
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości prof. Krystyna Pawłowicz skomentowała zmiany, które jej partia zamierza, a nawet już wprowadza, w ustawie o mediach publicznych. „Hasło więc i żądanie 'apolityczności' mediów publicznych (…) jest szkodliwym wyidealizowanym mitem, utrudniającym rządzenie państwem, zwłaszcza w czasie zagrożeń” – czytamy.
Bez owijania w bawełnę Prof. Pawłowicz podkreśliła, że według niej każde media, niezależnie od tego czy są prywatne, czy publiczne, przedstawiają i narzucają widzom swoje poglądy. Jeśli zaś chodzi o władzę, musi ona „jakoś wyborców/społeczeństwo informować” i „musi w tym celu dysponować własnym, niezależnym kanałem informacyjnym”, jak pisze posłanka dla Radia Maryja.
prof. Krystyna Pawłowicz
posłanka PiS, tekst dla "Radia Maryja"
Pawłowicz zaznacza jednak, że nie wiąże się to z byciem nierzetelnym. Rzetelność miałyby „zagwarantować odpowiednie regulacje”. Ważne jednak wydaje się w jej opinii to, że media publiczne nie są od „kontrolowania władzy”. Od „patrzenia jej na ręce” są zdaniem Pawłowicz media prywatne, które jednak w jej opinii „nie pełnią ról dla tych mediów właściwych”.
Prof. Krystyna Pawłowicz
posłanka PiS; tekst dla "Radia Maryja"
Jest sprzeciw Senat przyjął już nowelizację ustawy medialnej, która czeka na podpis prezydenta Andrzeja Dudy. Ze zmianami nie zgadza się wielu dziennikarzy mediów publicznych. Program Pierwszy Polskiego Radia prowadzi strajk, który poparła między innymi „Gazeta Wyborcza”, a czterech szefów TVP złożyło już dymisję, o czym pisaliśmy w naTemat.
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
źródło: "Radio Maryja"
