Ta "supermoc” zanika u wielu dorosłych. Na szczęście, zasad pierwszej pomocy uczy się coraz więcej dzieci

Umiejętność udzielania pierwszej pomocy to supermoc, której nie posiada wielu dorosłych
Umiejętność udzielania pierwszej pomocy to supermoc, której nie posiada wielu dorosłych Fot. materiały prasowe
11 proc. - tylko tyle dorosłych osób z pełnym przekonaniem stwierdza, że w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia, potrafiłoby udzielić pierwszej pomocy, Trochę mało, biorąc pod uwagę, że co najmniej część z pozostałych 89 proc. również będzie kiedyś musiała zmierzyć się z podchwytliwymi dziecięcymi pytaniami pod tytułem: “A jak się robi oddychanie usta-usta?”.

Powyższe wyniki ujawniło badanie przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia w grudniu 2016 na zlecenie firmy Volkswagen Polska. W ankiecie udział wzięły osoby w wieku 35-44 lata, czyli właśnie te, które z największym prawdopodobieństwem mogą odprowadzać co rano maluchy do przedszkoli lub pierwszych klas podstawówki.
W innym badaniu, tym razem przeprowadzonym przez Kantar TNS, 85 proc. rodziców stwierdziło, że dzieci powinny znać zasady pierwszej pomocy. Odpowiedź twierdząca na tak postawione pytanie raczej nie dziwi, w przeciwieństwie do wysokości słupka procentowego. Pytania dodatkowego, o to dlaczego pozostałe 15 proc. uważa umiejętność niesienia pomocy innym za rzecz mniej istotną, ankieterzy, niestety, nie zadali. Pocieszające jednak, że w ankiecie skierowanej do dzieci, aż 97 proc. z nich uznało, że znajomość zasad pierwszej pomocy jest potrzebna.
Na mizerne wyniki dorosłych uwagę zwrócili przedstawiciele marki Volkswagen oraz Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Potrzeba stworzenia programu popularyzacji wiedzy o pierwszej pomocy wśród dzieci wydawała się w ich świetle oczywista. Pozostawało pytanie, jaką formę powinny mieć szkolenia, tak aby zasady pierwszej pomocy nie kojarzyły się najmłodszym z kolejną nudną formułką do wyuczenia. Twórcy programu postanowili zapytać więc dzieci, kim jest dla nich osoba, która potrafi pomagać w najtrudniejszych sytuacjach? Odpowiedź była prosta: superbohaterem. Tak powstała koncepcja “Małych ratowników”.
Małgorzata Ohme
psycholog dziecięca

Uczenie dzieci od najwcześniejszych lat pierwszej pomocy to skarb. Nie tylko ze względu na ich bezpieczeństwo, ale także w odniesieniu do poczucia odpowiedzialności społecznej i wrażliwości. Dziecko, które potrafi pomóc postrzega siebie jako osobę sprawczą, samodzielną, ważną dla innych, a w konsekwencji ważną też dla siebie.

Jak tłumaczy Patryk Tryzubiak, koordynator ds. PR & Corporate Affairs, dzieci podczas szkoleń dowiadują się, że pierwsza pomoc to nie tylko niezbędna umiejętność, ale prawdziwa “supermoc”:
Patryk Tryzubiak
koordynator ds. PR & Corporate Affairs

Misją Volkswagena jest nauczenie dzieci w Polsce zasad udzielania pierwszej pomocy. Poprzez przekazywanie tych umiejętności, wraz z Fundacją Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, chcemy dać pewność siebie i wiarę w swoje możliwości dzieciom. Dzięki programowi „Mali Ratownicy” Volkswagena i Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy każde dziecko może zostać superbohaterem posiadającym umiejętność ratowania życia.

Dzieci mogą zdobywać supermoce podczas szkoleń, prowadzonych przez Instruktorów Programu Edukacyjnego Ratujemy i Uczymy Ratować, który realizowany jest przez WOŚP od 2006 roku w szkołach podstawowych. W ramach programu "Mali Ratownicy" zasady pierwszej pomocy poznało już ponad 8 tysięcy dzieci z całej Polski.
W tym roku, tak jak w poprzednim, Małych Ratowników będzie można spotkać na finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. 13 i 14 stycznia w Warszawie na Placu Defilad powstanie specjalna strefa Volkswagena, w której dzieci dowiedzą się, jak skutecznie nieść pomoc tym, którzy jej potrzebują. Organizatorzy zapraszają również rodziców -
będzie szansa, żeby się podszkolić.

Artykuł powstał we współpracy z marką Volkswagen.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...