Mel Gibson o swoim najnowszym filmie: Gdybym wymyślił tę historię, nikt by nie uwierzył [WYWIAD]
Artykuł powstał we współpracy z Rabbit Action
07 listopada 2016, 09:45
·
7 minut czytania
Schyłek drugiej wojny światowej. Armia amerykańska toczy ciężkie walki z Japończykami o każdy skrawek lądu na Pacyfiku. Strategicznym celem jest wyspa Okinawa, której zdobycie może oznaczać ostateczną klęskę Japonii. Wśród setek tysięcy amerykańskich żołnierzy trafia tu Desmond T. Doss, sanitariusz, który ze względu na wyznawaną religię odmówił noszenia broni. Mimo to, podczas najcięższych starć, wielokrotnie ryzykując życiem, wydostaje z ognia walki ponad 70 rannych żołnierzy. Tak rodzi się legenda bohatera, którego jedyną bronią jest wiara, nadzieja i miłość; legenda, którą w swoim najnowszym filmie "Przełęcz ocalonych", opowiedział Mel Gibson. W ekskluzywnym wywiadzie kultowy aktor i uznany reżyser zdradza kulisy produkcji.