Takiej śmiałej koncepcji uprzemysłowienia Polski nikt jeszcze nie stworzył. Do dziś funkcjonują jej zakłady

Projektowi Centralnego Okręgu Przemysłowego patronował minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski (na zdjęciu trzeci z lewej) w rządzie Felicjana Sławoja Składkowskiego
Projektowi Centralnego Okręgu Przemysłowego patronował minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski (na zdjęciu trzeci z lewej) w rządzie Felicjana Sławoja Składkowskiego Wikimedia Commons
Był jednym z najbardziej ambitnych projektów ekonomicznych II Rzeczypospolitej. Niektórym nawet we współczesnej Polsce marzy się przedsięwzięcie o takim rozmachu. Budowany w latach 1936-1939 Centralny Okręg Przemysłowy (COP) był jednym z największych powodów do dumy odrodzonego po I wojnie światowej polskiego państwa.


Powstały w południowo-centralnych dzielnicach Polski okręg przemysłowy obejmował 44 powiaty. Nastawiony na rozbudowę przemysłu ciężkiego, w tym zbrojeniowego, miał z jednej strony wzmocnić ekonomiczną siłę II RP, a z drugiej zapewnić dziesiątki tysięcy miejsc pracy dla ludzi będących ofiarami wielkiego kryzysu z lat 1929–1933.

Zielone światło dla tego gigantycznego projektu dał wicepremier ds. ekonomicznych i minister skarbu Eugeniusz Kwiatkowski. Patronował jego budowie w oparciu o koncepcję wymyśloną przez braci Kosieradzkich – Władysława Kosieradzkiego i Pawła Kosieradzkiego. Zakładała ona zwiększenie potencjału ekonomicznego Polski przy jednoczesnym podniesieniu poziomu cywilizacyjnego terenów zacofanych i dotkniętych wysokim bezrobociem.

Na realizację inwestycji państwo i kapitał prywatny przeznaczyły ok. 1 mld złotych. Od 1937 do 1939 roku budowa COP-u pochłonęła 60 proc. wydatków inwestycyjnych, W zakładach zlokalizowanych w obrębie okręgu przemysłowego zatrudnienie znalazło w sumie 107 tys. ludzi, z czego 91 tys. w przemyśle, 10 tys. w handlu i 6 tys. w rzemiośle.


Dalszy rozwój ''przemysłowego serca'' Polski powstrzymał wybuch II wojny światowej. Zakłady COP-u dostały się pod kontrolę Niemców i w następnych latach służyły gospodarce III Rzeszy. Po wyzwoleniu Polski spod niemieckiej okupacji władze PRL-u reaktywowały COP w ramach tzw. planu trzyletniego, aby dać impuls centralnie planowanej gospodarce. Do dzisiaj nadal funkcjonuje część zakładów mających swoją genezę w planie COP-u.

Partnerem akcji #100momentów na 100-lecie niepodległości jest Kulczyk Investments. Wspólnie pokazujemy 100 gospodarczo-biznesowych wydarzeń z ostatnich 100 lat, które były istotne dla naszego kraju

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0"Położył to expose". Ekspertka od mowy ciała wylicza, co "zdradziło" Morawieckiego
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Trybunał Konstytucyjny zmiażdżył reformę PiS. Przełomowy wyrok ws. długów szpitali
POLECAMY 0 0Skąd ten zachwyt nad Zandbergiem? 12 mocnych cytatów z wystąpienia lidera Lewicy
0 0"Śpieszmy się kochać kandydatów do TK". Chojna-Duch kpi z decyzji PiS
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu
WYWIAD 0 0"Zachowanie Klarenbacha było chamskie". Posłanka Wiosny wyjaśnia, dlaczego uparcie chodzi do TVP
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie chcemy nudy, chcemy DRAMY. Ten odcinek "Rolnik szuka żony" zaspokoił odwieczną ludzką potrzebę
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno