Obecnie całowanie kobiety w dłoń sytuacji biznesowej jest niedopuszczalne/
Obecnie całowanie kobiety w dłoń sytuacji biznesowej jest niedopuszczalne/ Shutterstock.com

Nie przepuścił kobiety w drzwiach – cham. Głośno rozmawia w zatłoczonym autobusie – niewychowana. Klnie jak szewc, głośno je, pokazuje palcem, przepycha się, nie mówi „dziękuję”, „proszę” i „przepraszam”, pali na przystanku, nie ustępuje miejsca starszym, sika w miejscu publicznym – cham, prostak i troglodyta. Zasady z grubsza znamy. Ale i tym znającym zasady dobrego wychowania, i tym przestrzegającym zasad savoir-vivre – im też zdarza się popełnić gafę. I często nawet o tym nie wiedzą, a to dlatego, że etykieta się zmienia.

REKLAMA
Etykieta nie umiera, po prostu ewoluuje. – Kiedyś nie było telefonów komórkowych. Dzisiaj używanie ich jest na porządku dziennym. Kiedyś nie mieliśmy styczności z mediami społecznościowymi. Dzisiaj są one wszechobecne i tu również rodzą się pytania odnośnie do odpowiedniego zachowania także w tej drugiej – wirtualnej – rzeczywistości – mówi Piotr Kłyk ze Szkoły Dobrych Manier.
I to właśnie oczywiste, wydawałoby się, zasady panujące w internetowej, a może szerzej: komunikacyjnej etykiecie (na temat netykiety powstają nawet prace naukowe) nastręczają nam trudności. Nie odbiegają drastycznie od tych, które panują poza internetem. W kanonie dobrych manier, jak mówią eksperci, nigdy nie zmieni się zachowanie zdrowego rozsądku, szacunku do drugiego człowieka i poszanowanie jego prywatności i godności.
– Jest to nic innego jak podstawowy dekalog wartości, który warto przekładać na życie niezależnie od czasów i miejsca, w którym żyjemy. Myślę, że na pytanie "czego absolutnie nie wypada" w ujęciu bardzo szerokim należy wskazać poszanowanie prywatności, z którą w dobie internetu jest bardzo ciężko – uważa Piotr Kłyk.
Mejle, mejle wszędzie. I blogi
„Gdy rozsyłasz pocztę do grupy osób, korzystaj z pola "BCC" czyli "UDW" ("Ukryty do Wiadomości"), gdyż nie każdy musi sobie życzyć by jego adres e-mail został ujawniony pozostałym Twoim adresatom” – pisze w swojej pracy poświęconej netykiecie "Netykieta - Kodeks Etyczny Czy Prawo Internetu?" Grzegorz Kubas. Ponadto radzi, by nie wysyłać spamu, nie pisać bez potrzeby dużymi literami, które oznaczają krzyk, a niekoniecznie służą podkreśleniu ważności wypowiedzi i pamiętać, by w korespondencji, zwłaszcza służbowej, nadawać kolejnym wiadomościom tytułu.
Pamiętajmy o kulturze słowa – z tym krucho i w sieci, i poza nią. – Brak umiejętności posługiwania się czystą i ładną polszczyzną oraz coraz powszechniejsze kolokwializmy doprowadzają do często zbyt mocnego rozluźnienia obyczajów w całym naszym życiu. Zwróćmy uwagę na bajki dla dzieci. Czy ktoś usłyszał kiedykolwiek, żeby Bolek powiedział do Lolka" "Ty debilu!"? Nie. A w obecnych filmach animowanych dopuszczonych do oglądania przez dzieci takie zwroty są zauważalne – mówi ekspert ze Szkoły Dobrych Manier.
Na cudzych stronach i blogach – nie trolluj, nie zaśmiecaj i nie spamuj.
Dziś telegramów już nie ma
Zmienia się życie, zmienia się i etykieta. Dziś nie wysyłamy telegramów z gratulacjami, co jeszcze całkiem niedawno było w dobrym tonie. Mężczyzna dziś nie wchodzi do lokalu pierwszy, by sprawdzić, czy jest w nim bezpiecznie. – Savoir-vivre ma życie przede wszystkim ułatwiać, a nie utrudniać. Stąd część zasad przestrzeganych w dawnych czasach dzisiaj ma coraz mniejsze zastosowanie. Trzeba też zwrócić uwagę na kwestie postępującej emancypacji i feminizacji. Najlepszym tego przykładem jest kwestia powitań, a dokładniej całowania w rękę. Obecnie w sytuacja biznesowych ucałowanie w dłoń kobiety jest niedopuszczalne – dodaje Piotr Kłyk.
A tym, którzy nie wiedzą, co wypada, a co nie, radzi:

Piotr Kłyk ze Szkoły Dobrych Manier radzi

1. Jeżeli musisz rozmawiać przez telefon w miejscach publicznych postaraj się, aby rozmowa była cicha, krótka i dotyczyła kwestii uznanych ogólnie za poprawne.

2. Korzystając z zestawu głośnomówiącego w samochodzie poinformuj o tym swojego rozmówcę. W przeciwnym razie możesz wystawić go na możliwość popełnienia sporej gafy. W skrócie: Jeżeli ktoś jeszcze ma nas słyszeć, to powinniśmy o tym wiedzieć.

3. Korzystając z mediów społecznościowych szanujmy prywatność innych. Nie wstawiajmy zdjęć i nie tagujmy innych bez ich zgody.

4. Korzystając z serwisów społecznościowych nie używaj słów lub grafik mogących być uznane za niesmaczne lub obraźliwe. Ma to zastosowanie szczególnie w sytuacji, kiedy w miejscu pracy widnieje nazwa Twojej firmy.

5. Postaraj się nie korzystać z telefonu, komunikatorów i mediów społecznościowych podczas spotkań, ważnych uroczystości lub wydarzeń kulturalnych. Twoje pełne zaangażowanie wyraża szacunek dla danej osoby/miejsca/wydarzenia.

To ściągawka dla tych, którym zdarza się popełnić faux pas. A pewnie zdarza się każdemu, bo im więcej zasad, tym trudniej się do nich stosować. – Trudności istniały zawsze, choć z pewnością kiedyś łatwiej było dostosować się do swojej grupy społecznej. Rozwarstwienie społeczne się zmniejsza. Wykształcenie się klasy średniej, której aspiracje zaczęły sięgać przywilejów i poziomu życia zarezerwowanych dotychczas dla sfer wyższych spowodowało częste problemy w przyswojeniu często nieznanych norm zwyczajowych – konkluduje Piotr Kłyk.