnie wyrabiaj przez około 10 minut. 
Następnie (już w obu przypadkach) przykryj miskę i odłóż ciasto do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok. 30 minut. Po tym czasie podsyp blat mąką i przełóż na niego wyrośnięte ciasto, lekko rozciągnij. Formuj kulki wielkości orzecha włoskiego (powinno wyjść ich ok. 25-30) i odkładaj do wyrastania, zachowując między nimi co najmniej 3-centymetrowe odstępy. 
Lekko posyp mąką górną część pączków, żeby nie przykleiła się do nich ścierka, przykryj i pozostaw do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na ok. 30 minut. W tym czasie przygotuj tłuszcz w garnku. Rozgrzej go do ok. 175 stopni i wrzucaj do niego po kilka pączków, zostawiając miejsce, by mogły urosnąć podczas smażenia. Smaż na złoto (do minuty po każdej stronie), a następnie odsącz z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Na koniec posyp cukrem pudrem lub polej lukrem.
Smacznego!

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/3a31afd9c34e425e7f2dbfe908d9d968,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/3a31afd9c34e425e7f2dbfe908d9d968,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Przepis na ekspresowe pączki na tłusty czwartek.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/640900,kolejki-w-tlusty-czwartek-nie-tym-razem-paczki-z-dostawa-nawet-w-15-minut</guid><link>https://natemat.pl/640900,kolejki-w-tlusty-czwartek-nie-tym-razem-paczki-z-dostawa-nawet-w-15-minut</link><pubDate>Mon, 09 Feb 2026 13:25:29 +0100</pubDate><title>Kolejki w tłusty czwartek? Nie tym razem.  Pączki z dostawą nawet w 15 minut</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/907ae1201c6be2fb94c46b087a0c5a84,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Tłusty czwartek to dzień, który Polacy świętują niemal jednogłośnie, bez względu na dietę, tryb życia czy porę dnia. Pączek stał się symbolem wspólnej tradycji: aż 95% Polaków deklaruje, że sięga po niego właśnie w tłusty czwartek [1], a dla większości nie kończy się to na jednym. To także jedna z tych chwil w roku, kiedy decyzje zapadają tu i teraz, bez list zakupów, bez planowania, za to z nagłą ochotą, która szybko zamienia się w małe, słodkie celebrowanie.

To nietypowe święto rządzi się własnymi prawami, a chęć na pączka pojawia się spontanicznie. W takich momentach liczą się przede wszystkim wygoda, szybkość i dostępność, zwłaszcza gdy tradycyjny zakup oznacza długie kolejki i ograniczony wybór. Tu z pomocą przychodzi Żabka Jush, usługa, dzięki której tradycyjne pączki można zamówić z dostawą pod wskazany adres, nawet w 15 minut.
Jak pokazuje badanie Opinii24 zrealizowane na zlecenie Too Good To Go 90% konsumentów w tłusty czwartek wybiera tradycyjne pączki2, czyli dokładnie takie, jakie są również dostępne w ofercie aplikacji Żabka Jush oraz delio supermarket online.
Jednocześnie Żabka Jush ma też propozycje dla fanów nowoczesnych, nietypowych smaków. Oprócz tradycyjnych wariantów, w asortymencie znajdują się m.in. pączki z pistacją, mango czy kremem ciasteczkowym. Szeroki wybór, w różnych przedziałach cenowych, docenią szczególnie ci, którzy chcą świętować bez kompromisów, bo dla większości Polaków nie kończy się na jednym pączku.
W tym samym badaniu 54% respondentów deklaruje, że zjada od 3 do 5 pączków, kolejne 28% – 2, a 8% przyznaje, że sięga nawet po 6-10. Co istotne, 45% badanych deklaruje, że decyzję o liczbie kupowanych pączków podejmuje spontanicznie, często dopiero w dniu samego święta3.
Szczególnie w dużych miastach, gdzie tempo życia nie zwalnia nawet w tłusty czwartek, coraz częściej liczy się możliwość świętowania na własnych zasadach: wygodnie i bez tracenia czasu. W takich sytuacjach pomocne okazują się rozwiązania, które łączą szybki dostęp z możliwością wyboru i pozwalają uniknąć kolejek. Żabka Jush wpisuje się w ten trend, ułatwiając zamówienie pączków dokładnie wtedy, gdy pojawia się ochota, bez planowania i bez wychodzenia z domu czy biura.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/907ae1201c6be2fb94c46b087a0c5a84,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.natemat.pl/907ae1201c6be2fb94c46b087a0c5a84,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/640186,przepis-na-bezalkoholowy-zimowy-poncz-rozgrzej-sie-aromatycznym-napojem-z-herbata</guid><link>https://natemat.pl/640186,przepis-na-bezalkoholowy-zimowy-poncz-rozgrzej-sie-aromatycznym-napojem-z-herbata</link><pubDate>Mon, 09 Feb 2026 10:10:52 +0100</pubDate><title>Przepis na bezalkoholowy zimowy poncz. Rozgrzej się aromatycznym napojem z herbatą</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/946bf578ed1d5b4e5ed6c3d86d474c7c,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zima w tym roku nie obchodzi się z nami łagodnie – jest sroga, a temperatura na dworze spada do naprawdę niskich wartości. W tak mroźne dni dobrze byłoby jakoś rozgrzać się po powrocie do domu z pracy czy zakupów. Proponujemy bezalkoholowy zimowy poncz na bazie herbatki "Winter Punch".

Gorący i aromatyczny napój o wyjątkowej mocy i przyjemnym smaku od wieków znajduje się w repertuarze sprawdzonych sposobów na dodanie sobie energii i ciepła w domowych pieleszach, zwłaszcza pod wieczór, gdy można zrelaksować się po pełnym obowiązków dniu. W okolicznościach tak mroźnej zimy przyda się do picia coś naprawdę mocnego i oryginalnego. Mamy pod ręką taki właśnie przepis.
Do roli tegorocznego specjału, który rozgrzeje i wzmocni domowników w okresie tak silnych mrozów, wybraliśmy aromatyczny bezalkoholowy poncz "Winter Punch". Stanowi on połączenie całkowicie pozbawionego procentów ponczu – wieloskładnikowego napoju o orzeźwiającym charakterze – z nowością "Winter Punch" – aromatyzowaną mieszanką herbatek owocowych o smaku rumu, winogron i wanilii.
Miks klasycznego napoju w wersji bezalkoholowej z pozwalającą poczuć zimową magię herbatką od cenionej marki TEEKANNE tworzy smak, któremu nie sposób się oprzeć. Obecność korzennych przypraw i owocowych nut, okraszonych delikatną słodyczą, nie tylko zapewni przytulne momenty w zimowe wieczory, ale także otuli niczym ulubiony koc. Czas poznać przepis na poncz "Winter Punch"!
Bezalkoholowy zimowy poncz "Winter Punch"
Czas przygotowania: ok. 20 min.
Poziom: średni
Składniki:
250 ml herbatki "Winter Punch",
210 ml soku pomarańczowego,
60 ml bezalkoholowego ciemnego rumu,
1 łyżeczka miodu,
120 ml bezalkoholowego piwa korzennego,
1 pomarańcza,
kilka lasek cynamonu.

Przygotowanie: 
1. Dwie torebki herbatki "Winter Punch" zalać 250 ml gorącej wody i pozostawić do zaparzenia.
2. W garnku stopniowo podgrzewać sok pomarańczowy, następnie dodać 60 ml bezalkoholowego rumu, łyżeczkę miodu oraz laski cynamonu.
3. Do mieszanki soku dodać zaparzoną wcześniej herbatkę "Winter Punch" i podgrzewać przez kolejne 2-3 minuty.
4. Przygotowany napój rozlać do szklanek. Szklankę uzupełnić porcją bezalkoholowego piwa korzennego.
5. Gotowy poncz udekorować plastrem pomarańczy oraz laską cynamonu.
Smacznego!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/946bf578ed1d5b4e5ed6c3d86d474c7c,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/946bf578ed1d5b4e5ed6c3d86d474c7c,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Zima w tym roku nie obchodzi się z nami łagodnie. W tak mroźne dni dobrze byłoby jakoś rozgrzać się po powrocie do domu z pracy czy zakupów. Proponujemy bezalkoholowy zimowy poncz na bazie herbatki &quot;Winter Punch&quot;.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/640594,czas-na-foodie-season-wiosenna-edycja-restaurantweek-juz-w-marcu</guid><link>https://natemat.pl/640594,czas-na-foodie-season-wiosenna-edycja-restaurantweek-juz-w-marcu</link><pubDate>Thu, 05 Feb 2026 19:36:57 +0100</pubDate><title>Czas na Foodie Season. Wiosenna edycja RestaurantWeek® już w marcu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/d73b66093e47ee38cbf2c782e93c2106,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />RestaurantWeek® wraca w wiosennej odsłonie „Foodie Season - #GoFoodies!” – sezonie dla wszystkich, którzy żyją restauracyjnymi odkryciami. To największe i najpopularniejsze wydarzenie, które ukształtowało polską scenę Foodie: ponad 2,5 miliona zarezerwowanych menu, tysiące restauracji i stale rosnąca społeczność festiwalowych entuzjastów, dla których jedzenie to nie tylko smak, ale też język relacji i  forma rozrywki.

Wiosenna edycja potrwa od 4 marca do 22 kwietnia, a na Gości czekają autorskie, 3-daniowe menu z prezentem. Rezerwacje już trwają na RestaurantWeek.pl.

Foodie Season #GoFoodies!
Wiosenna edycja RestaurantWeek® odbywa się pod hasłem Foodie Season  i definiuje Festiwal jako oficjalny sezon dla Foodies - czas maksymalnej intensywności kulinarnych doświadczeń. To moment, w którym wszystko, co dla nich najważniejsze, dzieje się równocześnie: odkrywanie nowych restauracji, dzielenie się rekomendacjami, spotkania przy wspólnym stole i traktowanie każdego wyjścia jako formy rozrywki. Foodie Season łączy w sobie pięć sezonów naraz: odkrywania, polecania, emocji i spotkań, rozrywki oraz wyborów – oddając dynamikę i energię społeczności, dla której jedzenie jest językiem relacji i sposobem doświadczania świata. Wiosenna energia, festiwalowe menu topowych restauracji i gotowość Foodies do eksplorowania sprawiają, że RestaurantWeek® staje się naturalnym impulsem do bycia tu i teraz.
– Foodie Season to coś więcej niż hasło kampanii – to sygnał dla Foodies, że to ich czas. Widzimy, jak społeczność żyje odkrywaniem, polecaniem i spotkaniami przy stole, dlatego 
w tej edycji jeszcze wzmacniamy intensywność wrażeń i celebrujemy ten styl życia. RestaurantWeek® stał się przestrzenią, w której kulinarne doświadczenia, emocje i relacje łączą się w jedno - dokładnie tak, jak lubią Foodies - mówi Marcin Wawrzeń, współorganizator RestaurantWeek®.
Gdzie się wybrać?
Wiosenna edycja to przede wszystkim sezon wyborów - przyjemny dylemat, którą restaurację odkryć jako pierwszą. Możliwości będzie mnóstwo - w Festiwalu weźmie udział ponad 400 najlepszych restauracji z 13 największych aglomeracji w Polsce. Foodies będą mogli eksplorować kulinarną różnorodność w Warszawie, Łodzi, Lublinie, Rzeszowie, Krakowie, Poznaniu, Trójmieście, Szczecinie, Białymstoku, Bydgoszczy, na Śląsku, Warmii i Mazurach oraz we Wrocławiu. Na mapie Festiwalu znajdą się zarówno znane i lubiane restauracje, jak i głośne debiuty sezonu. Wśród nich m.in. warszawska Dzień i Noc w Hali Mirowskiej, białostocka Kurra, poznańska Czarnomorka, szczecińska Restauracja Sowa, lubelska BASMA Mezze & Grill, bydgoska MONKA Młyny Rothera, rzeszowska Okovita oraz krakowska Kultova. 
Na stołach królować będzie świeże, pachnące nowalijkami menu, pełne pierwszych sezonowych smaków. Nie zabraknie też klasyków w nowoczesnym wydaniu 
oraz odważnych eksperymentów - od subtelnych fuzji kuchni świata po zaskakujące, słodko-wytrawne kompozycje. Obok nowości pojawią się również menu polecane przez społeczność Foodies - bo wyjątkowe odkrycia zasługują na to, by się nimi dzielić!
Chłodnik z ogórka i awokado z prażonymi pestkami dyni i kawiorem, łosoś wędzony dymem z jabłoni z musem agrestowym, młodymi warzywami i lekkim purée  ziemniaczanym, a może sorbet z zielonego groszku z limonkową pianką i kruszonką 
z migdałów? Każda propozycja kusi tak bardzo, że najlepiej odwiedzać Festiwal wielokrotnie – i to z Bliskimi, bo wspólne odkrywanie smakuje jeszcze lepiej! #GoFoodies - sezon właśnie się zaczyna. Wybieraj, odkrywaj, spotykaj się, polecaj i baw się pysznie!
Popisowe menu w specjalnej cenie
Na Gości czeka 3-daniowe menu z prezentem od 69,99 zł (+ opłata rezerwacyjna 9,99 zł, min. 2 Gości + 10 zł prime time). Z kartą Visa można dodatkowo otrzymać rabat nawet do 40 zł. RestaurantWeek® to doskonała okazja, by spróbować popisowych menu przygotowanych przez topowych Chefów, odkrywać nowe restauracje i dzielić się kulinarnymi doświadczeniami z Bliskimi. 
Dołącz do milionów Gości, odkrywaj nowe smaki i celebruj wspólne chwile przy stole. Rezerwacje już trwają na https://restaurantweek.pl. Tak właśnie wygląda prawdziwy Foodie Season!
Poranek pełen smaków z BreakfastWeek!
Niech Twój poranek zacznie się od dobrego wyboru! Rezerwacja śniadania z Bliskimi to mały rytuał o wielkiej mocy. Kawa z aksamitną pianką, chrupiące pieczywo, idealnie ścięte jajko i rozmowy przy stole – to luksus osiągalny za pomocą kilku kliknięć. Sprzedaż BreakfastWeek startuje już 18 lutego! To wspaniała okazja, by odkrywać nowe miejsca lub wracać do sprawdzonych adresów, celebrując poranki tak, by tej dobrej energii z iście królewskiego śniadania wystarczyło na cały dzień.
W tej edycji o roślinny start dnia dba marka Alpro, oferując specjalne propozycje na bazie napojów roślinnych. Goście mogą wybierać spośród menu śniadaniowych i kaw przygotowanych na roślinnych napojach. Festiwalowa cena takiego zestawu to 35 zł + opłata rezerwacyjna 6 zł/Gość. Wśród propozycji znajdują się Alproccino - subtelne cappuccino na kremowym owsianym Alpro Barista  oraz Alprolatte - latte na pysznym migdałowym Alpro Barista z puszystą pianką, które dodają porankowi wyjątkowego smaku i energii. 
Dodatkowo - aby poranek stał się jeszcze przyjemniejszy - marka Lajkonik przygotowała dla każdego Gościa próbkę Mini Paluchów Dobry Chrup o smaku musztardy z miodem. Jest to pyszna, intensywnie przyprawiona przekąska wypiekana z mąki pełnoziarnistej z dodatkiem ziaren lnu.
Festiwalowe śniadania dostępne będą w najlepszych śniadaniowniach w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Trójmieście, Szczecinie, we Wrocławiu oraz na Śląsku. BreakfastWeek, tak jak RestaurantWeek®, potrwa od 4 marca do 22 kwietnia. Dziel się odkryciami i zrób komuś dzień dobry! Rezerwacje startują 18 lutego na: https://BreakfastWeek.pl
Najlepsze stoliki szybko znikają –  do zobaczenia przy stole!
Rezerwacje: https://RestaurantWeek.pl/ oraz https://app.rclb.pl
Termin Festiwalu: 4 marca - 22 kwietnia
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/d73b66093e47ee38cbf2c782e93c2106,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/d73b66093e47ee38cbf2c782e93c2106,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/640525,swieto-smaku-ciepla-i-radosci-w-srodku-mroznej-zimy-swiatowy-dzien-kremu-nutella</guid><link>https://natemat.pl/640525,swieto-smaku-ciepla-i-radosci-w-srodku-mroznej-zimy-swiatowy-dzien-kremu-nutella</link><pubDate>Thu, 05 Feb 2026 15:36:11 +0100</pubDate><title>Święto smaku, ciepła i radości w środku mroźnej zimy - Światowy Dzień Kremu Nutella®</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/d055960444a12ad675de2b3066499690,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />5 lutego miliony miłośników Nutella® na całym świecie celebrują święto swojego ulubionego przysmaku: tak w świecie rzeczywistym, jak i wirtualnym. Podczas pierwszych obchodów w 2007 roku był on dostępny wyłącznie jako krem orzechowo-czekoladowy - teraz zaś można się nim cieszyć pod wieloma, często zaskakującymi, postaciami.

To nie przypadek, że zaledwie kilka dni dzieli Światowy Dzień Kremu Nutella® od Walentynek - oba święta, choć w naszej strefie klimatycznej przypadające na środek zimy, są doskonałą okazją do dzielenia się radością, wspólnego przeżywania unikalnych chwil i doskonałej zabawy.
Światowy Dzień Kremu Nutella został spontanicznie wymyślony przez amerykańską blogerkę Sarę Rosso w 2007 roku. Od tego momentu każdego roku, 5 lutego, miliony fanów na najróżniejsze sposoby wyrażają swój sentyment dla tego kultowego przysmaku - publikując zdjęcia i posty w mediach społecznościowych, nagrywając zabawne filmiki i rolki, uczestnicząc w nietuzinkowych imprezach i wydarzeniach.
Receptura i wyjątkowy smak kremu Nutella pozostają niezmienne, ale przez ostatnie 19 lat znacząco wydłużyła się lista produktów z tej kultowej serii. Obecnie fani w ponad 170 krajach mogą cieszyć się Nutellą pod najróżniejszymi postaciami - jako ciastkiem, przekąską, mrożonym wypiekiem, a nawet lodami.
Od lat na Światowy Dzień Kremu Nutella składa się również wiele wyjątkowych wydarzeń artystycznych. We Włoskim Narodowym Muzeum Sztuki XXI wieku (MAXXI Museum) w Rzymie mogliśmy podziwiać specjalną wystawę upamiętniającą sześć dekad międzynarodowego i międzypokoleniowego sukcesu marki. Z kolei serca miłośników muzyki podbił utwór „Nutella® Sound”, odzwierciedlający wartości, z którymi identyfikuje się brand - takie jak optymizm i poczucie wspólnoty. Inspiracją do powstania utworu stał się jeden z kluczowych składników, bez którego nie wyobrażamy sobie kremu Nutella - orzechy laskowe. Wysypywano je na instrumenty klawiszowe, potrząsano nimi w słoikach, a nawet rzucano nimi o zestawy perkusyjne czy gitary, by wydobyć nieoczywiste dźwięki.
Tym razem obchodom tego najsmaczniejszego święta w roku towarzyszy premiera albumu Nutella by Assouline, przedstawiającego historię, uniwersalność oraz dziedzictwo kultowego kremu. Publikacja wskazuje na nieoczywiste i zaskakujące powiązania przysmaku z kulturą oraz jego potencjał w łączeniu pokoleń oraz niesieniu ze 
sobą optymizmu i pozytywnej energii.
Z okazji niemal dwóch dekad celebracji Światowego Dnia kremu Nutella, w Polsce marka zaprasza do udziału w radosnej, globalnej wymianie kulturowej, zachęcając swoich fanów do dzielenia się tym, jak oni będąc w różnych zakątkach świata, kochają i cieszą się kremem Nutella każdy na swój własny sposób. Obchodzony co roku 5 lutego Światowy Dzień kremu Nutella łączy miłośników marki ponad kulturami, pokoleniami i granicami, podkreślając kreatywność, relacje i codzienne rytuały, które sprawiają, że Nutella jest częścią życia - od śniadaniowych tradycji i rodzinnych chwil po kreatywne wykorzystanie, sztukę i kulturę.
Obchody Światowego Dnia kremu Nutella można śledzić na oficjalnych kanałach wydarzenia (World Nutella® Day). Warto również dołączyć do wielomilionowej społeczności fanów przysmaku dzielącej się relacjami w mediach społecznościowych z użyciem hashtagów: #Nutella #WorldNutellaDay #SpreadaNutellaSmile.


]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/d055960444a12ad675de2b3066499690,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/d055960444a12ad675de2b3066499690,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/634706,swiezy-karp-w-polomarkecie-na-zamowienie-swiateczny-spokoj-zaczyna-sie-wczesniej</guid><link>https://natemat.pl/634706,swiezy-karp-w-polomarkecie-na-zamowienie-swiateczny-spokoj-zaczyna-sie-wczesniej</link><pubDate>Fri, 12 Dec 2025 09:09:41 +0100</pubDate><title>Świeży karp w POLOmarkecie na zamówienie – świąteczny spokój zaczyna się wcześniej!</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/2f47dbe27076f889efc0fb81de775426,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Świąteczne przygotowania potrafią pochłonąć mnóstwo energii. W tym roku największa polska sieć supermarketów POLOmarket proponuje rozwiązanie, które pozwoli odhaczyć z listy jeden ważny punkt. Od 10 do 14 grudnia trwa akcja „Świeży karp na zamówienie” w POLOmarkecie, dzięki której klienci mogą zamówić rybę z wyprzedzeniem. Będzie gotowa do odbioru tuż przed Wigilią – 22.12.2025 r. Zamówienia przyjmowane są tylko w dniach 10-14 grudnia we wszystkich sklepach sieci!

Tradycyjny karp to król wigilijnego stołu, bez którego wiele rodzin nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia. To symbol świąt, który co roku łączy pokolenia podczas wspólnej kolacji. POLOmarket wychodzi naprzeciw realnym potrzebom swoich Klientów. Możliwość zamówienia ryby z wyprzedzeniem to nie tylko oszczędność czasu, ale też ogromny komfort - zwłaszcza w tak zabieganym, świątecznym czasie. 
Karp taki, jak lubisz – trzy warianty do wyboru
W ramach usługi „Świeży karp na zamówienie” klienci sieci supermarketów POLOmarket mogą wybierać z 3 wariantów świeżej ryby - dopasowanych do różnorodnych świątecznych przepisów i preferencji smakowych:
karp płat,
karp dzwonko,
karp patroszony.

Jak złożyć zamówienie?
Wystarczy odwiedzić dowolny sklep POLOmarket między 10 a 14 grudnia i złożyć zamówienie u obsługi przy ladzie tradycyjnej. Świeży karp będzie czekał na odbiór 22 grudnia. Spokojnie, wygodnie i bez świątecznego pośpiechu. To prosty sposób, by mieć pewność, że wszystko na wigilijny stół będzie gotowe na czas.
Dlaczego warto zamówić karpia wcześniej? 6 korzyści dla zabieganych!
Jeden obowiązek mniej przed świętami - zamówienie z wyprzedzeniem to spokojniejsza głowa i krótsza lista „to do”.
Gwarancja dostępności - żadnego nerwowego szukania ryby tuż przed Wigilią, kiedy większość osób rusza na zakupy.
Świeżość i wysoka jakość produktu - by zapewnić swoim Klientom karpia wyjątkowej jakości, POLOmarket współpracuje z dostawcami dbającymi o tradycję, środowisko naturalne i dobrostan ryb, którzy swoje wieloletnie doświadczenie łączą ze zrównoważonymi metodami hodowli.
Możliwość wyboru wariantu - w POLOmarkecie możesz wybrać rodzaj podania ryby dopasowany do Twojego przepisu i tradycji rodzinnej.
Oszczędność czasu i energii – proces zamówienia jest prosty i pozwala uniknąć długich kolejek oraz niepotrzebnego stresu związanego z zakupami tuż przed Wigilią.
Więcej spokoju i przyjemności z przygotowań – święta zaczynasz z poczuciem, że najważniejszy składnik kolacji wigilijnej masz już „załatwiony”.




]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/2f47dbe27076f889efc0fb81de775426,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/2f47dbe27076f889efc0fb81de775426,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/634310,przetestowalam-robota-kuchennego-bosch-serie-6-efekt-przerosl-moje-oczekiwania</guid><link>https://natemat.pl/634310,przetestowalam-robota-kuchennego-bosch-serie-6-efekt-przerosl-moje-oczekiwania</link><pubDate>Wed, 10 Dec 2025 14:29:58 +0100</pubDate><title>Przetestowałam robota kuchennego Bosch Serie 6. Efekt przerósł moje oczekiwania</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/cfc4cb645a0d3564d777169c187cd211,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Lubię gotować w domu, ale też chodzić do restauracji i napawać się widokiem... pięknie przyrządzonych dań. Bliska jest mi bowiem teoria, że smak odczuwamy też zmysłem wzroku, czyli "jemy" oczami. Te wizualne doznania zamarzyło mi się przenieść do własnej kuchni, do czego zachęcił mnie robot Bosch Serie 6.

Ma 7 automatycznych programów i nowoczesne wzornictwo, precyzyjnie waży, miesza pomysłowo, bo w 3. kierunkach, wygląda, jakby miał spełnić każde kulinarne marzenie. Patrząc na robota kuchennego Bosch Serie 6, który trafił na mój blat, pomyślałam: "z takim sprzętem trzeba zrobić coś tak spektakularnego, jak jego możliwości".
Dlatego postanowiłam przeprowadzić chyba najambitniejszy test w historii naszej redakcji – zrobić nie jedno, nie dwa, a trzy dania i to takie, które prezentowałyby się równie okazale, jak te serwowane gościom w restauracjach. Poprzeczkę postawiłam wysoko nie tyle sobie, ile robotowi, który miał tu do odegrania najważniejszą rolę.
Na listę domowo-restauracyjnego menu wpisałam: świeży makaron szpinakowy, krem z pieczonej papryki z mleczkiem kokosowym oraz mini Pavlovą z cytrynowym kremem. Uznałam, że trzy zadania dla planetarnego robota kuchennego będą wystarczającym dowodem na jego użyteczność (lub jej brak) w sztuce ambitnego gotowania.
Jako że uwielbiam świeży makaron, bo jest pyszny, mojego kuchennego pomocnika z logo Bosch zaangażowałam najpierw w przyrządzanie tego przysmaku. Do jego kielicha włożyłam szpinak i uruchomiłam funkcję blendera. Nie musiałam się bać, że kuchnia zrobi się zielona, bo gdyby pokrywa nie była szczelna, robot odmówiłby blendowania.
W misie, do której wsypałam mąkę i dodałam szpinak, mogłam wszystko precyzyjnie odmierzyć, ponieważ robot pozwala ważyć składniki z dokładnością do 1 grama lub 1 ml w każdym z dołączonych akcesoriów! A specjalny program do ciasta na makaron i mieszadło 3D uwolniły mnie całkowicie od wysiłku ręcznego ugniatania masy.
Po rozwałkowaniu nie musiałam też manualnie, a więc niedokładnie wycinać wstążek. W tym wyręczyła mnie montowana w robocie nakładka do makaronu. Otrzymane niteczki wylądowały we wrzątku, a po ugotowaniu na talerzu w kompozycji z czosnkiem, pomidorami, odrobiną oliwy i parmezanem. Danie gotowe, test zaliczony!
Kolejna próba dla robota zapowiadała się na bardziej skomplikowaną. W końcu krem z pieczonej papryki to zupa, o której można powiedzieć, że jej wygląd dzieli cienka granica między aksamitną konsystencją, a... papkowatą breją. Okazało się jednak, że blender robota wprawiany w ruch mocą 1600 W rozwiał wszelkie moje obawy.
Upieczoną i obraną paprykę wraz z czosnkiem, cebulą i chili wrzuciłam do kielicha, po czym zalałam bulionem. Wystarczyło kilkanaście sekund pracy blendera na silniku robota, bym mogła otrzymać gładką zupę. Tak jak przy pierwszym teście, tak i przy tym nie musiałam nadmiernie się wysilać oraz stresować ryzykiem zabrudzenia kuchni.
Na finał zostawiłam deser. Wybór padł na mini Pavlovą z lemon curd, czyli małe bezy wypełnione kremem cytrynowym i udekorowane owocami. Dostępny w robocie program "ubijanie białek", automatycznie dobierający czas i prędkość obrotów, sprawił, że zamiast pilnowania konsystencji piany, mogłam... zrobić sobie kawę i wypić ją w spokoju.
Efekt? Sztywna i idealnie gładka piana. Po kolejnym ubiciu, tym razem z cukrem, a następnie uformowaniu gniazdek i wstawieniu ich do piekarnika mogłam zająć się śmietaną na krem cytrynowy. To znaczy, robot ją ubijał, a ja tylko dodałam do 5,5-litrowej misy wszystkie składniki. Pozostało mi tylko ozdobić upieczone bezy.
Robot Bosch Serie 6 przekonał mnie, że dania, które wydają się problematyczne, można naprawdę prosto przyrządzić, na dodatek w pięknym stylu. Bo naszego wspólnego makaronu ze szpinaku nie powstydziłaby się ceniona włoska restauracja, paprykowego kremu – chętnie odwiedzane bistro, a mini bezy – szanowana cukiernia!
Ponadto przeprowadzony test tego nowoczesnego i eleganckiego urządzenia pozwolił mi dostrzec, jak bardzo zasada "wolne ręce – wolna głowa – wolny czas" może znaleźć przełożenie na pracę w kuchni. Jedynym warunkiem jest tylko wsparcie takiego pomocnika jak robot Bosch Serie 6. Najlepiej przekonajcie się o tym sami/e, a po zakupie zarejestrujcie go na stronie MyBosch, aby przedłużyć mu gwarancję na 10 lat.
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/cfc4cb645a0d3564d777169c187cd211,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/cfc4cb645a0d3564d777169c187cd211,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Bosch Serie 6 to planetarny robot kuchenny, którego automatyczne programy i praktyczne akcesoria pomagają przygotować pysznie wyglądające dania niczym z restauracji.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/631919,swieta-zaczynaja-sie-w-kuchni-a-komfort-od-noza-wysokiej-jakosci-modele-kohersen</guid><link>https://natemat.pl/631919,swieta-zaczynaja-sie-w-kuchni-a-komfort-od-noza-wysokiej-jakosci-modele-kohersen</link><pubDate>Wed, 10 Dec 2025 10:39:33 +0100</pubDate><title>Święta zaczynają się w kuchni. Oto dlaczego dobry nóż zmienia wszystko w ich przygotowaniu</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/4e232fca01707841e0610ef68978ac65,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Nie ma przygotowań do Świąt bez przygotowania kuchni, a konkretnie – jej wyposażenia do robienia potraw. Do nieodłącznych narzędzi należą noże, które wielu paradoksalnie traktuje po macoszemu. Tymczasem to ich jakość tak bardzo rzutuje na komfort pracy i to na samym początku świątecznego kucharzenia.

