Radny Kukiz: przez pół roku w dolnośląskim sejmiku nie złożył żadnej interpelacji, a jego wypowiedzi to politykierstwo

Paweł Kukiz od 1 grudnia jest radnym. Ale sposób, w jaki sprawuje mandat daleki jest od ideału.
Paweł Kukiz od 1 grudnia jest radnym. Ale sposób, w jaki sprawuje mandat daleki jest od ideału. Fot. Kamila Kubat / Agencja Gazeta
Od ponad pół roku Paweł Kukiz jest radnym w dolnośląskim sejmiku wojewódzkim. Przyjrzeliśmy się jego aktywności w tym czasie. Bezpartyjny kandydat na prezydenta nie złożył żadnej interpelacji, a jego wypowiedzi na forum to głównie piętnowanie partiokracji i układów, co może i jest widowiskowe, ale z merytoryczną pracą ma niewiele wspólnego.

Prezydentura to zwieńczenie kariery politycznej, a nie jej start. W tegorocznej kampanii takich kandydatów jest niewielu – prawie wszyscy to polityczni nowicjusze. Takim jest także Paweł Kukiz. Jego jedyna profesjonalna działalność polityczna to sprawowanie mandatu radnego województwa dolnośląskiego.

Zero
Jesienią 2014 roku Kukiz wystartował w wyborach z ramienia Bezpartyjnych Samorządowców. Zdobył ponad 14,4 tys. głosów. Kilka dni temu minęło pół roku od złożenia ślubowania przez nowych radnych. Jak wywiązuje się z mandatu? Przeciętnie, jeśli nie wręcz słabo. Przez te sześć miesięcy Kukiz nie złożył żadnej interpelacji. To podstawowe narzędzie posłów i radnych, którzy za pomocą pytań do rządzących mogą kontrolować to, jak wydaje się publiczne pieniądze.

– Jest początek kadencji, nie można w ten sposób patrzęć, większość radnych nie wniosła żadnej interpelacji, powinno się je składać jak jest powód – broni muzyka Marek Dyduch, dzisiaj radny niezależny, były sekretarz generalny SLD.

Radny Kukiz

Wcale nie lepiej wygląda jego aktywność na sesjach. Choć Kukiz odzywał się na ponad połowie zebrań sejmiku, to większość tych wypowiedzi skupiała się na politycznych połajankach, a nie merytorycznej pracy.
Paweł Kukiz

(..) ja nie chcę robić w tej chwili wykładu o partiokracji, ale to co się dzieje w sejmiku jest przykładem na negatywny, na zły system wyborczy w Polsce. Moglibyście, chociaż zachować, zwracam się do Klubu Platformy Obywatelskiej, która zresztą obiecywała dążenie do zmiany ordynacji wyborczej i do PSL-u, że moglibyście chociaż zachować pozory demokracji. Czytaj więcej

Wypowiedź na sesji 22.12.14 r.
Wielka polityka radnego Kukiza
Dodał jeszcze, że "arogancja i pazerność" polityków doprowadzą "do szybkiego końca". Kiedy radni głosowali budżet województwa, Kukiz narzekał na zbyt małe wydatki na kulturę i niewielki odsetek, jaki przeznaczono na organizacje pozarządowe. Chwilę później skrytykował rządzących za to, że dają pieniądze OPP, czym uzależniają je od polityków. Ostatecznie zapowiedział, że nie zagłosuje za budżetem.
Paweł Kukiz

Macie pecha, że jest nas tylko czwórka i nie możemy zrobić klubu i każdy z nas myśli samodzielnie, nie mamy wodzów, którzy nami dyrygują. W każdym bądź razie ja nie zagłosuję za budżetem. W szczegółach o całym budżecie mówić nie będę, ponieważ ja wybitnym ekonomistą nie jestem, to przyznaję, a poza tym jak zobaczyłem wzór dopuszczalnego poziomu zadłużenia, który przedstawiła pani skarbnik, to zapamiętałem z niego tylko tyle, że miał jakieś 2 m długości i był 5 m nad poziomem podłogi. Czytaj więcej

