
W weekend odbyła się 14 edycja targów mody niezależnej Mustache Yard Sale. Podczas poprzedniej edycji Pałac Kultury i Nauki, w którym odbywały się targi, odwiedziło około 35 tysięcy osób. Czy taka popularność oznacza, że moda niezależna jest w stanie zagrozić popularnym sklepom sieciowym?
REKLAMA
Przeciwko przeciętności
Podczas targów Mustache Warsaw, na 8000 metrach kwadratowych, ponad 400 wystawców z 5 krajów prezentowało swoje kolekcje. Przy takiej różnorodności marek nietrudno znaleźć coś dla siebie. Ceny ubrań małych marek są jednak wyższe, niż w popularnych sklepach, które możemy znaleźć w centrach handlowych. Ale są tańsze, niż ubrania od projektantów.
Podczas targów Mustache Warsaw, na 8000 metrach kwadratowych, ponad 400 wystawców z 5 krajów prezentowało swoje kolekcje. Przy takiej różnorodności marek nietrudno znaleźć coś dla siebie. Ceny ubrań małych marek są jednak wyższe, niż w popularnych sklepach, które możemy znaleźć w centrach handlowych. Ale są tańsze, niż ubrania od projektantów.
To, co różni sieciówki od mody niezależnej, to z pewnością fakt, że spełnia oczekiwania indywidualistów. Każdy kto chce wyróżniać się z tłumu, może mieć pewność, że ma na sobie jeden z kilkudziesięciu egzemplarzy uszytych przez markę niezależną, a nie tak jak w przypadku popularnych sklepów – jedną z kilku milionów.
– Maksymalnie, jeśli projektant robi sto sztuk danego modelu, to jest już dużo, a pamiętajmy – jest to sto sztuk na świecie. Mamy polskie szwalnie, polskich producentów tkanin, polskie drukarnie, które drukują materiały i metki, więc kupując ubrania od polskich niezależnych projektantów wspieramy też naszą gospodarkę – mówił w rozmowie z Polskim Radiem Patrick Deba, współtwórca targów Mustache Yard Sale.
Polska jakość
Młodzi ludzie chcą wyróżniać się z tłumu. Jednocześnie liczy się dla nich dobra jakość materiałów i to, w jaki sposób te stroje są wykonane. Bo źle uszyty ciuch może zrobić więcej złego, niż dobrego. Wtedy marka nie będzie odnosiła sukcesu, a kupujący może narazić się na kpiące spojrzenia speców od mody. Popularne marki przyzwyczaiły nas do tego, że źle skrojony i zszyty ciuch jest konsekwencją niskiej ceny. Jedyne co możemy zrobić, to poszukać tego najmniej trefnego wśród kilkunastu innych na wieszaku.
Młodzi ludzie chcą wyróżniać się z tłumu. Jednocześnie liczy się dla nich dobra jakość materiałów i to, w jaki sposób te stroje są wykonane. Bo źle uszyty ciuch może zrobić więcej złego, niż dobrego. Wtedy marka nie będzie odnosiła sukcesu, a kupujący może narazić się na kpiące spojrzenia speców od mody. Popularne marki przyzwyczaiły nas do tego, że źle skrojony i zszyty ciuch jest konsekwencją niskiej ceny. Jedyne co możemy zrobić, to poszukać tego najmniej trefnego wśród kilkunastu innych na wieszaku.
Niezależne marki modowe starają się dotrzeć do indywidualnego klienta. Tak jak marka Zuo Corp. – Mamy stałe grono klientek, dla których szyjemy na miarę. Podchodzimy indywidualnie do potrzeb klienta. Ostatnio szyliśmy kreację specjalnie na galę PISF- u. Stroje są wtedy zgodne z upodobaniami klientki, ale też w naszym stylu. W tym przypadku zgłaszają się do nas klientki zamożne – mówi Łukasz Laskowski.
W zgodzie ze środowiskiem
Klienci mody niezależnej są eko. Coraz bardziej popularna jest dieta wegańska, co widoczne jest po ilości lokali z tego typu jedzeniem w całej Polsce. Przestrzegają segregacji śmieci i zgniatają plastikowe butelki przed wrzuceniem ich do odpowiedniego kontenera. Przejmują się też losem pracowników w azjatyckich fabrykach tekstyliów.
