
Udział Doroty Wellman w kampanii reklamowej sieci Lidl zaniepokoił członków Klubu Jagiellońskiego, którzy bardzo cenią wcześniejszą działalność charytatywną prezenterki. Według nich Wellman mogła się zgodzić na współpracę z Lidlem z powodu nieznajomości szczegółów dotyczących działalności firmy. Dlatego Klub Jagielloński postanowił „uświadomić” prezenterkę.
O wątpliwościach związanych z aktywnością Lidla Klub Jagielloński napisał w liście skierowanym do Doroty Wellman. Autorzy pisma zaznaczyli, że „sieć Lidl znana jest z ograniczania praw pracowniczych”. Dowodzić ma tego to, że „druga próba stworzenia związków zawodowych w dyskontach Lidla spaliła na panewce: po 2,5 roku Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność w sieci przestała istnieć”.
– W doniesieniach prasowych możemy znaleźć wstrząsające informacje dotyczące praktyki zastraszania pracowników, którzy chcieli korzystać z gwarantowanego art. 59 Konstytucji RP prawa do zrzeszania się – podkreślił Klub Jagielloński, dodając, że od początku 2014 roku Państwowa Inspekcja Pracy dopatrzyła się 106 naruszeń praw pracowniczych w sklepach sieci.
Klub Jagielloński
Według Klubu Jagiellońskiego udział Wellman – osoby znanej z zaangażowania w akcje dobroczynne – w kampanii Lidla może sprawić, że konsumenci nie będą zwracać uwagi na wymienione w liście wątpliwości.
– Być może nawet najszlachetniej wydane pieniądze zarobione w kampanii reklamowej nie są warte uwiarygodniania wśród konsumentów firmy, której działania budzą zarówno poważne wątpliwości co do szeroko pojmowanych kosztów społecznych oraz powszechne wątpliwości natury etycznej – zaznaczył Klub Jagielloński.
