
Napisz do autora: mariusz.janik@innpoland.pl
Stary dom na wsi można kupić już za kilkadziesiąt (20–30) tysięcy złotych. Jednak wtedy będzie to raczej ruina nadająca się właściwie do rozbiórki albo w najlepszym wypadku – do całkowitej przebudowy. Czasem można trafić na dom za 60–70 tys. zł w całkiem dobrym stanie. Trzeba cierpliwie się rozglądać. Warto przeglądać ogłoszenia w lokalnej prasie, śledzić aukcje organizowane w Urzędach Gminy. Dobrze też pytać znajomych, rozmawiać z sołtysami.
Trzeba pamiętać, że w większości przypadków proponowane ceny będą zawyżone. Moja rada? Czekać, aż spadną albo szukać dalej. Nam to szukanie zajęło dwa lata. Znaleźliśmy taki dom w Hańczowej, na końcu wsi. Mieszkali tam ludzie, którzy bardzo chcieli go sprzedać, bo był właściwie w ruinie. Pewnie mogliśmy się jeszcze targować, ale cena i tak była dobra, więc się zdecydowaliśmy.
Dom w środku lasu może i jest romantyczny, tylko zanim go kupimy, warto sprawdzić, czy jest tam prąd. Bo podłączenie prądu do nieruchomości może słono kosztować – nawet kilkanaście tysięcy zł.
Ja wiedziałem, że chcę siedlisko. Bo po pierwsze daje ono większe możliwości adaptacyjne, po drugie znajduje się w granicach wsi, więc na pewno będzie prąd. Będzie też droga, którą da się dojechać, a zimą jest szansa, że gmina będzie ją odśnieżać. Czyli siedlisko na końcu wsi wygeneruje mniejsze koszty niż dom w głuszy.
Kiedy zacznie się już prace budowlane, to nie ma odwrotu, trzeba je skończyć, choćby trwały kilka lat. Inaczej pieniądze wydane do tej pory, okażą się wyrzucone w błoto – czasem nawet w dosłownym znaczeniu tego słowa. A co można zrobić, żeby remont nie zrujnował marzeń o sielskim życiu? – Warto szukać ekip budowlanych wśród lokalnych firm. Po pierwsze będą tańsze niż te z miasta, po drugie ci specjaliści znają się na tradycyjnym budownictwie. W moim domu były takie ściany z kamieni, które bardzo chciałem zachować, ale które trzeba było wzmocnić. Umieli to zrobić tylko budowlańcy z najbliższej okolicy – wspomina nowy mieszkaniec Hańczowej.
Mimo wielu trudności, które mogą pojawić się po kupnie starego domu na wsi, jeśli ktoś naprawdę jest zdecydowany, to warto podjąć wyzwanie. Bo jakby nie liczyć, 1 m kw. mieszkania w stanie deweloperskim kosztuje średnio 4 tys. zł. Tymczasem na 1 m kw. domu na wsi (w takim stanie jak deweloperski) trzeba wydać około 1,5 tys. zł. Mieszkanie i dom wymagają remontu. I tu ceny są już porównywalne.
Najtrudniej jest podjąć decyzję, znaleźć to wymarzone miejsce. Bo sama budowa, remonty to już pestka. I zawsze trzeba liczyć się z tym, że po drodze zrobimy kilka błędów. Trzeba pamiętać choćby o mądrym wyborze ogrzewania czy o rodzaju szamba, jeśli nie ma kanalizacji. Na szczęście wszystkie potknięcia można naprawić. Nasz dom tylko w kilku szczegółach różni się od tego, który sobie wymyśliliśmy. Jesteśmy zadowoleni z naszej decyzji. A ja właśnie zajmuję się sadzeniem drzew w ogrodzie – choć tego kosztu także nie przewidziałem we wcześniejszym kosztorysie...
Artykuł powstał we współpracy z serwisem NAVIDOM