Klienci mody niezależnej są eko. Coraz bardziej popularna jest dieta wegańska, co widoczne jest po ilości lokali z tego typu jedzeniem w całej Polsce. Przestrzegają segregacji śmieci i zgniatają plastikowe butelki przed wrzuceniem ich do odpowiedniego kontenera. Przejmują się też losem pracowników w azjatyckich fabrykach tekstyliów.
Dlatego też fakt, że ciuchy szyte przez małe marki, w których produkcji nie prowadzi się na masową skalę, jest dodatkowym atutem. Problem biednych dzieci w Bangladeszu, które godzinami pracują w fabrykach, bezpośrednio ich nie dotyczy. Tak samo jak szkodliwe dla środowiska farby do materiałów. To kropla w morzu, ale przynajmniej w taki sposób nie przyczyniają się do zanieczyszczania środowiska i wykorzystywania taniej siły roboczej.
Nie dla szarej masy
W przeciwieństwie do pokolenia naszych rodziców, nie cieszy nas ogromny wybór w sklepach. I tak można odnieść wrażenie, że nie ma w czym wybierać. Jesteśmy społeczeństwem, które skłania się w stronę minimalizmu. Im mniej przedmiotów, które ograniczają naszą przestrzeń i wolność, tym lepiej. Dlatego wolimy mieć w szafie mniej ubrań. Z pewnego źródła – jeśli chodzi o produkcję, w lepszej jakości i stylu, który odpowiada naszym upodobaniom w stu procentach.
W przeciwieństwie do pokolenia naszych rodziców, nie cieszy nas ogromny wybór w sklepach. I tak można odnieść wrażenie, że nie ma w czym wybierać. Jesteśmy społeczeństwem, które skłania się w stronę minimalizmu. Im mniej przedmiotów, które ograniczają naszą przestrzeń i wolność, tym lepiej. Dlatego wolimy mieć w szafie mniej ubrań. Z pewnego źródła – jeśli chodzi o produkcję, w lepszej jakości i stylu, który odpowiada naszym upodobaniom w stu procentach.
– Klientami naszej marki są ludzie dobrze zarabiający, fani mody, ludzie, którzy chcą się porządnie ubrać, ale nie mają pieniędzy na rzeczy od projektantów z najwyższej półki. Na przykład prawnicy, którzy z racji pozycji zawodowej nie mogą pozwolić sobie na założenie ubrania z Zary, muszą wyróżniać się jakością strojów. Potrzebują czegoś oryginalnego, chcą wyglądać zjawiskowo. Kolejną grupą są nastoletni fani mody. Nie zarabiają jeszcze pieniędzy, nie stać ich na większość naszych kreacji. Ale dla nich stworzyliśmy linię dodatków, które są modnym elementem w ich garderobie, na który mogą sobie pozwolić – dodaje Łukasz Laskowski ze Zuo Corp.
Jaka misja?
Wśród kilkuset polskich marek, które oferują modę dla wybrednego klienta, nie znajdzie się takiej, której nie zależy na jego zadowoleniu. Projektowane przez nich stroje są dopracowane pod każdym względem i skierowane do określonego stylu życia. I ta satysfakcja kupujących jest motorem ich działań.
Wśród kilkuset polskich marek, które oferują modę dla wybrednego klienta, nie znajdzie się takiej, której nie zależy na jego zadowoleniu. Projektowane przez nich stroje są dopracowane pod każdym względem i skierowane do określonego stylu życia. I ta satysfakcja kupujących jest motorem ich działań.
– Założenie naszej marki nie ewaluowało od momentu jej powstania. Zawsze zależało nam na tym, żeby tworzyć ubrania dostępne dla każdego i fajniejsze, niż to co jest powszechnie dostępne. Żeby osoby zarabiające niedużo mogły sobie pozwolić na alternatywę dla sieciówek. Od początku chcieliśmy trafić do ludzi szukających wygodnego, praktycznego stroju, który będzie pasował do ich stylu – dodaje Laskowski.
Modę tworzy się zaangażowaniem, pasją i zrozumieniem potrzeb klientów. Na targach mody widać to dokładnie. Nie ma tam osób przypadkowych, które nie wiedzą jaki jest ich cel i dla kogo projektują swoje stroje.
