O Żydach, gejach i pieniądzach

Fot. Teatr Dramatyczny
Czy jedna z najpopularniejszych sztuk Szekspira to dowód na jego antysemityzm, czy raczej historia o pogromie na Żydzie wykonanym w majestacie prawa? Dlaczego jeden z najokrutniejszych dramatów Szekspir nazwał komedią? Dziś w warszawskim Teatrze Dramatycznym premiera „Kupca weneckiego” w nowym przekładzie Piotra Kamińskiego i reżyserii Aldony Figury.


Pożyczka pod zastaw kawałka własnego ciała. Na takie ryzyko podyktowane przez żydowskiego bankiera Shylocka godzi się wenecki kupiec Antonio. Chce bowiem finansowo pomóc swojemu przyjacielowi Bassanio, ubiegającemu się o rękę bogatej Porcji, a tylko Żyd może pożyczyć potrzebną sumę. Jednak kupiec musi w ciągu trzech miesięcy zwrócić dług, bo inaczej Shylock będzie mógł egzekwować spłatę kredytu – tak zaczyna się przewrotna komedia Szekspira.


Antysemityzm w spektaklu to tylko punkt wyjścia do szerszej dyskusji na temat konsekwencji nienawiści. Niechęć wobec „innych” i próba pokazania człowieka naznaczonego piętnem ofiary – to nasze zamierzenie. Szekspir w tej sztuce pokazuje też ksenofobię, rasizm i względność prawa – mówi odtwórca roli Żyda Andrzej Blumenfeld.

Dla reżyserki Aldony Figury dramat Szekspira jest również historią, która opowiada o dyskryminacji kobiet. „U Szekspira występują przebieranki, przede wszystkim kobiet za mężczyzn, bo dopiero w tym stroju mają wpływ na rzeczywistość. W ten sposób Szekspir obnaża porządek społeczny, pokazuje, ile w nim hipokryzji - nie tylko w kwestiach genderowych, ale również społecznych i religijnych” – mówi w rozmowie z Natemat.pl.

Kolejną grupą w opresji są homoseksualiści. Ponieważ jednak homoseksualizm był w czasach Szekspira karany, autor nie mógł wypowiadać się otwartym tekstem. Dużo można natomiast wyczytać między wierszami (na przykład o kupcu Antonio, który jest obsesyjnie zakochany w swoim utrzymanku). Według niemieckiego językoznawcy Hansa Mayera sztuka jest bardzo aktualna, ponieważ dyskryminacja Żydów, homoseksualistów i kobiet tylko pozornie skończyła się wraz z nastaniem liberalnej demokracji, dziś przyjmuje formy bardziej wyszukane.
„Kupiec wenecki” nie zestarzał się również dlatego, że opisuje świat, w którym relacje miedzy ludźmi przypominają relacje biznesowe. To pieniądz decyduje o wyborach bohaterów. – „Małżeństwo jest bardziej handlowym układem niż kwestią uczucia, bycie utrzymankiem jest normą. Oczywiście są bohaterowie, którzy walczą o miłość, ale żeby przetrwać, muszą się podporządkować zasadom panującym w tym świecie” – podkreśla Figura.


Nie tylko w tematyce tkwi jednak aktualność dramatów Szekspira. Wciąż jest on wzorem budowania postaci i wydobywania z nich najbardziej subtelnych emocji. Pokazuje również, że ludzka natura jest niezmienna, niezależnie od epoki.

William Szekspir „Kupiec wenecki”
Premiera 3 października w Teatrze Dramatycznym m. st. Warszawy na Scenie im. G. Holoubka

Reżyseria:Aldona Figura, przekład Piotr Kamiński
Występują:Zdzisław Wardejn, Andrzej Blumenfeld, Michał Czernecki, Matylda Paszczenko, Anna Gorajska, Anna Gajewska, Maciej Wyczański, Bartosz Mazur, Piotr Siwkiewicz, Henryk Niebudek, Robert T. Majewski,, Krzysztof Szczepaniak, Kamil Siegmund, Paweł Koślik, Bartosz Wesołowski, Wojciech Trela.