Spytali Radziwiłła, skąd wie, że nastolatki łykają tabletki "dzień po" jak cukierki. Odpowiedź jest kuriozalna

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł strzelił głupotę ws. tabletek "dzień po", ale nie potrafi się z niej wytłumaczyć.
Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł strzelił głupotę ws. tabletek "dzień po", ale nie potrafi się z niej wytłumaczyć. Fot. Sławomir Kaminski / Agencja Gazeta
Politycy powinni się przyzwyczajać do tego, że jeśli powiedzą coś kontrowersyjnego, będą musieli się tłumaczyć. Przed taką koniecznością stanął minister zdrowia Konstanty Radziwiłł i testu nie zdał. Jego resort nie potrafił wytłumaczyć na jakiej podstawie polityk twierdzi, że niektóre nastolatki kilka razy w miesiącu sięgają po tabletki "dzień po", co miało być powodem przywrócenia na nie recept.


Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł ma tendencję do mało przemyślanych wypowiedzi. Trzeba do nich zaliczyć tę z wywiadu w Radiu ZET, gdzie uzasadniał wprowadzenie recept na tabletki "dzień po". Przekonywał, że nastolatki zażywają je nawet kilka razy w miesiącu, co jest niebezpieczne dla zdrowia.

Skąd minister wziął takie dane? Odpowiedź, której udzielił jego resort jest niemal tak samo kuriozalna, jak same słowa ministra. – Konstanty Radziwiłł opierał się na wiedzy i informacjach powszechnie znanych środowisku naukowemu i medycznemu, będącej przedmiotem wielu dyskusji i analiz – pisze w odpowiedzi doradca ministra Maciej Binkowski.
I dalej: – Wątek zagrożeń wynikających z nieuregulowanej dostępności antykoncepcyjnych przeznaczonych do stosowania w określonym czasie po stosunku płciowym stanowił wyłącznie poboczny element szerszej dyskusji nie wymagającej cytowania ściśle określonego źródła – czytamy w liście cytowanym przez Marka Tatałę, wiceprezesa Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu