
Twoja partnerka lubi seks i wymaga zbliżenia więcej niż raz w tygodniu? Nimfomanka. Koleżanka umawia się z nieznajomymi kilka razy w tygodniu w konkretnym celu? Nimfomanka. Pozycja inna niż na misjonarza i gadżety erotyczne? Nimfomanka. Na płaszczyźnie językowej bardzo łatwo przychodzi nam używanie tego słowa. Chociaż coraz głośniej mówi się o potrzebach seksualnych kobiet i wielu próbuje przeskoczyć stereotyp, że kobiety pragną mniej i rzadziej, wciąż te, które lubią seks i mówią o tym otwarcie, nazywane są nimfomankami. A to, co wyrażamy z taką pobłażliwością jest chorobą. Uzależnieniem, które, gdy spojrzeć na nie z perspektywy gabinetu lekarskiego, już niekoniecznie jest takie przyjemne i śmieszne.
