<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title><![CDATA[naTemat.pl - Podatki]]></title>
		<description><![CDATA[Najnowsze artykuły i wpisy blogerów w kategorii Podatki w naTemat.pl]]></description>
		<link>https://natemat.pl/c/541,podatki</link>
				<generator>natemat.pl</generator>
		<atom:link href="https://natemat.pl/rss/kategoria,541,podatki" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<atom:link rel="hub" href="https://pubsubhubbub.appspot.com/" xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" />
			<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/638383,abonament-rtv-takze-za-smartfona-chyba-kogos-tu-mocno-ponioslo</guid><link>https://natemat.pl/638383,abonament-rtv-takze-za-smartfona-chyba-kogos-tu-mocno-ponioslo</link><pubDate>Sun, 18 Jan 2026 08:00:02 +0100</pubDate><title>Abonament RTV także za smartfona? Chyba kogoś tu mocno poniosło</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/65c6ed02e96e5540369a4e8273565a91,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Abonament RTV w 2026 r. budzi emocje, bo wraca temat telefonów i laptopów. Wyjaśniamy, kiedy powstaje obowiązek i co z kontrolą.

Jeszcze kilka lat temu temat abonamentu RTV był prosty: masz radio albo telewizor, rejestrujesz i płacisz. Dziś ludzie coraz częściej nie kupują klasycznego telewizora, a filmy oglądają tylko w aplikacjach VOD. Pozostaje jedno pytanie, które wraca jak bumerang: skoro mam tylko smartfon, to czy też muszę płacić abonament RTV?
W 2026 r. emocje są jeszcze większe, bo stawki wzrosły, a w przestrzeni publicznej znów krążą komunikaty przypominające, że urządzenia wielofunkcyjne – takie jak telefon, tablet czy laptop – potrafią odbierać radio i telewizję. To sprawia, że część osób zaczyna traktować abonament jak opłatę od smartfona. Problem jednak w tym, że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. W naTemat porządkujemy i wyjaśniamy zasady abonamentu RTV w 2026 r.
Abonament RTV w 2026 r. Jakie są stawki i co się zmieniło?
Zmiana na 2026 r. jest w praktyce prosta: opłata jest po prostu wyższa niż rok wcześniej. Najważniejsze kwoty to:
radio: 9,50 zł miesięcznie (więcej o 0,80 zł);
telewizor lub telewizor i radio: 30,50 zł miesięcznie (więcej o 3,20 zł).

Wiele osób patrzy na abonament wyłącznie przez pryzmat płatności miesięcznej, ale system przewiduje też opłaty z góry, które mogą obniżyć łączny koszt w skali roku. To nie jest "promocja" w potocznym znaczeniu, tylko mechanizm ustawowy: płacąc za kilka miesięcy naraz, zyskujesz zniżkę.
W praktyce oznacza to, że roczny koszt abonamentu RTV przy wpłacie za cały rok bywa niższy niż suma 12 przelewów wykonywanych co miesiąc. Dla wielu osób to detal, ale warto go znać, bo przy dyskusji o abonamencie często padają kwoty roczne liczone na różne sposoby, co potem powoduje niepotrzebny chaos.
Czym jest odbiornik i dlaczego to nie zawsze jest takie oczywiste?
Cały spór o smartfony bierze się z jednego słowa: odbiornik. W potocznym języku odbiornik to telewizor albo radio. W przepisach jest to jednak pojęcie znacznie szersze, ponieważ obejmuje urządzenie, które pozwala na odbiór programu radiowego lub telewizyjnego. A w dzisiejszych czasach telewizję czy radio odpalimy nawet na… lodówce!
W tym miejscu pojawia się wątek, który ma olbrzymie znaczenie praktyczne, a mianowicie domniemanie używania. Zasada jest brutalnie prosta i dla wielu osób po prostu niesprawiedliwa w odbiorze. Jeśli posiadasz urządzenie, które jest sprawne i gotowe do odbioru programu, to przyjmuje się, że go używasz. To odwraca logikę, do której jesteśmy przyzwyczajeni.
W wielu innych sprawach to urząd musi udowodnić, że coś robiłeś. Tu system działa odwrotnie: samo posiadanie i gotowość urządzenia może być traktowane jako punkt wyjścia do obowiązku. I właśnie na tej zasadzie część interpretacji próbuje podciągać pod abonament urządzenia, które nie są klasycznym telewizorem, ale potrafią odtwarzać program.
Smartfon, laptop, tablet. Kiedy urządzenie wielofunkcyjne może oznaczać obowiązek?
Smartfon sam w sobie nie jest magicznym wyzwalaczem abonamentu RTV. Problem polega na tym, że jest urządzeniem, które może służyć do odbioru radia i telewizji – choćby przez internet. A skoro tak, to w niektórych interpretacjach spełnia warunek "zdolności do odbioru programu".
Jest to temat, który jest w Polsce napędzany głównie przez komunikaty o szerokim rozumieniu odbiornika oraz przez przywoływane orzeczenia sądowe. Sens tej logiki można streścić tak: liczy się nie to, czy urządzenie wygląda jak telewizor, tylko czy realnie może odebrać program.
To prowadzi do dwóch ważnych wniosków:
dyskusja nie dotyczy tylko smartfonów, ale całej kategorii sprzętu: komputerów, tabletów, laptopów, a nawet urządzeń, które mają funkcję odbioru radiowego;
większość ludzi i tak patrzy na to przez pryzmat codzienności: jeśli nie mam w domu telewizora, a czasem włączę wiadomości w aplikacji, to czy ktoś może uznać, że powinienem płacić? I tu zaczynają się schody, bo odpowiedź zależy od tego, jak szeroko interpretujemy "odbiór programu" i jak w praktyce działa kontrola.

Jedna opłata na gospodarstwo domowe. To ten element uspokaja większość osób
Jest jedna zasada, która często znika w medialnych nagłówkach, a w prawdziwym życiu ma kluczowe znaczenie: w przypadku osób prywatnych opłata jest przypisana do gospodarstwa domowego, a nie do każdego urządzenia osobno.
To oznacza, że jeśli ktoś ma już w domu zarejestrowany telewizor i płaci abonament RTV, to samo posiadanie smartfona nie dokłada nam obowiązku opłacania kolejnego. Nie pojawia się dodatkowa opłata za dodatkowy ekran. Ten system nie działa jak subskrypcja VOD, gdzie płacisz za liczbę urządzeń. W domu obowiązuje jedna opłata, niezależnie od tego, czy masz 1 telewizor, 2 radia i 4 telefony.
Właśnie dlatego strach przed abonamentem za smartfona bywa w praktyce bardzo przesadzony. Dla większości gospodarstw domowych kluczowe pytanie nie brzmi "ile masz urządzeń?", tylko czy w ogóle masz zarejestrowany odbiornik i czy podlegasz obowiązkowi.
Inaczej to działa w firmie. Tu abonament RTV potrafi wyglądać zupełnie inaczej
Tam, gdzie temat robi się naprawdę istotny, są firmy, instytucje, punkty usługowe. W biznesie odbiorniki bywają traktowane inaczej, a obowiązki potrafią być liczone w sposób, który bardzo zwiększa koszty. Przykład jest prosty: radio grające w lokalu, telewizor w poczekalni, ekran w recepcji. To są sytuacje, w których abonament może być traktowany jako obowiązek związany z miejscem prowadzenia działalności. Tutaj istotna uwaga: jeśli w twoim lokalu gra klasyczne radio, to musisz wziąć pod uwagę także konieczność uiszczania opłat do ZAiKS, ale to całkowicie inny temat.
Właśnie dlatego w dyskusji o smartfonach warto jasno rozdzielać dwa światy: osoby prywatne i firmy. To, co dla zwykłego użytkownika jest sporem teoretycznym, dla przedsiębiorcy może być tematem bardzo praktycznym, bo sprzęt jest widoczny i w użyciu.
Rejestracja odbiornika: 14 dni i formalny obowiązek, o którym wiele osób nie wie
Kolejna rzecz, która wywołuje nieporozumienia, to moment powstania obowiązku. W uproszczeniu: odbiornik powinno się zarejestrować w ciągu 14 dni od wejścia w posiadanie.
W teorii brzmi to prosto, ale w praktyce ludzie często nie kojarzą, że abonament RTV nie jest opłatą od oglądania i że posiadania np. telewizji kablowej nie zwalnia go z opłaty, tylko jest to obowiązek powiązany bezpośrednio z samym posiadaniem urządzenia zdolnego do odbioru programu. Właśnie dlatego ktoś kupuje telewizor, podłącza go do internetu do VOD, nie używa anteny i jest przekonany, że abonament go nie dotyczy. A system patrzy na to całkowicie inaczej. Liczy się, czy urządzenie jest odbiornikiem. Tu nie ma miejsca na dodatkowe, zbędne dywagacje. Tak po prostu skonstruowane są przepisy i tyle.
Kontrole i kary w 2026 r. Ile wynosi kara za brak abonamentu?
Najbardziej nośnym elementem abonamentu RTV są kary. W 2026 r. temat robi się głośniejszy, bo wraz ze wzrostem stawki rośnie również kwota sankcji, która zwykle jest liczona jako wielokrotność miesięcznej opłaty.
W przestrzeni publicznej najczęściej pojawia się liczba odpowiadająca 30-krotności opłaty za telewizor, czyli kwota rzędu 915 zł. I to jest właśnie ta suma, która działa na wyobraźnię, bo wygląda jak kara znikąd.
Warto jednak rozumieć, jak to działa w praktyce. Kara dotyczy sytuacji, gdy odbiornik jest niezarejestrowany, a kontrola uzna, że podlegałeś obowiązkowi. Do tego mogą dochodzić zaległe opłaty, odsetki i koszty związane z procedurą. Jeśli ktoś szuka najważniejszego wniosku: wysokość kary nie bierze się z uznaniowej decyzji urzędu, tylko z powiązania z abonamentem. Gdy abonament rośnie, rośnie i sankcja.
Kto nie musi płacić w 2026 r.? Zwolnienia i warunki, o których łatwo zapomnieć
Abonament RTV jest jednym z tych obowiązków, gdzie wiele osób wie, że są jakieś zwolnienia, ale niewiele osób zna zasady. A różnica między zwolnieniem automatycznym a zwolnieniem wymagającym formalności potrafi zdecydować, czy temat się kończy, czy zaczyna.
W 2026 r. na liście zwolnionych znajdują się m.in. seniorzy po ukończeniu określonego wieku, osoby z określonym stopniem niepełnosprawności, a także część osób starszych spełniających kryterium dochodowe. W tej grupie najczęściej pojawia się jeden błąd: przekonanie, że sama emerytura lub renta daje zwolnienie. To nie działa tak automatycznie.
Jeśli ktoś chce mieć rzeczywiście spokój, powinien sprawdzić, czy przysługuje mu zwolnienie i czy wymaga ono zgłoszenia. W praktyce część zwolnień działa bez dodatkowych kroków, a część wymaga dopełnienia formalności, żeby urząd miał podstawę do uznania braku obowiązku.
Czy abonament RTV zostanie zlikwidowany?
W dyskusjach o abonamencie RTV regularnie wraca też wątek domniemanego jego usunięcia, bo co jakiś czas pojawiają się zapowiedzi polityków, informacje o projektach zmian albo przekonanie, że skoro temat reformy jest głośny, to opłata zaraz zniknie. W praktyce warto to oddzielić od faktów: na 2026 r. abonament RTV nie został zlikwidowany, ma określone stawki i działa w tym samym modelu co wcześniej. 
To, że w przestrzeni publicznej pojawiają się pomysły zastąpienia abonamentu innym mechanizmem finansowania mediów publicznych albo wprowadzenia nowej opłaty, nie ma automatycznego przełożenia na obowiązki obywateli. Dopóki nie ma konkretnych przepisów, daty wejścia w życie i oficjalnej decyzji, abonament funkcjonuje normalnie, a traktowanie zapowiedzi jak zwolnienia z płacenia może się skończyć przykrą niespodzianką.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/65c6ed02e96e5540369a4e8273565a91,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/65c6ed02e96e5540369a4e8273565a91,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Czy za smartfona trzeba płacić abonament RTV? Obalamy mity.</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/635306,prezent-od-szefa-na-swieta-uwazaj-bo-moze-sie-tym-zainteresowac-skarbowka</guid><link>https://natemat.pl/635306,prezent-od-szefa-na-swieta-uwazaj-bo-moze-sie-tym-zainteresowac-skarbowka</link><pubDate>Wed, 17 Dec 2025 22:30:02 +0100</pubDate><title>Prezent od szefa na święta. Uważaj, bo może się tym zainteresować skarbówka</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/4a150b5028f92a552278ea67984cc34b,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Zbliżają się święta i wielu pracowników od swoich szefów dostanie w tym okresie prezenty – w postaci pieniędzy lub jakichś mniejszych bądź większych upominków. Czy wiąże się to z dodatkowymi obciążeniami podatkowymi? Niektórzy mogą być zaskoczeni odpowiedzią na to pytanie.

Każdy nawet najdrobniejszy prezent od pracodawcy wzbudza w pracownikach raczej pozytywne emocje. Zazwyczaj celem takich gestów jest budowanie pozytywnych relacji oraz motywowanie. Jeśli jednak zejdziemy na tematy podatkowe, może zrobić się już nieco mniej pozytywnie.
Co z podatkami, gdy mowa o prezencie na święta od szefa?
Jak czytamy w artykule 12 ust. 1 ustawy o PIT, "za przychody ze stosunku służbowego, stosunku pracy, pracy nakładczej oraz spółdzielczego stosunku pracy uważa się wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężną świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło finansowania tych wypłat i świadczeń".
Mowa więc nie tylko o premiach, ale także o różnego rodzaju nagrodach czy świadczeniach rzeczowych, w tym właśnie prezentach.
Jest jednak kilka kryteriów, z którymi wiążą się odpowiednie skutki podatkowe. Czyli jeśli na przykład taki prezent od szefa wynika z umowy lub jest zapisany gdzieś w regulaminie, podlega opodatkowaniu.
Ale skoro prezent nie wynika ze stosunku pracy, jest dobrowolny, może być uznany za darowiznę. W przypadku darowizny jest też jednak pewien haczyk. Gdy wartość "darowizny" nie przekroczy 5 733 zł swojej wartości, to jest zwolniona z podatku.
Jak tłumaczą prawniczki Marta Hausmann i Katarzyna Martyn na stronie olesinski.com, mowa o prezentach w danym roku i poprzednich pięciu. Ponadto wymieniona wyżej kwota jest wyznaczona na 2025 rok. I dotyczy ona osób niespokrewnionych.
Kiedy 5 733 zł zostanie przekroczone, należy zainteresować się podatkiem od spadków i darowizn.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/4a150b5028f92a552278ea67984cc34b,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/4a150b5028f92a552278ea67984cc34b,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Czy prezent od szefa na święta może być obciążony podatkiem?</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/635411,sad-o-zabojstwie-danusi-z-jeleniej-gory-srodek-zapobiegawczy-wobec-12-latki</guid><link>https://natemat.pl/635411,sad-o-zabojstwie-danusi-z-jeleniej-gory-srodek-zapobiegawczy-wobec-12-latki</link><pubDate>Wed, 17 Dec 2025 15:16:18 +0100</pubDate><title>Sąd o zabójstwie Danusi z Jeleniej Góry. &quot;Środek zapobiegawczy wobec 12-latki&quot;</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/d0518c62cc5bd6c606da19a336b3ad7d,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Sędzia Agnieszka Makowska, wiceprezeska Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze, wygłosiła oświadczenie w sprawie zabójstwa 11-letniej Danusi. Jak podkreśliła, wobec 12-latki zastosowano środek tymczasowy.

Zarówno policja, jak i prokuratura nie ujawniają już szczegółów dramatu, jaki rozegrał się w poniedziałek niedaleko Szkoły Podstawowej nr 10 w Jeleniej Górze. Informacji udziela już tylko sąd. 
Oświadczenie sądu ws. śmierci 11-letniej Danusi w Jeleniej Górze. "Środki tymczasowe"
W środę 17 grudnia dziennikarze usłyszeli najnowsze oświadczenie w sekretariacie Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze. Sędzia Anna Makowska nie odpowiadała jednak na żadne pytania. 
Wiceprezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze podkreśliła, że sprawa wpłynęła już do sądu i została zarejestrowana. 12-latka została przesłuchana i zastosowano wobec niej "środek tymczasowy". Anna Makowska nie sprecyzowała jednak, jaki. – Przesłuchanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami – podkreśliła. Sędzia zaapelowała również do mediów o "spokój i powagę".
Jak pisaliśmy w naTemat.pl, przesłuchanie 12-latki nie było standardową procedurą. Sprawa od początku toczy się w trybie dla nieletnich, a podejrzewana dziewczynka nie odpowiada przez prawem jak dorosły. Została wysłuchana przez policję za zgodą sądu rodzinnego.
Zabójstwo Danusi wstrząsnęło Jelenią Górą. 12-latka została wysłuchana
Przypomnijmy, że do tragedii doszło w poniedziałek 15 grudnia kilka kroków od Szkoły Podstawowej nr 10 w Jeleniej Górze. Nad strumykiem miało dojść bójki dwóch dziewczynek, którą widział świadek i zaalarmował policję.  
Według dotychczasowych ustaleń 11-letnia Danusia została zaatakowana nożem typu finka przez 12-latkę. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych dziewczynka wykrwawiła się na miejscu. Obie uczennice chodziły do tej samej szkoły, ale – jak podkreśla rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze – znały się raczej tylko z widzenia niż z bliskich relacji. 
Jelenia Góra jest zszokowana po śmierci Danusi, a prezydent miasta Jerzy Łużniak zapowiedział już, że w dniu jej pogrzebu wprowadzi żałobę. Z kolei Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji skierowało do miasta zespół szesnastu psychologów ze szpitala MSWiA. W Szkole Podstawowej nr 10 zaplanowano już specjalne zajęcia z wychowawcami, w których uczestniczą też specjaliści.
Pomoc została rozszerzona również na rodziców i nauczycieli. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna uruchamia dyżury, podczas których dorośli mogą zapytać, jak rozmawiać z dziećmi o zabójstwie rówieśniczki czy jak reagować na lęk przed drogą do szkoły. Wsparcie otrzymuje także najbliższa rodzina Danusi.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/d0518c62cc5bd6c606da19a336b3ad7d,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/d0518c62cc5bd6c606da19a336b3ad7d,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">Sędzia wygłosiła oświadczenie w sprawie zabójstwa 11-letniej Danusi</media:title></media:content></item>
		<item><guid isPermaLink="true">https://natemat.pl/634826,nowy-podatek-w-polsce-coraz-blizej-szykujcie-sie-bo-tusk-dal-zielone-swiatlo</guid><link>https://natemat.pl/634826,nowy-podatek-w-polsce-coraz-blizej-szykujcie-sie-bo-tusk-dal-zielone-swiatlo</link><pubDate>Fri, 12 Dec 2025 09:56:21 +0100</pubDate><title>Nowy podatek w Polsce coraz bliżej. Szykujcie się, bo Tusk dał zielone światło</title><description><![CDATA[<img class="type:primaryImage" src="https://m.natemat.pl/d97498545922f5a131efe849ff9d4d41,1000,1000,0,0.jpg" alt="" style="float:left; margin: 0 10px 10px 0;vertical-align:text-top;" />Podatek cyfrowy znów trafia na polityczną listę zadań, a rząd ma pokazać projekt ustawy w styczniu. Krzysztof Gawkowski przekonuje, że chodzi o wyrównanie zasad: światowi giganci zarabiający w Polsce mają płacić podatki tak, jak rodzime firmy.

Wicepremier i minister cyfryzacji w rozmowie z "Pulsem Biznesu" podkreśla, że nowy podatek woli nazywać równościowym. Logika ma być prosta: dziś polskie firmy, działające na tym samym rynku, mają w Polsce ponosić relatywnie wyższe obciążenia niż duże podmioty o międzynarodowym zasięgu. Gawkowski zaznacza przy tym, że nie chodzi o wymierzenie ciosu w USA ani w konkretne państwo, a w praktyce największe wpływy mają dotyczyć segmentu e-commerce, i to z innego kierunku świata.
Według deklaracji Gawkowskiego impuls do prac był jasny: premier Donald Tusk miał powiedzieć, że rząd ma nad podatkiem pracować, więc prace trwają. Zapowiedź jest konkretna: w styczniu projekt ma zostać pokazany i skierowany na rządową ścieżkę legislacyjną.
Próg, który ma chronić polskie firmy
Minister zastrzega, że rząd nie chce, by danina uderzyła w polskie firmy. Analizowana ma być możliwość podniesienia progu 750 mln euro globalnych przychodów, właśnie po to, by objąć rozwiązaniem przede wszystkim największych graczy, a nie podmioty działające lokalnie i uczciwie rozliczające się w Polsce. To ma tłumaczyć, dlaczego prace nad projektem tyle trwają.
Gawkowski w tym samym wywiadzie chwali tempo cyfryzacji i wskazuje na priorytety na kolejne dwa lata: walkę z dezinformacją i nielegalnymi treściami na platformach, rozwój e-usług oraz inwestycje związane ze sztuczną inteligencją, w tym ambicję gigafabryki AI. Podkreśla też wzmocnienie cyberbezpieczeństwa jako elementu bezpieczeństwa państwa, wraz ze wzrostem finansowania oraz pracami nad kluczowymi ustawami, takimi jak KSC i regulacje związane z wdrażaniem unijnych zasad dla usług cyfrowych.
Z zapowiedzi wynika, że styczeń ma być momentem przejścia od politycznych deklaracji do konkretnego tekstu ustawy. Jeśli rząd dowiezie projekt w wersji, która realnie obejmie największych graczy i jednocześnie nie zahaczy o polskie firmy, podatek cyfrowy może stać się jednym z najgłośniejszych testów tej kadencji w relacji państwo-big tech.

]]></description><media:thumbnail url="https://m.natemat.pl/d97498545922f5a131efe849ff9d4d41,1500,0,0,0.jpg" /><media:content url="https://m.natemat.pl/d97498545922f5a131efe849ff9d4d41,1500,0,0,0.jpg" medium="image"><media:title type="html">W styczniu rząd pokaże projekt podatku cyfrowego.</media:title></media:content></item>
		
	</channel>
</rss>
