Za hajs z YouTube baluj! Jak to jest z tym zarabianiem na wideo?

Yuri Drabent i Abstrachuje
Yuri Drabent i Abstrachuje Fot. Facebook
Kwestia zarobków na YouTube dla wielu użytkowników portalu nadal jest wielką zagadką, a wszystkie newsy w sieci, szacujące zawartość portfeli najpopularniejszych polskich youtuberów, robią natychmiastową furorę. Wysokość wynagrodzenia gwiazd internetowego video niech nadal pozostanie ich słodką tajemnicą – zamiast tego, warto przeanalizować wszystkie możliwości zarabiania na YouTube i na ich podstawie wyciągnąć wnioski. Postawmy więc sobie znane już wszystkim, jednak wciąż wzbudzające kontrowersje pytanie: jak zarabiać na YouTube?

Od youtubera do milionera, czyli jak się zarabia na YouTube
Istnieją dwie podstawowe możliwości zarabiania na YouTube: przez reklamy AdSense oraz dzięki współpracy z markami, które decydują się na lokowanie produktu w nieco innym stylu, niż to się odbywa w telewizji. Istotny wpływ na zarobki ma także przynależność kanału do sieci partnerskiej oraz relacje z agencjami kreatywnymi, które wspólnie z twórcą decydują, w jaki sposób wykorzystać wizerunek twórcy w sposób spójny z przekazem, którego pragnie marka.


W jaki sposób są wyceniane i dopasowywane reklamy na kanale? Co jest najważniejsze we współpracy reklamowej dla twórcy, a co dla marki? Co przynosi najwięcej zysku? Na te i inne pytania odpowiadają osoby na co dzień związane z branżą internetowego video, m. in. Marek „AdBuster” Hoffmann, Krzysztof Gonciarz i Barbara Sołtysińska.

Ad Sense
Google daje twórcom YouTube możliwość monetyzacji swoich treści, dzieląc się z nimi przychodami poprzez program AdSense. Dotyczy to filmów, do których partner YouTube posiada wszelkie niezbędne prawa do komercyjnego wykorzystywania utworu. Twórca musi również przestrzegać warunków korzystania z YouTube oraz wytycznych dla społeczności, które również opisują, jakich filmów nie można zamieszczać w serwisie.


Do formatów reklam na YouTube należą: wideo wyświetlane przed odtworzeniem filmu, z których 85% z nich można pominąć po 5 sekundach, nakładki na film w formie małego prostokąta u dołu odtwarzacza oraz baner wyświetlany nad listą proponowanych filmów, na prawo od odtwarzacza. Google nakłada opłatę na reklamodawcę, a zyskiem dzieli się z twórcą praw autorskich filmu, jeśli widz obejrzy reklamę video (jeśli reklama jest pomijalna – nie pominie jej, lub obejrzy przynajmniej początek), lub też kliknie w reklamę graficzną.

Maciej Wróblewski, Head of Analytics w firmie MUSE, wyjaśnia specyfikę działania AdSense: „Stawka reklamowa jest zmienna, jej wartość ustala się w modelu aukcyjnym i zależy od wielu czynników. W dużym uproszczeniu, zanim widz odtworzy film, YouTube wysyła informację do serwera reklamowego o kategorii i treści filmu, demografii i zainteresowaniach widza oraz urządzeniu. Na podstawie tych danych, serwer dopasowuje najbardziej trafne reklamy, które następnie licytują się o wyświetlenie, aż do maksymalnej ceny określonej przez reklamodawcę. Reklamodawcy są skłonni więcej zapłacić za kliknięcie w reklamę przez mężczyznę w wieku 40 lat z Londynu, interesującego się sportami ekstremalnymi, niż przez czternastolatka, mieszkającego w Czechach, którego głównym zainteresowaniem są gry komputerowe. W związku z tym, jednym z głównych czynników wpływających na zarobki, jest demografia widzów kanału, a ta zależy od treści filmów. Jak się możemy domyślić, publiczność kanałów kulinarnych czy popularno­naukowych jest bardziej ceniona przez reklamodawców, niż kanałów rozrywkowych o niskim poziomie żartu (np. pranki). Znaczenie ma także region geograficzny widza. Na potrzeby artykułu możemy przyjąć, że z im wyżej rozwiniętego kraju pochodzi widownia kanału, tym wyższe są stawki reklamowe. Kolejnym czynnikiem wpływającym na zarobki twórców jest długość filmu, ponieważ na długich filmach YouTube umieszcza reklamy video także w trakcie filmu. Zarobki partnerów zależą również od urządzeń odtwarzania filmów, ponieważ na komórkach wyświetlają się jedynie reklamy wideo, bez reklam graficznych. Z kolei na komputerach wielu użytkowników Internetu korzysta z rozszerzeń przeglądarki blokujących reklamy”.

Artykuły o zarobkach youtuberów kłamią?
Taka złożoność w zasadzie nie pozwala na dokładne oszacowanie dochodów twórców. Przedział stawki za 1000 wyświetleń filmu, łącznie z odtworzeniami bez wyświetlenia reklamy, wynosi od 25 centów do 2 dolarów. Jednak dla większości rodzimych kanałów polskojęzycznych, stawka ta mieści się w zakresie od 30 do 90 centów.

„Nie jest możliwe dokładne wyliczanie zarobków twórców, stąd większość kwot podawanych w artykułach o YouTube jest z sufitu”, mówi Maciej. „Najczęściej ich autorzy wykorzystują zawyżone stawki z USA, nie uwzględniają odtworzeń niemonetyzowanych i w ten sposób opisują zarobki polskich YouTuberów, mijając się z prawdą”.

Czy za pieniądze zarobione na YouTube można kupić Ferrari?
Znając polski rynek, możemy pokusić się jedynie o oszacowanie zarobków z AdSense. Załóżmy istnienie kanału YouTube o tematyce rozrywkowej, który cztery razy w miesiącu publikuje kilkuminutowe, polskojęzyczne filmy. Liczba wyświetleń każdego filmu jest równa liczbie subskrybentów, a większość wyświetleń jest generowana w pierwszym tygodniu od publikacji. Na tej podstawie można oszacować następujące zarobki​: dla 20 000 subskrypcji – od 24 do 72 dolarów, dla 100 000 subskrypcji – od 120 do 360 dolarów, a dla 1 000 000 subskrypcji – od 1200 do 3600 dolarów.

Szybki rozwój YouTube, wprowadzenie monetyzacji oraz stale rosnąca liczba kanałów przyczyniły się do powstania sieci partnerskich (MCN – Multi Channel Network), których zadaniem jest wspierać twórców w dynamicznym rozwoju ich działalności. Pełnią również bardzo istotną rolę w generowaniu zarobków przez kanał.

O roli sieci partnerskiej w zarabianiu poprzez reklamy AdSense mówi Ryan Socash, krajowy manager Mediakraft Networks Polska: „Sieci partnerskie – takie jak Mediakraft – umożliwiają zwiększenie zysków twórców, koncentrując się na bezpośredniej sprzedaży kampanii reklamowych typu pre–roll. Dodatkowo, MCN-y pozwalają na zwiększenie oglądalności w krajach odznaczających się wysokimi stawkami CPM (Cost Per Thousand), co wpływa na osiągany przychód. Największą zaletę stanowi jednak możliwość bezpośredniego dotarcia do treści i materiałów za sprawą dedykowanego systemu, umożliwiającego emisję i zarządzanie internetowymi kampaniami reklamowymi”.

Współpraca z markami
„Przemyśl model biznesowy! Życie z reklamy? Nie ma mowy! – śpiewali Bitsy Boys w kultowym gdzieniegdzie coverze Flo Ridy. I mieli zupełną rację, bo traktując kanał na YouTube jako biznes, należy poważnie zastanowić się nad rezygnacją z polegania tylko na przychodach z AdSense. Kiedyś nie było to takie oczywiste, ani dla twórców, ani dla ich widzów. To było tabu. Dzisiaj twórcy dojrzeli do tego, żeby nie kryć się ze współpracą z markami, a widzowie w końcu zrozumieli, że to w sumie nic złego. I tak doszliśmy do sytuacji win-win-win. Marka ma świetną promocję, twórca ma swoje korzyści, a widz ma stale rozwijający się dzięki temu mechanizmowi content. I wszyscy są kontent!”, mówi Marek „AdBuster” Hoffmann.

Znakomita większość twórców nie decyduje się na współpracę komercyjną, jeśli jej specyfika całkowicie odbiega od założeń ich działalności – nawet jeśli marka proponuje im znaczącą kwotę. Jako liderzy opinii, którzy ręczą za dane produkty bądź usługi własnym wizerunkiem, z wielką starannością dobierają sobie partnerów do współpracy. Można więc przyjąć, iż właśnie spójność wizerunkowa to najważniejszy czynnik w podejmowaniu decyzji o kooperacji – nie zaś, zgodnie z panującą powszechnie opinią, zysk finansowy.

Tomasz Sulewski​, Head of social media firmy Orange, za główną zaletę wideo w sieci uważa niestandardowość przekazu. „Przydaje się to przede wszystkim w sytuacjach, gdy usługa lub produkt nie dadzą się podsumować prostym hasłem lub 30­sekundowym spotem, lecz wymagają wytłumaczenia lub pokazania w kontekście”, mówi. „Tradycyjne formy reklamowe nie dają miejsca na szersze przedstawienie spraw. Na YouTube jest inaczej – tutaj ogranicza nas jedynie racjonalność i gusta widzów”.

Za drugą najistotniejszą cechę uważa naturalność. „Youtuberzy są już dzisiaj autentycznymi celebrytami, gwiazdami z krwi i kości (co widać było chociażby podczas ostatniego Orange Video Fest by LifeTube) i przekaz, który wspierany jest ich wizerunkiem, jest w oczywisty sposób przyjemniejszy w odbiorze dla widzów, niż produkcje z mało znanymi aktorami czy statystami”. Nie bez znaczenia jest także grupa odbiorców, którą stanowią osoby bardzo zaangażowane, żywo reagujące na przekaz. „Nie musimy ich szukać w internecie, bo mamy ich już zgrupowanych wokół kanału danej osoby”.

A jak to wszystko odnosi się do realnych możliwości zarobkowych? „Im dana współpraca z youtuberem lepiej przekłada się na osiąganie celów marki, tym większy budżet może być na nią przeznaczony. Choć znaczenie ma oczywiście także rozpoznawalność oraz popularność danego influencera. Tak samo jak w świecie gwiazd telewizyjnych czy radiowych, ci lepiej rozpoznawalni zaczynają negocjacje finansowe z wyższego pułapu, bo ich wizerunek ma wyższą wartość”, mówi Tomasz.

Z kolei o istotnej roli agencji kreatywnych we współpracy na linii twórca-marka mówi Krzysztof Gonciarz, youtuber oraz współzałożyciel agencji Dozo Media, odpowiedzialny za działania kreatywne: „Z inicjatywą w większości przypadków wychodzi klient – firma, która chce promować nowy produkt w działaniach z udziałem blogerów bądź youtuberów. Definiuje unikalne cechy produktu, grupę docelową, kwestie wizerunkowe (np. nie każdy chce, żeby jego produkt promowali youtuberzy kojarzeni z wulgarną treścią). Rolą agencji jest zarekomendowanie odpowiednich osób, skontaktowanie się z nimi, koncepcyjne spięcie całej akcji – przede wszystkim namówienie klienta, by właśnie w tym kanale wydać budżet marketingowy, a nie np. w reklamach telewizyjnych. Z drugiej strony mamy relacje youtuber-agencja. Pomysły są różne – czasami to agencja ma ogólnikową koncepcję, czasami oddaje się kwestie koncepcyjne całkowicie w ręce twórcy. Najczęściej jest to połączenie wpływu wszystkich stron, tak żeby wszyscy byli zadowoleni”.

Krzysztof zdradza także szczegóły dotyczące realnych kwot​, jakie mogą trafić do kieszeni youtuberów, zaangażowanych w akcje reklamowe: „W tym momencie promocja z udziałem youtuberów staje się coraz droższa, ale wciąż jest ona dużo tańsza – w przeliczeniu na dotarcie do pojedynczego, końcowego użytkownika – niż wiele innych sposobów wydawania budżetu marketingowego, poza tym najczęściej jest dużo ciekawsza pod względem wizerunku firmy. Jeśli firma umożliwia youtuberowi zrealizowanie rewelacyjnego projektu – jego społeczność jest jej wdzięczna, myśli o niej ciepło. Czasami twórcy spotykają się z sytuacją, kiedy kilka miesięcy po danej akcji, widzowie wciąż wspominają "fajne było to, co zrobiłeś z firmą X" – wtedy wszyscy wygrywają. A gra toczy się o duże pieniądze, kwota rzędu 30-50 tysięcy na akcję sponsorowaną to mały budżet. Fajne akcje angażujące kilku znanych youtuberów kosztują firmy ponad 100 tysięcy złotych”.

Sprzedaj się na YouTube
W przypadku sieci partnerskiej, najważniejszym ogniwem jest youtuber i to o jego interesy troszczą się pracownicy sieci – także podczas koordynowania współpracy komercyjnej. „Nasza codzienna praca w dużym stopniu opiera się na tym, aby doradzać youtuberom w kwestiach biznesowych, wizerunkowych oraz technicznych”, mówi Barbara Sołtysińska, CEO LifeTube. „Działanie LifeTube można porównać do zewnętrznego Biura Reklamy twórców video, należących do sieci. Dzięki nim nasz partner może skupić się na realizowaniu swojej pasji, natomiast nam może powierzyć współpracę biznesową z markami. Przedstawiamy możliwość kooperacji z twórcami na spotkaniach u klientów, w agencjach i domach mediowych, edukując rynek i pokazując możliwości, jakie daje YouTube oraz działanie z youtuberami. Coraz częściej realizujemy kampanię od A do Z, począwszy od koncepcji poprzez negocjacje oraz produkcję video, a skończywszy na podsumowaniu wyników. W okresie naszej półtorarocznej działalności zrealizowaliśmy ponad 150 kampanii i jesteśmy w kontakcie z ponad 200 agencjami, domami mediowymi oraz markami”.

Podsumowanie
Dzięki możliwościom zarabiania na YouTube, twórcy najprężniej rozwijających się kanałów szybko mogą przekształcić swoją pasję w regularną pracę. Pomoże im w tym znajomość statystyk własnego kanału oraz jego grupy docelowej, a także przynależność do sieci partnerskiej oraz nawiązanie relacji z agencjami kreatywnymi. Nie bez znaczenia jest również znajomość rynku marek, które są gotowe przeznaczyć swój budżet na promocję w internetowym wideo. Warto jednak pamiętać, że indywidualne możliwości finansowe każdego kanału zależą od jego tematyki, wizerunku twórcy oraz kategorii marek, z którymi ów wizerunek jest spójny.

Magdalena Jaźwińska, Your MUSE
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...