Podczas Świąt zwracamy uwagę na każdy detal – atmosferę domową, wystrój pomieszczeń, wspólne chwile z bliskimi, nie mówiąc już o wigilijnej kolacji na stole. Zanim jednak przystąpimy do radosnego świętowania, musimy nieco się napracować, a centrum takich wzmożonych wysiłków rodzinnych jest na pewno kuchnia.
To w niej zakupione składniki i produkty musimy przemienić w smakowite i okazałe potrawy na świątecznym stole. Wszelkie garnki, brytfanki, piekarniki i roboty kuchenne są oczywiście na wagę złota, ale prawdziwy komfort w kuchni, zwłaszcza tej przestawionej w tryb gotowania na Święta, zaczyna się od dobrego noża.
Można powiedzieć, że to ten podstawowy element wyposażenia współtworzy rytm przygotowań: siekanie warzyw do sałatki, porcjowanie mięsa, krojenie świeżego chleba czy dekorowanie ciast. Od tego, jaką ostrość i precyzję cięcia będzie miał, zależy, czy nie będziemy męczyli się np. z filetowaniem karpia albo szatkowaniem cebuli.
Jeśli sięgniemy po noże z gatunku premium, zmienimy doświadczenie gotowania u samego jego zarania. Kiedy spłynie na nas spokój wynikający z płynności w krojeniu i siekaniu składników do świątecznych dań, poczujemy radość, która da nam siłę i ochotę do dalszej pracy w kuchni. Dobry nóż idealnie będzie rezonować z atmosferą Świąt!
Skoro już wiemy, że wysokiej jakości noże mają tak ogromne znaczenie dla powodzenia projektu pt. "udane Święta", to zasadnicze pytanie brzmi, jaki zestaw kuchennych ostrzy otworzy mu drogę do szczęśliwego finału. W sezonie świątecznym warto zwrócić uwagę na dwie serie noży marki Kohersen: Essence Olive Wood i Seido Reed Wood.
Naturalne i eleganckie noże Essence Olive Wood wyróżniają się kunsztownymi rękojeściami z drewna oliwnego. Ich ostrza wykonano z bardzo wytrzymałej i odpornej stali DIN 1.4116. Posłużą więc przez długi czas i to do różnych zastosowań. W tej kolekcji znajdziemy bowiem noże: uniwersalny, santoku (do mięs), szefa kuchni czy do chleba.
Unikatowe rękojeści tych noży będą pięknie komponować się z kuchnią świąteczną. Swoim wyglądem naturalnie wpasują się w ciepły design tzw. serca domu. Znakomicie pokroją warzywa do sałatek, zioła do pieczeni, ryby czy domowe pieczywa. Aż prosi się, by taki elegancki, praktyczny i trwały zestaw położyć dla kogoś pod choinkę.
Seido Reed Wood to z kolei wyraziste, inspirowane japońską tradycją noże, których legendarna precyzja cięcia i profesjonalny charakter czynią idealnym wyborem dla osób ceniących perfekcję. Rękojeści z drewna sekwojowego (Reed Wood) o lekko rudawym odcieniu i stabilne ostrza ze stali wysokiej jakości to ich znaki rozpoznawcze.
Kolekcja noży, która zawiera takie modele jak Uniwersalny, Chef czy Nakiri, okaże się niezawodna przy szykowaniu bardziej nowoczesnego świątecznego menu. Nowe ostrza rodem z Japonii poradzą sobie idealnie z dużą ilością warzyw, ryb i mięsa. Jeśli ktoś gotuje z pasją lub traktuje kuchnię jak swoje atelier, to ucieszy się na taki prezent.
Zaopatrując się w noże o tak wyjątkowej ostrości, precyzji i trwałości, dodatkowo okraszone naprawdę szlachetnymi i ciepłymi w odbiorze materiałami, możemy mieć pewność, że kulinarne przygotowania do Świąt pójdą jak z płatka, przynajmniej na ich wstępie. Tym bardziej że pomogą wprawić domowników w świąteczny nastrój.
W taki komfort pracy i towarzyszący jej dobry humor chyba warto zainwestować? Wszystkie modele noży kuchennych z najnowszych kolekcji Kohersen znajdziecie na oficjalnej stronie sklepu producenta sprzętów i akcesoriów do kuchni. Udanych wyborów w czasie zakupów i równie udanych decyzji podejmowanych na... deskach do krojenia!
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/4e232fca01707841e0610ef68978ac65,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.natemat.pl/4e232fca01707841e0610ef68978ac65,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html">Prawdziwy komfort w świątecznej kuchni zaczyna się od dobrego noża. Z wyjątkowej ostrości, precyzji i trwałości ostrzy, a także szlachetnych rękojeści słynie marka Kohersen, która właśnie wprowadziła dwie nowe serie: Essence Olive Wood i Seido Reed Wood.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/629675,aquaphor-madry-wybor-zamiast-systemu-kaucyjnego-postaw-na-czysta-wode-bez-plastiku</guid><link>https://natemat.pl/629675,aquaphor-madry-wybor-zamiast-systemu-kaucyjnego-postaw-na-czysta-wode-bez-plastiku</link><pubDate>Mon, 03 Nov 2025 14:43:00 +0100</pubDate><title>AQUAPHOR – mądry wybór zamiast systemu kaucyjnego. Postaw na czystą wodę bez plastiku</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/22bd5ac921d41f955fc58215857d4c1b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Wraz z wprowadzeniem 1 października w Polsce systemu kaucyjnego wielu konsumentów zastanawia się, jak ograniczyć ilość plastikowych butelek w domu. To ważna zmiana, która ma pomóc środowisku i zwiększyć poziom recyklingu, a jednocześnie stawia przed konsumentami sporo wyzwań.

W teorii ma on poprawić poziom recyklingu i ograniczyć ilość odpadów w przestrzeni publicznej. W praktyce jednak wiąże się z dodatkowymi obowiązkami dla konsumentów. Do ceny każdego napoju w butelce lub puszce doliczona zostanie opłata, którą będzie można odzyskać dopiero po zwrocie pustego opakowania.
Do końca 2025 roku obowiązuje okres przejściowy – zwrotowi podlegają tylko te opakowania, które mają specjalne oznaczenie kaucji. Butelki bez takiego symbolu nie zostaną przyjęte, a kaucja nie zostanie zwrócona. Problemem staje się także przechowywanie pustych, niezgniatanych butelek w domu – zajmują dużo miejsca, mogą wydzielać nieprzyjemne zapachy i wymagają częstych wizyt w punktach zwrotu. Dla wielu rodzin to dodatkowa, uciążliwa logistyka i stracony czas, który można byłoby wykorzystać na coś znacznie bardziej produktywnego niż noszenie plastikowych butelek.
Filtruj zamiast magazynować – produkty wolne od kaucji od AQUAPHOR
Nic dziwnego, że coraz więcej osób poszukuje prostszych i bardziej ekologicznych rozwiązań. Doskonałą alternatywą dla wody butelkowanej są produkty oferujące filtrację wody – wolne od kaucji dzbanki, butelki i kuchenne systemy filtrujące AQUAPHOR, które zapewniają czystą, smaczną i bezpieczną wodę prosto z kranu.
Filtry AQUAPHOR redukują chlor, metale ciężkie, związki organiczne oraz usuwają mikroplastik. To oszczędność i wygoda w jednym – jeden filtr wystarcza na setki litrów wody, a koszt użytkowania jest wielokrotnie niższy niż przy kupowaniu butelkowanej.
Oszczędność to jedno, ale prawdziwą wartość produktów stanowi codzienny komfort użytkowania. Dzbanki filtrujące AQUAPHOR zapewniają nieprzerwany dostęp do świeżej, czystej i smacznej wody w domu – bez konieczności dźwigania ciężkich zgrzewek i gromadzenia plastikowych butelek. Butelki filtrujące to idealne rozwiązanie dla osób aktywnych – pozwalają mieć pod ręką zdrową, przefiltrowaną wodę zawsze i wszędzie: w pracy, w podróży czy na treningu.
Polecamy zwłaszcza model City Cool, który może służyć jako designerski termos na pyszną kawę lub herbatę, a po wlaniu zimnej wody prosto z kranu – jako świetny towarzysz na siłownię czy zajęcia fitness. Filtruje wodę i utrzymuje jej temperaturę dokładnie taką, jak lubimy.
Najwyższy poziom wygody oferują jednak kuchenne systemy filtrujące AQUAPHOR, montowane bezpośrednio pod zlewem. Dzięki nim czysta, pozbawiona chloru, metali ciężkich i mikroplastiku woda płynie prosto z kranu. Wystarczy jeden ruch, by nalać szklankę wody o jakości porównywalnej z najlepszą wodą butelkowaną. Wkłady filtrujące wystarczy wymieniać raz na pół roku lub nawet rzadziej.
Tak uzyskana woda kosztuje zaledwie kilka groszy za litr, a jej jakość dorównuje wysokiej jakości wodzie butelkowanej – bez konieczności gromadzenia opakowań i myślenia o systemie kaucyjnym.
AQUAPHOR RO 202S PRO – komfort, zdrowie i oszczędność
Kuchenny system odwróconej osmozy AQUAPHOR RO 202S PRO łączy estetykę, wygodę i troskę o zdrowie, a jednocześnie pomaga oszczędzić czas i pieniądze. Ten kompaktowy, inteligentny i w pełni automatyczny system usuwa z wody chlor, mikroplastik, metale ciężkie, bakterie, wirusy, związki organiczne, a nawet pozostałości leków i hormonów. Dodatkowo zmiękcza wodę, chroniąc sprzęty AGD przed osadzaniem kamienia.
Efekt? Kawa smakuje jak z ulubionej kawiarni, herbata zachwyca aromatem, a gotowane potrawy mają pełnię naturalnego smaku. Woda jest nie tylko zdrowsza, ale też po prostu smaczniejsza.
System zajmuje niewiele miejsca pod zlewem i posiada stylowy kran, który znakomicie komponuje się z każdą kuchnią. Obsługa jest wyjątkowo prosta – wystarczy odkręcić kran, a wymiana wkładów to jedno kliknięcie.
W świecie, w którym coraz częściej stawiamy na świadome wybory, AQUAPHOR RO 202S PRO to inwestycja w codzienny komfort, zdrowie i ekologiczną przyszłość. Korzystając z filtrów AQUAPHOR, nie trzeba płacić kaucji, gromadzić pustych butelek ani planować ich zwrotu. Wystarczy odkręcić kran, by cieszyć się czystą, świeżą wodą każdego dnia. To rozwiązanie wygodne, ekologiczne i naprawdę opłacalne.
Więcej rozwiązań AQUAPHOR na www.aquaphor.pl
]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/22bd5ac921d41f955fc58215857d4c1b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/22bd5ac921d41f955fc58215857d4c1b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/629252,sprawdz-debiutantow-jesiennej-edycji-restaurantweek</guid><link>https://natemat.pl/629252,sprawdz-debiutantow-jesiennej-edycji-restaurantweek</link><pubDate>Tue, 28 Oct 2025 13:44:09 +0100</pubDate><title>Foodies odkryli kulinarne perełki sezonu! Sprawdź debiutantów jesiennej edycji RestaurantWeek®</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/22410bb4e19ba815f5e62cdde3dae32c,1000,1000,0,0.jpeg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Jesienna edycja RestaurantWeek® to aż 117 debiutujących na Festiwalu restauracji z całej Polski, które zapraszają Gości na swoje popisowe, autorskie menu. To wyjątkowa okazja, by przed wszystkimi poznać miejsca, o których wkrótce będzie głośno. Foodies wyruszyli w smakowitą podróż po kraju szlakiem debiutantów i dzielą się swoimi rekomendacjami.

Teraz czas na Ciebie! Sprawdź, które restauracyjne debiuty polecają Foodies for Foodies, daj się oczarować niezwykłym smakom i koniecznie podziel się własnymi odkryciami. Rezerwuj stoliki już teraz na RestaurantWeek.pl.
Jesienna edycja RestaurantWeek® potrwa do 19 listopada. Na Gości czeka trzydaniowe menu z prezentem od partnera – w cenie nawet o 50% niższej niż w regularnej karcie. Oto lista najnowszych adresów na restauracyjnej mapie Polski, które polecają Foodies for Foodies. Zarezerwuj stolik już dziś i odkryj wyjątkowe smaki w topowych restauracjach!
Warszawa - Floor No.2
Jednym z warszawskich debiutów, który od razu przyciągnął uwagę Foodies, jest 
Floor No.2 w Presidential Hotel. Restauracja otworzyła swoje drzwi dla dziennikarzy podczas ekskluzywnej kolacji inaugurującej Festiwal, prezentując autorskie menu i wyjątkową atmosferę miejsca. Co trafia na festiwalowe talerze? W menu A znalazły się: tatar wołowy z borowikiem, ogórkiem, crème fraîche i ikrą z pstrąga, comber jagnięcy z purée truflowym, broccolini i sosem z zielonego pieprzu oraz miss chocolate z musem z białej czekolady, truskawkami i białym bzem. W menu B – sałatka z krewetkami, awokado, piklowaną cytryną i kolendrą, ośmiornica z sosem romesco, pieczonymi ziemniakami i salsą verde oraz klasyczne crème brûlée z wanilią i truskawkami. Bajka!
Wrocław - Frajda
Debiut Frajdy na RestaurantWeek® to okazja, której nie można przegapić. Restauracja łączy swobodną atmosferę bistro z kreatywnym podejściem do polskiej kuchni, opierając się na lokalnych produktach, sezonowych inspiracjach i prostocie, która smakuje wyjątkowo. Festiwalowe menu A otwiera babka ziemniaczana z boczkiem i chipsami z pieczarek, dalej serwowane są leniwe pierogi z długo gotowanym szpondrem i grzybami, a deser to kasza manna z macerowanymi śliwkami i czekoladową kruszonką. W Menu B znajdziesz pieczone w cieście solnym okopowe warzywa, leniwe pierogi w sosie z topinamburu z kiszoną dynią i wędzonym serem oraz chałkę dyniową z kremem z palonego masła i konfiturą pomarańczowo-dyniową. Pychota!
Łódź - Cochise Burger&More
Cochise Burger&More w Łodzi to nowa mekka dla miłośników dobrego jedzenia 
i amerykańskiego klimatu. Ich soczyste burgery, klasyczne steki, delikatny tatar 
i aromatyczne żebra wołowe to prawdziwe hity – i właśnie między innymi te pozycje znajdziesz w festiwalowym menu RestaurantWeek®. W opcji A na początek serwowany jest krem z wędzonego ziemniaka z boczkiem i oliwą smakową, a następnie żebro wołowe w Panko z ziemniakami hasselback oraz sałatką z fenkułu, kopru i pomarańczy. Opcja B to carpaccio z figi z labneh i rukolą oraz stek z dyni w miodzie i pomarańczach w towarzystwie ziemniaków hasselback i sałatki z fenkułu. Na deser w obu wersjach dostaniesz grillowane brzoskwinie z korzenną kruszonką i lody śmietankowe. Może być lepiej?
Śląsk (Katowice) - Restauracja Moderna
Czas na Śląsk i gorącą nowość w Katowicach! Restauracja Moderna to miejsce, gdzie fine dining spotyka modernistyczną elegancję lat 60., a każde danie jest małym dziełem sztuki. Festiwalowe menu oferuje dwa zestawy pełne smakowych niespodzianek. Menu A otwiera krokiet z krupnioka z piklowaną szarą renetą i emulsją z czarnego czosnku, dalej serwowany jest filet z kaczki z kopytkami, pieczoną dynią i sosem Madeira, a na deser – tarta z musem borowikowym, sosem angielskim i świeżą polską truflą. Menu B to ukłon w stronę bezmięsnych smaków – na początek chrupiący panczkraut z emulsją lubczykową i kompresowanym ogórkiem, następnie karminadel jajeczny z serem bursztyn i pieczonym topinamburem, a na deser krem cytrynowy z bezą włoską i kruszonką owsianą. Prawdziwa uczta dla podniebienia! 
Szczecin - Dzika Kuchnia
Dzika Kuchnia w sercu Szczecina serwuje polską kuchnię w casualowej, swobodnej atmosferze, pokazując, jak kreatywna i smaczna może być dziczyzna. To właśnie dziczyzna i myśliwskie smaki królują w festiwalowym menu. W wersji A przystawka to gulasz po myśliwsku z trzema rodzajami mięsa – jeleniem, boczkiem i kiełbasą myśliwską – podawany z ogórkami kiszonymi i śmietaną. Na danie główne – Burger Leśniczego z dzika i jelenia 50/50, z piklami, serem cheddar, smażonymi rydzami, kiełbasą z dzika, malinowym balsamico, sosem czekoladowym i frytkami belgijskimi. Na deser – lody waniliowe z gruszką, grzybowym pudrem, serem feta i malinowym balsamico. Menu B to propozycja dla tych, którzy wolą lżejsze, ale wciąż mięsne smaki. Przystawkę stanowi kanapka z lasu z masłem czosnkowym, rukolą, marynowanymi grzybami, szynką z dzika, pomidorem i oliwą truflową. Danie główne to stek z jelenia na purée truflowym z grillowanymi warzywami, sosem bordelaise i selekcją sałat, a deser – jeleń w malinach, czyli tatar z jelenia z nalewką malinową, marynowanymi kurkami, szalotką, ogóreczkami i sosem malinowo-czekoladowym. Dzika rozkosz!
Bydgoszcz - Vidok
Debiut RestaurantWeek® w Bydgoszczy to Vidok – restauracja, w której nowoczesna kuchnia europejska spotyka się z polską tradycją. Co Chef Szymon Pertek przygotował specjalnie na Festiwal? Menu A to prawdziwa gratka dla miłośników mięsa i intensywnych, wyrafinowanych smaków. Rozpoczyna się aromatycznym bulionem grzybowym z gęsi, podanym z ravioli z ossobuco i smażonymi shimeji. Danie główne to kremowe risotto z szarpaną kaczką, modrą kapustą, wężymordem i pudrem z buraka. Całość dopełnia deser o smaku rokitnika z ciasteczkową ziemią, sorbetem z porzeczki 
i cygaretkowym akcentem. Menu B to delikatniejsza, ale wciąż wyrafinowana propozycja: carpaccio z dyni piżmowej z gorgonzolą i konfitowanymi pomidorami na przystawkę, karmazyn z emulsją ze skorupiaków, bobem i pudrem z kopru jako danie główne oraz deser w postaci kremu rokitnikowego z włoską bezą i żelem cytrynowym. Kulinarne niebo!
Poznań - Haveli Indian Restaurant
Jeśli marzysz o podróży do serca Indii, teraz możesz jej doświadczyć w Poznaniu. Haveli Indian Restaurant przenosi gości do czasów indyjskich pałaców, gdzie królewskie smaki łączyły się z przepychem i aromatem przypraw. W festiwalowym menu A przystawką są Chicken Pakora - kawałki kurczaka w cieście z mąki z ciecierzycy, smażone na głębokim tłuszczu i obtoczone aromatyczną mieszanką przypraw. Danie główne to Chicken Kofta Curry - pulpeciki w kremowym indyjskim sosie z nutą migdałów, podane z ryżem basmati. Deser stanowi Rasmalai, czyli mleczno-serowa delicja podawana z bakaliami i szczyptą kardamonu. Menu B otwiera Golgappa/Pani Puri - chrupiące kulki z farszem z ziemniaków, groszku i cebulki, okraszone indyjskimi przyprawami. Na danie główne podawany jest Shahi Paneer - tradycyjny ser indyjski w kremowym curry, serwowany z ryżem basmati. Deserem są klasyczne lody kulfi z delikatną nutą szafranu i kardamonu.
Nie zwlekaj – Foodies for Foodies już odkryli najlepsze debiuty! Teraz Twoja kolej, by wyruszyć w kulinarną podróż po Polsce. Uwaga – Festiwal trwa tylko do 19 listopada! Rezerwuj stoliki na RestaurantWeek.pl i poznawaj nowe miejsca i smaki!
Twój składnik poranka? Zaczyna się od BreakfastWeek!
Każdy poranek ma swój sekret – składnik, który nadaje mu smak i wyjątkowy nastrój. BreakfastWeek pozwala zacząć poranek najlepiej, jak potrafisz. Od pierwszego łyka kawy po ostatni kęs popisowego śniadania możesz cieszyć się chwilą w rytmie, który lubisz, w towarzystwie Bliskich i ulubionych smaków. O poranek pełen roślinnej energii dba Alpro. W tej edycji Goście mogą odkrywać śniadaniowe menu i kawy przygotowane na napojach roślinnych Alpro w wyjątkowej festiwalowej cenie – 35 zł + opłata rezerwacyjna 6 zł/Gość. Do wyboru są dwie propozycje: Alproccino (cappuccino na kremowym owsianym Alpro Barista) oraz Alprolatte (latte na pysznym migdałowym Alpro Barista). To właśnie Twój składnik idealnego poranka!
Rezerwacje trwają na BreakfastWeek.pl. Śniadania dostępne są w najlepszych śniadaniowniach w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Trójmieście, Szczecinie, 
we Wrocławiu oraz na Śląsku. BreakfastWeek, tak jak RestaurantWeek®, potrwa 
do 19 listopada.
Najlepsze stoliki szybko znikają – do zobaczenia przy stole!
Rezerwacje: https://RestaurantWeek.pl/ oraz https://app.rclb.pl
Termin Festiwalu: 7 października - 19 listopada

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/22410bb4e19ba815f5e62cdde3dae32c,1500,0,0,0.jpeg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/22410bb4e19ba815f5e62cdde3dae32c,1500,0,0,0.jpeg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/627143,czysta-przyjemnosc-z-pieczenia-bosch-prezentuje-nowy-piekarnik-z-funkcja-czyszczenia-pirolitycznego</guid><link>https://natemat.pl/627143,czysta-przyjemnosc-z-pieczenia-bosch-prezentuje-nowy-piekarnik-z-funkcja-czyszczenia-pirolitycznego</link><pubDate>Fri, 10 Oct 2025 17:51:34 +0200</pubDate><title>Czysta przyjemność z pieczenia. Bosch prezentuje nowy piekarnik z funkcją czyszczenia pirolitycznego</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/c69b0a6ef149f2eeb28453ac9ca63a26,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Polska kuchnia od pokoleń słynie z bogactwa smaków i tradycji wypieków – od chrupiącego chleba na zakwasie, przez aromatyczne wypieki, po śmiałe, nowoczesne interpretacje tradycyjnych dań. Teraz możesz odkrywać te kulinarne historie we własnym domu – bez stresu o zalegające blachy i przypalone resztki. Nowy piekarnik Bosch łączy precyzję pieczenia z niezawodnością i technologią pirolitycznego czyszczenia, która usuwa zanieczyszczenia... jednym przyciskiem. Co więcej, jest on produkowany lokalnie, we Wrocławiu. Sięgnij po klasyczne polskie przepisy – nawet te najbardziej wymagające – i pozwól, by piekarnik zajął się resztą.

Tradycyjny sernik jak u babci, pieczona kaczka, ziemniaczana zapiekanka – chyba każdy z nas choć raz chciał odtworzyć tradycyjne polskie dania w swojej kuchni. A potem przypomniał sobie, jak wygląda piekarnik po takim pieczeniu… i zapał opadał. Nawet największa pasja do polskich smaków nierzadko przegrywa w starciu z przypalonym tłuszczem i zaschniętym sosem. Dlatego marka Bosch wprowadza na rynek piekarnik z czyszczeniem pirolitycznym w przystępnej cenie, który pozwala cieszyć się tradycyjnymi polskimi smakami bez sprzątania w tle.
Niezawodny asystent w kuchni
Nowy piekarnik Bosch Serie 2 z systemem pirolitycznego czyszczenia sprawia, że pieczenie znów staje się czystą przyjemnością. Po skończonym gotowaniu wystarczy usunąć resztki i uruchomić program – piekarnik sam zamienia tłuszcz i inne pozostałości jedzenia w popiół. Bez szorowania, bez detergentów.
Ale piekarnik Bosch Serie 2 to nie tylko łatwe czyszczenie. To także inteligentny pomocnik w kuchni. Program AutoPilot 10 pozwala perfekcyjnie przygotować ulubione potrawy – od piersi indyka, przez gulasz, po pieczeń rzymską. Wystarczy włożyć potrawę, podać wagę i wybrać odpowiedni program. Piekarnik sam dobierze tryb grzania, temperaturę i czas, a potem wyłączy się po osiągnięciu odpowiedniego rezultatu.
Nowoczesne sterowanie LED Touch Control eliminuje pokrętła, dzięki czemu obsługa jest intuicyjna, a czyszczenie panelu zajmuje chwilę. Z kolei termoobieg 3D równomiernie rozprowadza ciepło, umożliwiając pieczenie nawet na trzech poziomach jednocześnie – można przygotować np. lasagne, muffiny i ciasteczka w tym samym czasie, bez obawy o mieszanie się aromatów.
Piekarnik Bosch Serie 2 to sprzęt, który sprawia, że pieczenie znów staje się prostsze i przyjemniejsze. Dzięki połączeniu precyzyjnego pieczenia z automatycznym czyszczeniem pirolitycznym możemy z przyjemnością gotować częściej, bez myślenia o sprzątaniu.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/c69b0a6ef149f2eeb28453ac9ca63a26,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/c69b0a6ef149f2eeb28453ac9ca63a26,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/626000,jak-przygotowac-pieczarki-te-prosta-metode-stosuja-profesjonalni-kucharze</guid><link>https://natemat.pl/626000,jak-przygotowac-pieczarki-te-prosta-metode-stosuja-profesjonalni-kucharze</link><pubDate>Thu, 02 Oct 2025 08:29:38 +0200</pubDate><title>Sekret idealnych pieczarek. Tę prostą metodę stosują profesjonalni kucharze</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/9d3a056bf608c651e5317e8701fd43ef,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Pieczarki to jeden z najpopularniejszych produktów w kuchni – są wykorzystywane w wielu potrawach. Jednak każdy z nas ma inne zdanie co do kwestii ich czyszczenia. Oto jak najlepiej przygotować te grzyby.

W kuchni każdy z nas jest swoim szefem i ma własne zasady, sposoby i triki. Niektóre wynosimy z domu, inne odkrywamy sami lub ktoś nam polecił. Popularne jest także uczenie się gotowania i różnych patentów z YouTube czy TikToka. Sporną kwestią pozostaje jednak przygotowywanie pieczarek.
Oto jak należy przygotować pieczarki
Wśród zalet pieczarek można wymienić to, że są tanie i łatwo dostępne, a także pasują do wielu dań, co pozwala nie tylko na szybkie przygotowanie posiłku, ale też eksperymenty kulinarne. 
W wielu przepisach wskazano, by pieczarki dokładnie umyć i obrać. W rzeczywistości to  zbędny krok. Obieranie nie tylko zabiera czas, z tego powodu marnujemy część produktu. Jeśli grzyby są świeże, wystarczy odciąć końcówki nóżek. Obieranie ma sens tylko wtedy, gdy pieczarki mają kilka dni i nie wyglądają już najlepiej.
Jeśli pieczarki są w miarę czyste, wystarczy włożyć je do durszlaka, opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem. Nie należy ich moczyć przez dłuższy czas, ponieważ łatwo wchłaniają wodę, co może pogorszyć ich smak.
Tę metodę stosują profesjonalni kucharze 
Profesjonalni kucharze często stosują też metodę czyszczenia pieczarek miękkim pędzelkiem, którą uważają za najlepszą spośród wcześniej wspomnianych. W ten sposób można dokładnie usunąć resztki ziemi z kapelusza i blaszek. Zeschnięte lub zabrudzone końcówki nóżek najlepiej odciąć. Tak przygotowane pieczarki można kroić, zetrzeć lub pozostawić w całości, w zależności od preferencji. 
Jeśli nie mamy w kuchni pędzelka, zastępczo można użyć nowej szczoteczki do zębów lub czystej, lekko zwilżonej szmatki. 

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/9d3a056bf608c651e5317e8701fd43ef,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/9d3a056bf608c651e5317e8701fd43ef,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Jak prawidłowo czyścić pieczarki?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/625175,jaka-kawe-dzisiaj-pijesz-jest-powod-aby-sprobowac-czegos-nowego</guid><link>https://natemat.pl/625175,jaka-kawe-dzisiaj-pijesz-jest-powod-aby-sprobowac-czegos-nowego</link><pubDate>Tue, 30 Sep 2025 10:52:15 +0200</pubDate><title>Jaką kawę dzisiaj pijesz? Jest powód, aby spróbować czegoś nowego</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/41ba69323670a5e63ff4fdacb0ec4eb1,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />1 października to data, którą kawosze na całym świecie zakreślają w kalendarzu czerwonym kółkiem. Międzynarodowy Dzień Kawy to bowiem nie tylko pretekst, aby zaparzyć kolejną aromatyczną filiżankę, ale również – a może przede wszystkim – okazja do odkrycia nowego smaku.

Jeśli i wy macie ochotę, aby tego dnia odkryć smak kawy na nowo, świetnie się składa. Wraz z marką Tchibo przygotowaliśmy dla was kilka prostych sposobów na pyszne i aromatyczne eksperymenty z kawą w roli głównej. 
Kawa to nie tylko napój – to rytuał
O tym, że kawę – w wielu postaciach – uwielbia spora część z nas, świadczy choćby badanie przeprowadzone przez agencję Kantar na zlecenie Tchibo Warszawa*. Wynika z niego, że aż 87 proc. Polaków sięga po kawę każdego dnia, a 22 proc. z nas wypija przeciętnie aż trzy filiżanki.
Badacze zapytali nas również o to, w jakich okolicznościach sięgamy po małą czarną (lub mleczną). To już zależy od trybu życia. 
Jak zauważa socjolożka, Katarzyna Krzywicka-Zdunek, Socjolożki.pl, kawa to nie tylko smak, ale i rytuały społeczne, które zmieniają się w zależności od sytuacji czy nastroju:
– Raz preferujemy espresso, które dodaje nam energii do działania, innym razem wybieramy łagodniejsze cappuccino lub latte, sprzyjające relaksowi – wyjaśnia. I nie ma w tej różnorodności nic dziwnego.
Kawowe eksperymenty? To naturalne
Choć 37 proc. z nas pozostaje wiernym czarnej kawie, aż 54 proc. łączy ją z mlekiem – najczęściej krowim (77 proc.), ale coraz częściej także napojem roślinnym (19 proc.), takim jak owsiane, migdałowe, kokosowe czy sojowe (Kantar dla Tchibo Warszawa).
Warto jednak zauważyć, że nasze kawowe przyzwyczajenia powoli się zmieniają: oprócz klasycznego cappuccino czy latte, rośnie popularność kaw smakowych i sezonowych.
 – Ta zmienność jest również manifestacją indywidualnych potrzeb – tłumaczy Krzywicka-Zdunek. 
– Do pewnych smaków dojrzewamy powoli; jedne zostają z nami na dłużej, inne nie, a jeszcze inne odkrywamy nagle i pozostajemy im wierni. Są też takie, do których wracamy „po latach”. To odzwierciedlenie natury ludzkiej – naszej chęci poznawania nowych smaków, ale też powrotu do tego, co znane i stabilne. To zupełnie naturalne – podkreśla.
Jeśli więc czujecie, że nadszedł czas, aby spróbować kawy w nowej odsłonie, możecie oczywiście udać się do sklepu z kawiarnią Tchibo i sprawdzić jedną z mniej znanych pozycji w menu. Ale równie dobrze aromatyczne eksperymenty możecie przeprowadzić we własnej kuchni.
Arabika czy Robusta? Ziarna mają znaczenie
Pierwszym krokiem może być wypróbowanie innych niż dotychczas ziaren. Pod względem gatunków kawowy świat dzieli się na dwie główne odmiany: Arabikę i Robustę.
Większość polskich kawoszy deklaruje sympatię do łagodnej i aromatycznej Arabiki, choć energiczna, goryczkowa Robusta również ma swoich fanów. Warto pamiętać, że ta druga zawiera nawet 2–3 razy więcej kofeiny.
Na smak ziaren wpływa także region ich pochodzenia: w asortymencie Tchibo znajdziemy ziarna uprawiane praktycznie wzdłuż całego tzw. „pasa kawowego”, a zatem i te z Ameryki Łacińskiej, jak również Afryki, czy Azji.
– Jeśli chcemy spróbować czegoś nowego, szlachetnego, polecam mieszanki z linii Privat Kaffee lub limitowanych edycji Raritat. To właśnie w nich można najwyraźniej wyczuć te nuty, których szukają specjaliści: aksamitność smaku oraz wytworną cierpkość – sugeruje Helena Frankowska, trenerka i baristka Tchibo.
Temperatura, młynek – szczegóły mają znaczenie
Spora część z nas wciąż stosuje tradycyjne metody parzenia – lubimy naszą „zalewajkę”. Ale czy wiecie, że wystarczy nieco zmienić sposób przygotowania, aby odkryć zupełnie nowy wymiar smaku?
Kluczowa jest dbałość o szczegóły: odpowiednia temperatura wody (nie wrzątek – optymalna to 90–96°C), czas ekstrakcji i proporcje. To właśnie te drobiazgi pozwolą wydobyć z kawy to, co najlepsze.
Warto również sprawdzić, jak na smak wpływa grubość mielenia ziaren. Jeśli dysponujecie młynkiem (albo ekspresem automatycznym), możecie spokojnie przeprowadzić taki eksperyment.
– Odkryjecie z pewnością, że drobniej zmielone ziarna sprawią, iż kawa będzie zdecydowanie intensywniejsza. Grubsze mielenie natomiast spowoduje, że woda przepłynie przez nie szybciej, a co za tym idzie – napar będzie lżejszy, bardziej kwasowy – podpowiada Helena Frankowska, trenerka i baristka Tchibo.
A może nowy sprzęt?
Do smakowych eksperymentów można podejść również z nowym sprzętem i akcesoriami pod ręką. 
– Pewnie każdy z nas po pierwszej aromatycznej „nutce” rozpozna kawę zaparzoną w ekspresie ciśnieniowym. Będzie intensywna, z aksamitną cremą na powierzchni – zauważa Helena Frankowska, dodając, że warto dla porównania spróbować też innych metod parzenia:
– Ekspres przelewowy to sposób na kawę delikatną i klarowną, o wręcz „herbacianej” konsystencji. To właśnie dzięki tej metodzie mamy szansę poczuć owocowe czy kwiatowe nuty kryjące się w ziarnach – podpowiada trenerka i baristka Tchibo.
Dobrą alternatywą dla „zalewajki” jest też french press:
– Metalowy tłok przepuszcza olejki i drobinki kawy, które filtr papierowy by zatrzymał. W efekcie otrzymujemy smak bogaty, nieco cięższy niż z ekspresu przelewowego. Kawa z „frencha” to świetna opcja na cięższe poranki – dodaje Helena Frankowska.
Zanurz się w kawowym świecie
Tchibo, które już od 75 lat dostarcza kawę do domów milionów Europejczyków, oferuje nam coś więcej niż tylko perfekcyjnie zaparzone espresso czy aksamitne latte.
Międzynarodowy Dzień Kawy, który celebrujemy wraz z marką, jest więc zaproszeniem do zabawy, eksperymentów i odkrywania nowych smaków. Tchibo przez cały miesiąc inspiruje nas na Instagramie, a także kusi atrakcyjnymi ofertami. 
Od 29.09 do 13.10 w sklepach Tchibo i na www.tchibo.pl obowiązuje promocja -30 proc. na wszystkie kawy i akcesoria Tchibo. Promocja na asortyment Tchibo będzie obowiązywała również w pozostałych punktach sprzedaży, takich jak hipermarkety czy sklepy, przez cały październik. 
Dajcie się zaprosić do świata Tchibo i poszukajcie mieszanki ziaren, która autentycznie zaskoczy was aromatem. Spróbujcie zmielić je inaczej niż dotychczas albo zastosujcie mniej oczywistą metodę parzenia. Kawa może smakować na setki różnych sposobów. Znajdźcie ten, który najbardziej do was przemawia.
*Badanie "Coffee U&A" zostało przeprowadzone w okresie 12.05-8.06.2022 na reprezentatywnej grupie respondentów, deklarujących spożywanie napojów kawowych, w dwóch modułach: moduł I n=3000 respondentów; moduł II n=1800 respondentów. Uczestnicy badania byli w wieku 16-69 lat, pochodzili z Polski. Badanie przeprowadzono za pomocą kwestionariusza online.



]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/41ba69323670a5e63ff4fdacb0ec4eb1,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/41ba69323670a5e63ff4fdacb0ec4eb1,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/623444,maczfit-i-smaki-dziecinstwa</guid><link>https://natemat.pl/623444,maczfit-i-smaki-dziecinstwa</link><pubDate>Fri, 12 Sep 2025 17:24:47 +0200</pubDate><title>Maczfit i smaki dzieciństwa</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/6dae72640770396497405a457d5f79df,1000,1000,0,0.png" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Każdy z nas ma w pamięci zapachy i smaki, które przenoszą nas do beztroskich lat dzieciństwa. Wystarczy je przywołać, by znów poczuć się jak dziecko – siedzące przy kuchennym stole i czekające na ulubione danie przygotowane z sercem przez mamę czy babcię. Aromat drożdżowych racuchów unoszący się w kuchni, kremowy budyń z cynamonem jedzony prosto z rondelka, gorąca zupa pomidorowa czy makaron z truskawkami i śmietaną – właśnie takie dania zapamiętujemy na całe życie. Są częścią naszych historii i rodzinnych tradycji.

Powrót do beztroskich lat z Maczfit
W dorosłym życiu często wracamy do tych wspomnień z uśmiechem i tęsknotą za tamtymi smakami. Mimo tempa życia i braku czasu na gotowanie, nie musimy z takich dań rezygnować. Dziś z pomocą przychodzi Maczfit, pozwalając na kulinarny powrót do sentymentalnych potraw dzieciństwa. Dania inspirowane smakami, które dobrze znamy z przeszłości, ale przygotowane zgodnie z zasadami nowoczesnej, zbilansowanej diety, znalazły się u progu jesieni w menu Maczfit. Dzięki temu można wrócić do klasyków, takich jak naleśniki z twarogiem, zupa jarzynowa czy pulpety w sosie koperkowym – z łatwością i bez stania przy kuchni.
Jesienna kampania Maczfit to coś więcej niż nowe dania – to także wspólne przeżywanie wspomnień. Marka zaangażowała do akcji znanych influencerów i ambasadorów, którzy dzielą się swoimi historiami i smakami dzieciństwa. W kampanii pojawi się film z udziałem ambasadorów: Mai Kuczyńskiej, Bartłomieja Topy, Kasi Sokołowskiej oraz innych przyjaciół marki, którzy opowiadają o tym, jak jedzenie potrafi przenieść nas w czasie – do chwil pełnych emocji, zapachów i rodzinnego ciepła.
Podziel się swoimi wspomnieniami i wygraj!
Z okazji tej smakowitej podróży do przeszłości, Maczfit zaprasza też do udziału w konkursie „Smaki dzieciństwa”. Na swoich profilach w mediach społecznościowych zachęca do podzielenia się tym, co kiedyś smakowało najbardziej. Udzielając odpowiedzi na konkursowe pytanie można wygrać wyjątkowe nagrody – od kolacji z Piotrem Ogińskim („Kocham Gotować”), przez nagrody rzeczowe, po diety Maczfit Top Sellers.
Loteria Maczfit nadal trwa – graj o wyjątkowe nagrody
Wciąż trwa także wielka loteria, w której co tydzień do wygrania są vouchery, a co miesiąc czekają wyjątkowe nagrody specjalne. We wrześniu do zdobycia jest stylowy włoski skuter, a w październiku zestaw kina domowego. To jednak nie koniec emocji – wszyscy uczestnicy mają szansę na nagrodę główną w wielkim finale loterii: samochód Fiat 600 La Prima! Szczegóły znajdują się na stronie www.loteria-maczfit.pl

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/6dae72640770396497405a457d5f79df,1500,0,0,0.png" /><media:content url="https://m.natemat.pl/6dae72640770396497405a457d5f79df,1500,0,0,0.png" medium="image"><media:title type="html"></media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/620144,6-trikow-by-urzadzic-mala-kuchnie-marzen-ekspres-do-kawy-esperto-mini</guid><link>https://natemat.pl/620144,6-trikow-by-urzadzic-mala-kuchnie-marzen-ekspres-do-kawy-esperto-mini</link><pubDate>Tue, 09 Sep 2025 12:40:59 +0200</pubDate><title>Nie masz miejsca na kuchnię marzeń? Oto 6 trików, jak zmieścić w niej wszystko i zrobić pyszną kawę</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/fabdc75080e107ece714531d8a791cdf,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Czy możesz urządzić kuchnię marzeń, gdy nie masz na nią za dużo miejsca? Tym bardziej, gdy należysz do grona kawoszy i nie wyobrażasz jej sobie bez kącika kawowego, w którym codziennie zaparzasz swój ulubiony napój. Jest na to szansa, jeśli zastosujesz pewne rozwiązania.

Urządzanie kuchni w rozmiarze mini to niewątpliwie wyzwanie aranżacyjne. Co możesz zrobić, aby mu sprostać? Mamy dla ciebie kilka "life hacków". Skorzystaj z poniższych 6. trików, jak zmieścić wszystko na przysłowiowych kilku metrach kwadratowych, w tym znaleźć przytulną przestrzeń na zrobienie swojej ulubionej kawy.
1. Zabudowa pod sam sufit
Urządzając małą kuchnię, postaw na pion. Wykorzystaj miejsce do sufitu na wąskie regały ścienne i wysokie półki. Schowasz w nich nie tylko garnki i zapasy, ale także zmieścisz słoiczki z kawą, kubki i resztę kawowego wyposażenia. Zamiast gotowych zestawów, które często marnują przestrzeń, korzystaj z mebli zamawianych na wymiar.
2. Składane i wysuwane elementy
W mini kuchni sprawdzą się wszelkie elementy, które można składać i wysuwać. Rozejrzyj się za blatem, który da się schować, przykręcanym do ściany rozkładanym stolikiem czy wysuwaną deską do krojenia. Dzięki nim zyskasz dodatkową powierzchnię do użycia tylko wtedy, gdy jej potrzebujesz – np. gdy chcesz w spokoju napić się kawy!
3. Kompaktowe sprzęty AGD
Jeśli chcesz oszczędzać miejsce, nie rezygnując z funkcjonalności, szukaj lodówek, piekarników, zmywarek czy innych urządzeń kuchennych w wersji slim (45 cm lub mniej). Celuj też w kompaktowe sprzęty "2 w 1" lub "3 w 1", które łączą funkcje kilku AGD. Przy takim wyborze nie mnożysz urządzeń i jeszcze oszczędzasz prąd.
Z perspektywy kawosza konieczny zakup to automatyczny, ale maksymalnie mały ekspres taki jak np. Esperto mini. W myśl hasła "tam, gdzie liczą się centymetry" ma on zaledwie 16 cm szerokości, dzięki czemu zmieści się nawet w mikro kawalerkach i wąskich kuchniach wnękowych. Minimalistyczny jest również jego nowoczesny design. 
Ekspres możesz dobrać w dwóch uniwersalnych kolorach: eleganckiej czerni lub szarości. W każdym z nich w prosty sposób przyrządzisz 3 rodzaje kawy – espresso, caffe crema i caffe crema w rozmiarze XL, dostosowując zarówno stopień zmielenia ziaren, intensywność kawy, jak i pojemność kubka do swoich preferencji.
Ten ekspres o wyjątkowych rozmiarach nie tylko więc zmieści się w małej kuchni domowej, ale także odegra główną rolę w projektowaniu uroczego kącika wspierającego codzienny rytuał picia kawy. Ponadto jego kompaktowe wymiary pozwolą ci na korzystanie z urządzenia zarówno w mini przestrzeni w domu, jak i w podróży.
Na urządzeniu znajdziesz specjalny QR kod. Przekieruję cię on do dedykowanej strony internetowej, dzięki której obsługa oraz korzystanie z ekspresu będą przyjemne i proste. Nie będziesz zastanawiać się, gdzie przechowywać papierową instrukcję obsługi czy karton, a wszelkie informacje uzyskasz na wyciągnięcie ręki w swoim smartfonie.
4. Wiszące organizery
W aranżacji niewielkiej kuchni sięgaj po rozwiązania, które pozwolą ci przenieść wiele akcesoriów ze stołu na ściany i drzwi szafek. Przydatne okażą się wiszące organizery: listwy magnetyczne na noże, metalowe relingi z haczykami, podwieszane koszyki i przykręcane kieszonki. Drobiazgi przenoś w pion, zamiast stawiać je na blacie.
5. Szafki narożne
Rogi kuchni mogą stać się skarbnicą przestrzeni, jeśli tylko znajdziesz sposób, by zagospodarować te najtrudniej dostępne miejsca. Pomogą ci w tym szafki narożne z wysuwanymi jednym ruchem szufladami, osobno wysuwanymi półkami czy obrotowymi półkami. Z takimi rozwiązaniami maksymalnie wykorzystasz każdy kąt.
6. Rozwiązania optyczne
W ciasnej przestrzeni porządek to podstawa, a światło działa jak dodatkowe metry. Robiąc użytek z tej wiedzy, wyposaż swoją małą kuchnię marzeń w białe fronty, szklane półki oraz przezroczyste pojemniki i minisłoiczki. Szkło i jasne kolory powiększą optycznie wnętrze, a ty zobaczysz, co gdzie jest, i łatwiej urządzisz kawowy kącik.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/fabdc75080e107ece714531d8a791cdf,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/fabdc75080e107ece714531d8a791cdf,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Prezentujemy 6. trików, które pomogą urządzić ci kuchnię na kilku metrach kwadratowych, w tym znaleźć przytulną przestrzeń na stworzenie funkcjonalnego kącika kawowego.</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
