Wielka ściema na Facebooku. Oszuści znów podszywają pod znany hotel i organizują konkurs

To kolejny fałszywy konkurs w którym do wygrania jest pobyt w hotelu.
To kolejny fałszywy konkurs w którym do wygrania jest pobyt w hotelu. Screen z Facebooka
Od kilku dni na Facebooku trwa "konkurs", w którym do wygrania jest tygodniowy pobyt w hotelu w Karpaczu. Na pewno wielu z was post rzucił się w oczy, bo udostępniło go już ponad 86 tysięcy osób. To jedna, wielka ściema w stylu rozdawania telefonów bez folii zabezpieczającej, aut czy drewnianych domów, które krążą co jakiś czas w internecie. Za udostępnienie zdjęcia nic nie tracimy, ale jeśli brniemy w fałszywy konkurs dalej może nas to słono kosztować.

Paradoksalnie strona oszustów ma więcej polubień niż oryginalny hotel. Odpowiednio 46 tys. i 45 tys. fanów. Post z fałszywym konkursem dociera też do większej liczby osób niż post z ostrzeżeniem. Nieuczciwi internauci zbierają więc coraz większe żniwo i idzie im to coraz łatwiej. Zawsze się zastanówmy co udostępniany, bo chyba nikt nie chce nabić kieszeni złodziejom. Nawet jeśli sami nie staniemy się ofiarą, to promujemy dalej pseudokonkurs i narażamy innych na to, że się dadzą nabrać. Tak wygląda post oszustów:
Hotel Gołębiewski z Karpacza próbuje jakoś dotrzeć do internautów, ale nie ma aż takiej siły przebicia. Ludzie chętniej udostępniają post z potencjalną wygraną, niż ostrzeżeniem.
Nabieramy się na to od lat
Schemat przy takich oszustwach jest zawsze podobny i nieco różni się od np. wyłudzaczy na charytatywnych zbiórkach. Organizator podszywa się pod znaną markę i tworzy post do udostępnienia, komentowania, lajkowania. Potem przychodzi czas na ogłoszenie wyników. Podawany jest link do profilu zwycięzcy - (kliknij tu to zrozumiesz o co chodzi) - no patrz! Wygrałeś! Otóż nie. To link prowadzący zawsze do profilu zalogowanej osoby na Facebooku. Ludzie dają się na to nabrać, więc potem na prośbę organizatora przesyłają przelew lub SMS-a z potwierdzeniem. Problem w tym, że to wiadomość premium. Najgorsze w tym jest to, że w ten sposób możemy się dopisać do płatnej subskrypcji i serii SMS-ów, co nas wyniesie krocie.

W przypadku najnowszego konkursu oszuści są tak brawurowi, że każą nam przelewać aż 100 zł w celu potwierdzenia rezerwacji, a 200 zł by dostać niespodziankę. Już raz było ogłoszenie wyników, ale post został edytowany i ogłoszono nowy konkurs.
Jak podaje serwis Spidersweb.pl, inny sposób naciągaczy to SMS-y, które trzeba przesyłać, by zweryfikować swój udział. Każdy... po 30,75 zł. Tak było przy poprzednim oszustwie dotyczącym tego samego obiektu w Karpaczu. W lutym też nabrały się w ten sposób tysiące osób. Profilu "Hotel - Karpacz" nie ma - pewnie został sprzedany, bo posiadał ogromną liczbę polubień. A tak wyglądała strona, na którą trzeba było słać potwierdzenia - w obecnym przypadku jest podobnie i ludzie tracą pieniądze bez przemyślenia sprawy i poszperania w internecie. Zapamiętajmy to na przyszłość.
Prawdziwy hotel powinien zgłosić sprawę policji - podszywanie się jest przecież karalne, a łatwo dotrzeć do autora po numerze SMS Premium. Zwracając się do administratorów Facebooka może też nawet na tym zyskać... scalając profile: swój i oszustów i przejmując nieświadomych fanów - tak zrobiło Frugo, gdy powróciło na rynek. Gołębiowski już chyba poczynił jakieś kroki, bo zachęca internautów do zgłaszania się na komisariat.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...