Wypowiedź na sesji 16.01.15 r.
Majdan radnego Kukiza
Kukiz krytykował też "dawnych kolegów ze studiów" za zdradę ideałów, nazywał ich "antyobywatelskimi" i "aroganckimi". Trwały wtedy protesty na Śląsku, a muzyk domagał się, żeby pojawił się tam prezydent Bronisław Komorowski. – On był podwykonawcą w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy Owsiaka i handlował limuzyną i przejażdżką limuzyną Piłsudskiego – perorował Kukiz, choć miało to niewielki związek z tematem.


Po wygłoszeniu tej tyrady Kukiz opuścił salę. Wrócił, by wyśmiać radnych, którzy nie chcieli zwołania specjalnej sesji poświęconej górnictwu, bo mieli zaplanowane wyjazdy na ferie z dziećmi. W końcu jednak sesja się odbyła, a Kukiz wygłosił podczas niej tyradę przeciwko rządowi, posłom i przedstawicielom partii politycznych. Sam przyznawał, że przemawiają przez niego emocje i nie jest specjalistą od górnictwa, ale "czuje tego ducha". Porównał też protesty na Śląsku do kijowskiego Majdanu.
Paweł Kukiz

Czy nie można mieć wrażenia, że rzeczywiście stajemy się kolonią? Czy Wy tego nie widzicie? Czy Wy zostaliście wybrani przez obywateli, czy kieruje Wami interes partyjny i rządowy? Powiedzcie, czy Wy macie sumienia? Mówię o tym, naprawdę. (...) Ale żałuję, że tutaj nie ma tych przedstawicieli ze Śląska, zostało nam to uniemożliwione, jest to wszystko robione na szybko a już rzecz taka jak wniosek o zabranie głosu w sprawach tak istotnych to jest już, przepraszam, z pogranicza bandytki. Czytaj więcej

Wypowiedź z sesji 16.01.15 r.
Partyjne przepychanki
Już w lutym próbowano natomiast odwołać przewodniczącą Sejmiku Barbarę Zdrojewską z PO. W dyskusji wziął udział także Kukiz, któremu nie odpowiadała obecność podczas sesji Jacka Protasiewicza, szefa PO w województwie. Na kolejnej sesji Kukiz milczał, ale znowu uaktywnił się na marcowym zebraniu Sejmiku. Nie podobał mu się pomysł dofinansowania XVIII edycji konkursu Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarzy 2015.
Paweł Kukiz

Mam pytanie do pana Marszałka w jakich proporcjach partycypuje strona polska, my generalnie, najpierw strona polska później szczegółowo, ile my płacimy z naszego budżetu, ile strona niemiecka. To jest jedno takie pytanie. A drugie – ja nie widzę powodu aż do takiego wyróżniania tych spraw skoro mamy w Polsce w 80% media w rękach niemieckich i tutaj jeszcze nagrody. To lekka przesada. Ale wolny kraj, podobno. Czytaj więcej

Wypowiedź z sesji 26.03.2015 r.
Przystanek w drodze do Sejmu
– Te wypowiedzi Pawła Kukiza rzeczywiście są bardziej polityczne – przyznaje Marek Dyduch. – Ale jest też merytoryka, choć Kukiz zawsze ubarwia wystąpienia elementami politycznymi – dodaje.

Paweł Kukiz radnym jest od niedawna, ale już widać, że pomylił Sejmik z Sejmem. W regionach na pierwszym miejscu jest załatwianie lokalnych spraw, a nie wielka partyjna polityka. Tymczasem Kukiz wykorzystuje lokalną trybunę do robienia wielkiej polityki. To nieuczciwe wobec lokalnych wyborców. Czy im także Kukiz powie, jak swoim wyborcom z wyścigu prezydenckiego, że w istocie chodzi mu o Sejm i JOWy, ale wystartował, bo tak się ułożył kalendarz?

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...