Spotkania świąteczne, bale, służbowe imprezy, wieczorne wypady z przyjaciółmi. Końcówka roku to dziesiątki okazji do wyjścia i pokazania się w wieczorowych stylizacjach. Nie raz ich najmocniejszą stroną jest głęboki dekolt. Podpowiadamy, w jaki sposób go zaprezentować z jak najlepszej strony.

Biust, szyja i dekolt to miejsca, które podobnie jak twarz charakteryzują się bardzo delikatną skórą, podatną na szybsze wiotczenie, problem z kolorytem (wczoraj mogłyście przeczytać, jak sobie z nim radzić nie tylko zimową porą) i niedoskonałościami. Teraz, przykryte kilkoma warstwami wełny też nie są przez nas rozpieszczane. Za to przypominamy sobie zwykle o nich, kiedy szykujemy się na wyjście. Większość sukienek z głębszym dekoltem obnaża wszelkie zaniedbania. Dlatego postanowiłam zdradzić Wam kilka patentów na piękny dekolt i poprosiłam o pomoc makijażystę i dyrektora artystycznego Sephora, Sergiusza Osmańskiego.
Po pierwsze: piling Najlpiej poradzi sobie ze zrogowaciałym naskórkiem, pomoże usunąć zaskórniki, odświeży wygląd skóry. Jeżeli twoja cera jest bardzo wrażliwa unikaj pilingów gruboziarnistych, solnych czy cukrowych i sięgnij po te delikatniejsze. Albo przyrządź sama! Mój ukochany przepis na piling: zmielona kawa i oliwka kosmetyczna. Piling polecam robić dzień przed wielkim wyjściem, żeby nie było niespodzianek związanych z ewentualnym podrażnieniem cery.

Po drugie: pielęgnacja Zwykły balsam to za mało. I na dekolcie i szyi oszczędzać nie warto. Dlatego nakładając krem do twarzy, nakładaj go również na szyję i dekolt. Podobnie postępuj z serum. Oczywiście najlepsze rezultaty daje regularna pielęgnacja, a jeśli jest za pięć ósma i nie ostatnią rzeczą, jakiej ci potrzeba jest katowanie się i obwinianie o zaniedbanie dekoltu, sięgnij po balsam z błyszczącą miką (ale nie brokatem!).


Po trzecie: korekta makijażem Potrzebne do tego będą kosmetyki, które być może masz na półce, a być może powinnaś się w nie zaopatrzyć.


Sergiusz Osmański, makijażysta, dyrektor artystyczny Sephora


Po trzecie: bezpieczeństwo Z makijażem ciała jest tak, że powinien być wykonany w taki sposób lub takimi produktami, żeby na pewno nie pozostawił plam na kreacji wieczorowej. Unikajmy więc oliwek do ciała i tłustych balsamów. Nie dość, że wszystko się do ich powierzchni przykleja, to jeszcze wyglądają niechlujnie i brudzą ubrania.

Sergiusz Osmański, makijażysta i dyrektor artystyczny Sephora


Uważajmy też na używanie perfum. Żeby makijaż nie spłynął, zamiast „zlewania” się perfumami (plamy rozrzedzonego brązera i rozświetlacza wyglądają wyjątkowo niekorzystnie) polecam kilka rzeczy. Albo zastąpić je perfumowanym balsamem do ciała z opiłkami, o którym wspominał Sergiusz, albo wejść w chmurkę zapachu (rozpylić perfumy w powietrzu i w nie wejść), albo wodę toaletową cy też perfumowaną zastąpić prawdziwymi esencjonalnymi perfumami. Wówczas wystarczą dwie krople za jednym i drugim uchem, oraz po jednej kropli na każdym nadgarstku.




