“Chciałem tylko oddać dwa równe skoki”: tak tłumaczyć wygraną w Pucharach Świata potrafił tylko on

Małyszomania wybuchła w 2001 roku
Małyszomania wybuchła w 2001 roku Fot. Wikipedia / Alexander Nilssen
Nie do końca wiadomo, który z komentatorów sportowych w przypływie emocji po jego kolejnym rekordowym skoku zapowiedział, że kraj ogarnęła “Małyszomania”. To jednak najlepszy termin, jaki opisuje stan, w którym żyliśmy od 2001 roku. I tak naprawdę chyba do końca nigdy z niego nie wyszliśmy.


Adam Małysz po raz pierwszy wystartował w zawodach Pucharu Świata w 1995 roku. Niespełna 18-letni “pisklak” z Wisły zaliczył wtedy fenomenalny start: w Innsbrucku zajął 17. miejsce. Paradoksalnie nie był to wcale początek przemiany w “orła” z Wisły, wręcz przeciwnie. Zwycięstwo, zamiast uskrzydlić, obciążyło Małysza presją, której nie nie był wtedy w stanie udźwignąć.

Sześć lat, dziesiątki sesji ze sportowymi psychologami i niezliczoną liczbę bułek z bananem później, był gotowy. W sezonie 2000/2001 wygrał klasyfikację Pucharu Świata. Kryształowej Kuli, jako pierwszy skoczek w historii, nie oddał przez kolejne trzy sezony.

W 2001 po raz pierwszy został Mistrzem Świata, wygrywając zawody na średniej skoczni w Lahti. Z tej imprezy przywiózł również srebro, wywalczone na dużej skoczni. Dwa lata później, w Predazzo, ten komplet był już całkowicie złoty: Małysz wygrał zarówno na średniej, jak i na dużej skoczni.


W 2001 nie było niemal imprezy, na których “dwa skoki” Małysza byłyby nierówne i Turniej Czterech Skoczni nie jest tu wyjątkiem. Tu również stworzył historię: nikomu wcześniej nie udało się zdobyć w łącznej klasyfikacji ponad 1000 punktów.

Ostatni skok w swojej zawodowej karierze Adam Małysz oddał 26 marca w Zakopanem.

Partnerem akcji #100momentów na 100-lecie niepodległości jest Kulczyk Investments. Wspólnie pokazujemy 100 gospodarczo-biznesowych wydarzeń z ostatnich 100 lat, które były istotne dla naszego kraju.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Reserved 0 0Reserved pokazuje inną twarz lat 80. Wieczorowa kolekcja bierze z nich to, co najlepsze
T-mobile 0 0Zachwyciła go postać epizodyczna. Tomasz Raczek zwraca uwagę na szczegóły kultowego już filmu

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu