"Dostrzec w zwierzaku duszę", czyli jak uchwycić na fotografii kocią radość i psi smutek

Fotografowanie psów i kotów to prawdziwa sztuka.
Fotografowanie psów i kotów to prawdziwa sztuka. Fot. Anna Sychowicz / fotopsy.com.pl
Wielu osobom zdjęcia psów i kotów kojarzą się tylko z internetowymi memami i kiczowatymi, nieporadnymi "sweet fociami" robionymi komórką. Ale to tylko część prawdy o "zwierzęcej" fotografii. Jeśli bowiem poważnie podejść do tematu okaże się, że zdjęcia psów i kotów mogą być prawdziwą sztuką.

“Internet is made of cats” – śpiewają autorzy humorystycznej piosenki poświęconej nieprawdopodobnej internetowej karierze kotów. I coś jest na rzeczy – rzeczywiście portretowanie domowych pupili i tworzenie przeróżnych memów z nimi związanych jest jednym z ulubionych zajęć internautów na całym świecie. Być może dlatego koty nieco już się nam przejadły, podobnie jak tylko nieco mniej popularne “sweet focie” psów, wrzucane chętnie przez naszych znajomych na Facebooka.

Ale nie mają racji ci, którzy sądzą, że fotografie psów i kotów to tylko kicz albo niewyszukana internetowa rozrywka. “Zwierzęca” fotografia może też być prawdziwą sztuką.


Czy psy robią miny?
Fani dobrej fotografii docenią zapewne projekt “Dogs in Cars” Martina Usborne’a, będący poruszającym studium psiej (ale nie tylko) samotności.
Osobom ceniącym sobie nieco lżejsze podejście do tematu spodoba się zaś pomysł Sebastiana Magnaniego, który sportretował zwierzęta “ubrane” tak, jak ich właściciele. (Takich “stylizacji” jest zresztą znacznie więcej) Ciekawe zdjęcia można wyłowić też wśród zgłoszeń na takie konkursy, jak opisywany w “The Guardian” Kennel Club's Dog Photographer of the Year competition.

Susan Weingartner

Najważniejsza rzecz w fotografii wszelkich zwierząt to cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Szczególnie koty nie lubią, kiedy mówi im się, co mają robić, nie znoszą pozowania ani przebieranek. Z mojej perspektywy zawsze myślę o tym, jak czuje się zwierzę – nie o tym, żeby zrobić mu „milutką fotkę”. CZYTAJ WIĘCEJ


fotoblogia.pl

– Zawsze chodzi o to samo. O wyrażanie emocji – mówi Żaneta Żmuda-Kozina, zajmująca się fotografią psów, tłumacząc, że jej zdaniem nie ma większych różnic między dobrym zdjęciem człowieka i zwierzęcia. Podkreśla, że sztuka polega na tym, by uchwycić na fotografii to, czy pies jest wesoły, smutny, zawadiacki, pełen energii, zmęczony.


– Kiedy mówię, że pies ma mimikę, twarz, albo że robi miny, wiele osób się śmieje. Ludzie nie dowierzają, że w ten sposób można odczytywać emocje zwierzęcia. Ale gdy spojrzymy psu głęboko w oczy, zależnie od sytuacji wyraźnie dostrzeżemy w nich niepokój, strach czy radość – mówi Anna Sychowicz, fotograf psów i kotów. Jak sama mówi, w swojej pracy stara się zawsze “dostrzec w zwierzaku osobowość, duszę”.


Jak pies z kotem
– Trzeba się zniżyć do ich poziomu – śmieje się fotografka Anna Csernak, zapytana o podstawowe porady dotyczące “zwierzęcej” fotografii.

Anna Csernak
fotografka zwierząt

Nie róbmy zdjęć z góry. Kładziemy się lub kucamy: zdjęcia powinno robić się mniej więcej z wysokości barku zwierzęcia. Należy unikać obiektywów szerokokątnych, żeby pies czy kot się “nie rozjeżdżał”, żeby nie stracić proporcji. Jeśli fotografujemy psa, warto też wziąć ze sobą zabawki, żeby zainteresować zwierzę.


Csernak dodaje przy tym, że “współpraca” z kotami jest generalnie znacznie trudniejsza: – Z kotem nie “podyskutuję”. On i tak będzie robić to, na co ma ochotę. Pozostaje mi leżeć na podłodze i cierpliwie czekać na odpowiedni moment – mówi.

Jesse Freidin
fotograf

Fotografowanie kotów bardzo różni się od pracy z psami. Koty nie potrafią długo utrzymać uwagi, są też bardzo niezależne, dlatego musimy zadbać o stworzenie przestrzeni, w której będą czuć się swobodnie. Kiedy czują się komfortowo w twojej obecności, pokażą swoją prawdziwą, zawadiacką kocią naturę. CZYTAJ WIĘCEJ


fotoblogia.pl

Anna Sychowicz również zwraca uwagę na różnice między pracą z kotem i psem: – Psa łatwiej jest “przekupić”. Koty chodzą swoimi ścieżkami. Z drugiej strony wiele zależy od temperamentu konkretnego zwierzaka, nie ma reguł – ocenia fotografka.

Zdaniem Żanety Żmudy-Koziny, kluczową sprawą przy fotografowaniu psów jest cierpliwość. – Trzeba “czuć” moment, wyczekać na odpowiednią chwilę. Ale ważne jest też to, by umieć “rozmawiać” z psem: zawołać go, zainteresować – ocenia przyznając, że nieraz wymaga to nie lada wysiłku. – Często wygłupiam się i wydaję dziwne dźwięki. Ale uważam, że warto poświęcić się dla końcowego efektu – śmieje się fotografka.


A efekt często bywa naprawdę znakomity, choć czasem można mieć wątpliwość, czy bardziej urzekają nas same fotografie, czy raczej przedstawione na nich sympatyczne zwierzaki. Bo jak potwierdzają nasze rozmówczynie, w tej akurat dziedzinie trudno oddzielić od siebie miłość do fotografii i do zwierząt. Dobrze wyraził to jeden z internautów pod galerią zwycięskich zdjęć z ubiegłorocznego konkursu 'Best dog photographers of the year':

Teddyc73
now.msn.com

Nie wyobrażam sobie zasiadać w jury. Wszystkie są wspaniałe. Mam teraz ochotę pobiec do domu, poprzytulać się i pobawić z moimi psami. CZYTAJ WIĘCEJ


Trwa ładowanie komentarzy...