
Opieszałość sądów to jedna z największych bolączek polskiego systemu. Ofiarami tego padają nie tylko przedsiębiorcy, ale też młodzi ludzie skrzywdzeni przez los. Ksiądz Paweł K. został prawomocnie skazany za pedofilię, ale od 3,5 miesiąca sędzia nie może wydać pisemnego uzasadnienia wyroku. Przez to K. jest nadal na wolności i wolny czas poświęca na nękanie swoich ofiar.
REKLAMA
Już ponad 3,5 miesiąca trwa przygotowywanie pisemnego uzasadnienia wyroku wobec księdza Pawła K. Duchowny został skazany za pedofilię. Decyzja sędziego jest prawomocna, ale bez pisemnego uzasadnienia nie można go wsadzić do więzienia, gdzie ma odbyć 7-letni wyrok. Skazany nadal przebywa więc na wolności - opisuje TVN24.
Co więcej K. ciągle stanowi zagrożenie, bo właśnie toczy się wobec niego postępowanie prokuratorskie o stalking. Już po wyroku za pedofilię ksiądz zaczął się mścić na swoich ofiarach m.in. wysyłając im SMS-y, dzwoniąc oraz kupując na ich nazwisko w sklepach internetowych (np. dwa tysiące nawilżających maseczek do twarzy). Jak podaje TVN24 sędzia ma wreszcie uporać się z dokumentacją w przyszłym tygodniu. Trafi ona także do Watykanu, bo Kościół poprowadzi swoje własne śledztwo.
Paweł K., duchowny, został zatrzymany w grudniu 2012 r. Obsługę hotelu zaniepokoił fakt, że co jakiś czas odwiedza ich mężczyzna w średnim wieku, któremu towarzyszą młodzi chłopcy. Oskarżono go o siedem przestępstw seksualnych: wykorzystywał dwóch nieletnich, którym w zamian kupował prezenty. W styczniu 2015 r. skazano go w pierwszej instancji, a w czerwcu wyrok podtrzymano w drugiej.
Kilka miesięcy temu informowaliśmy w naTemat, że w Watykanie powstanie specjalny departament sądowy. Wydział będzie sądzić biskupów za to, że nadużyli swojej władzy tuszując przypadki molestowania dzieci, ale też tych, którzy nie zrobili nic lub zrobili za mało, by takim aktom zapobiec. W odpowiedzi na apele ofiar i i ich rodzin papież Franciszek zaaprobował jego powstanie. Wydział będzie częścią Kongregacji Nauki i Wiary.
Źródło: TVN24
