Olimpiada: szansa czy przekleństwo? Olimpijskie miasta widma i kwitnące ośrodki sportu

Stadiony porośnięte chaszczami, mury budynków pokryte graffiti, baseny pozbawione kropli wody i opuszczone budynki – tak wygląda wiele olimpijskich miasteczek i budynków w miastach, które były gospodarzami Igrzysk Olimpijskich. Miasta widma, zapomniane chwilę po tym, jak wyjechali z nich najlepsi na planecie sportowcy i fani sportu.


Jon Pack i Gary Hustwit przez lata fotografowali miasteczka olimpijskie – albo to, co z nich zostało. Efekt swoich podróży zaprezentowali w albumie fotograficznym „The Olympic Cities”.
„Co łączy te zdjęcia? Zamieszkują w nich duchy. Dokumentują pozostałości po Igrzyskach Olimpijskich: Ateny i Rzym, Pekin i Moskwę, Helsinki, Lake Placid, Los Angeles i Mexico City. Te szczątki często czają się w chwastach; zapomniane, porzucone, przekształcone, ale wciąż obecne” – napisał we wstępie do albumu nowojorski krytyk architektury Michael Kimmelman.


Twórcy albumu stawiają pytanie, co dzieje się ze sportowymi obiektami po tym, jak na stadionach zgasną światła, medale zostaną rozdane, a znicz olimpijskie zgaśnie. Co dalej? Co się dzieje, kiedy Igrzyska dobiegną końca? – Interesuje nas problem wydatków, które akceptuje rząd – ogromnych wydatków – by budować wielkie struktury, w części tymczasowe, tylko po to, by służyły przez zaledwie kilka tygodni... Czy ci ludzie coś wynoszą z tego, że byli częścią olimpiady? Czy Igrzyska to dla nich powód do dumy czy raczej tego żałują – wyjaśniał Pack w jednej z rozmów.


O tym, że zorganizowanie olimpiady i przygotowanie odpowiedniej infrastruktury zwykle kosztuje więcej, niż organizatorzy zakładają początkowo, wiadomo od dawna. Wiadomo też, że w planowaniu budów i nowych obiektów to, co z nimi stanie się w przyszłości, jest równie istotne, jak wydarzenia w trakcie olimpiady. Jeśli nie istotniejsze.


To dlatego Kraków, Oslo i Monachium wycofały się z wyścigu o miano miasta-organizatora Igrzysk Olimpijskich za siedem lat, w 2022 roku. Sztokholm wycofał się po tym, jak ratusz uznał, że „przychody będą prawdopodobnie mniejsze, a koszty większe [od spodziewanych]”. Szwedzi argumentowali także, że wiele obiektów, jak tory saneczkarskie czy bobslejowe nie będą miały żadnego zastosowania po imprezie. Ostatecznie rozgrywka toczy się między Ałmaty, byłą stolicą Kazachstanu, a Pekinem – głosowie Komitetu Olimpijskiego odbędzie się 31 lipca.

Wielu publicystów zajmujących się tą tematyką uważa, że usprawiedliwianie organizacji Igrzysk potencjalnymi zyskami jest zwykłym kłamstwem. Podobnego zdania jest profesor ekonomii Victor Matheson, który w opracowaniu „Mega-Events: The effect of the world’s biggest sporting events on local, regional, and national economies” z 2006 roku pisze:
Prof. Victor Matheson

Publiczne wydatki na infrastruktuę sportową i sportowe wydarzenia pociągają za sobą ograniczenia w innych aktywnościach rządu, wzrost pożyczek rządowych lub wzrost podatków, a wszystko to hamuje lokalną ekonomię. W najlepszym wypadku (..) ma to zerowy wpływ na ekonomię, jako że korzyści z zatrudnienia przy projektach wyrównują spadki w zatrudnieniu związane z wyższymi podatkami i cięciami w innych miejscach systemu. Czytaj więcej

Nie brakuje przykładów na potwierdzenie tej tezy, wystarczy przypomnieć zapomniane stadiony w Atenach czy Sarajewie i porzucone miasteczko olimpijskie w Soczi. Po olimpiadzie w 1984 roku tereny, na których sportowcy walczyli o medale w Sarajewie, stały się polem regularnych walk podczas oblężenia miasta.
Jak pisze „Business Insider”, podium medalowe było używane jako miejsce egzekucji. Ateńskie obiekty z olimpiady w 2004 roku popadły w zapomnienie i ruinę.
Grecja wydała na organizację Igrzysk ok. 11 mld dolarów – za te pieniądze powstał stadion, centrum prasowe, centrum sportów wodnych i inne obiekty, co w rezultacie spowodowało, że organizatorzy o 97 proc., przekroczyli budżet. Po tym, jak sportowcy wyjechali, okazało się, że nie ma zapotrzebowania na centrum kajakarstwa. Podobny los spotkał miasteczko olimpijskie i obiekty sportowe, dziś w dużej mierze popadające w ruinę. " Business Insider" twierdzi, że, Igrzyska w Atenach mogły być ostatnią imprezą, kiedy potencjalni organizatorzy widzieli ją jako wartościową inwestycję.

Poza miastami, które przeinwestowały w organizację olimpiady, bez żadnej wizji na przyszłość, są i takie, które potrafiły zagospodarować obiekty i przekształcić je w centra sportowe czy rekreacyjne, które przynoszą dochody długo po Igrzyskach. Wybudowana w 1992 roku Montjuïc Communications Tower w Barcelonie nie tylko stała się integralnym elementem panoramy miasta, ale wciąż spełnia swoją pierwotną funkcję – używana jest do nadawania sygnału telewizyjnego. Obiekty, który powstały na Igrzyska odbywające się w Wielkiej Brytanii, używane są do tej pory – i przynoszą zyski.

W moskiewskich wieżowcach, wybudowanych na potrzeby sportowców w 1980 roku, podczas letnich Igrzysk Olimpijskich, dziś mieszkają state employees. Także rzymska wioska olimpijska została przekształcona w mieszkania.
Jednak największe sukcesy na tym polu mają miasta północnoamerykańskie. To im udało się, dzięki rozsądnemu planowaniu, czerpać zyski z olimpiady jeszcze długo po tym, jak zgaszony został znicz olimpijski. Przykłady? Vancouver 2010. Wybudowane na Igrzyska obiekty Richmond Oval, Whistler Sliding Center i Whistler Olympic Park są wciąż używane. W ciągu kilku lat, które minęły od olimpiady, odbyło się w nich wiele zawodów w różnych dziedzinach: łyżwiarstwie szybkim, biathlonie, skokach narciarskich, biegach narciarskich...

Salt Lake City 2002. Od czasu olimpiady w obiektach wybudowanych specjalnie na Igrzyska odbyło się ponad 60 zawodów sportowych na światowych szczeblu, Salt Lake City było gospodarzem siedmiu mistrzostw świata i około 90 wydarzeń związanych z Igrzyskami. Wydarzenia sportowe zaplanowano do 2019 roku – nie tylko te związane ze sportami zimowymi, ale także kolarstwem, motocrossem czy siatkówką.

Atlanta 1996.Turner Field, stadion wybudowany na olimpiadę, to dom drużyny Atlanta Braves, w którym odbyły się między innymi zawody National League Championship Series, World Series, onNL Wild Card Gameand czy National League Division Series.
Calgary 1988. Kanadyjskie miasto w prowincji Alberta to modelowy przykład fanstatycznego wykorzystania szansy i możliwości, jakie organizacja Igrzysk daje miastu. W Calgary na potrzeby sportowców i widzów trzeba było wybudować każdy obiekt od zera. Powstała wówczas Calgary Olympic Development Association, przekształcona później w WinSport Canada, dbająca o całoroczną eksploatację obiektów. Do dziś Canada Olympic Park jest odwiedzana przez ponad milion turystów rocznie.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

POZNAJ DADHERO.PL

0 0Po rozwodzie też możesz być dobrym ojcem. Musisz pamiętać o kilku rzeczach – wiem z doświadczenia
MOTO 0 0Czy McLaren naprawdę jest tak kosmiczny, jak wygląda? W środku od razu zaskakuje jedna rzecz
POPKULTURA 0 0Zepsuliście mi serial, na który czekałam! "Batwoman" miała być hitem, a jest porażką
0 0Gdańsk z prestiżową nagrodą. Miasto rządzone przez Dulkiewicz dostanie 50 tys. euro
0 0500+ już się wypaliło. Wystarczył rok, by w Polsce żyło prawie pół miliona więcej skrajnie biednych
HYDEPARK 0 0Nie mogłem w to uwierzyć. Dostałem nagrodę za najlepszy tatuaż na najważniejszej imprezie
0 0Pierwsza taka seria podcastów w Polsce. Ich tematami będą dziennikarskie śledztwa

NA ŚWIECIE

POLECAMY 0 0"Nokaut przez KO". Wyjaśniamy, dlaczego na Pomorzu to PiS przegrało wybory
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Na marszałka Senatu tylko Brejza! PO nie może zmarnować funkcji trzeciej osoby w państwie
0 0Startował w Gdańsku, teraz znokautował rywali na Podkarpaciu. Tajemnica sukcesu Grzegorza Brauna
TYLKO W NATEMAT 0 0Był kandydatem KO do Sejmu. W tej komisji dostał okrągłe zero głosów, chociaż głosował na... siebie