Bądź szybszy niż Netflix. Przeczytaj tę książkę, zanim zrobią z niej serial

Samuel Miller, autor książki "Między nami chaos"
Samuel Miller, autor książki "Między nami chaos" Fot. materiały prasowe
Arthur dostaje sądowy zakaz zbliżania się do swojej dziewczyny (nie wiemy, za co). Lekko pokiereszowany (nie wiemy, dlaczego), zostaje oddelegowany do domu wuja i ciotki, z którego (bardzo szybko) ucieka. Wyjazd nie jest jednak przejawem młodzieńczego buntu - chłopak zamierza (nieoczekiwanie dla siebie samego), rozwiązać rodzinną zagadkę. I nie, to nie jest typowa powieść drogi dla młodzieży (a na pewno nie tylko).


Potencjału w książce Samuela Millera - “Między nami chaos” jest sporo - nie tylko literackiego. Jak pokazuje przykład niedawnego sukcesu “13 powodów”, do telewizyjnego, a właściwie - VoD-owego mainstreamu coraz pewniej przebijają się bowiem pozycje traktujące o problemach poważniejszych, niż tylko nastoletnie zaloty i złość na zastany porządek rzeczy.


Kaliber problemów w “Między nami chaos” jest może mniej brutalny, niż prowadzące do samobójstwa dręczenie w szkole. Arthur mierzy się tylko i aż z rozpadem rodziny, który zaczyna się w momencie, gdy jego dziadek zostaje zdiagnozowany z chorobą Alzheimera.

Zwłaszcza, że podziały na “młodzieżowe” i “dorosłe” tytuły bardzo łatwo można zatrzeć - świat seriali bardzo rzadko wprowadza tego typu rozróżnienia. Historie rodem z amerykańskiego high-schoola nie określają precyzyjnie swojego targetu.

“Plotkarę”, “Skins” czy “Friday Night Lights” oglądają nastolatki, ich matki i, pewnie nieco rzadziej, ojcowie. “Między nami chaos” też ma taki potencjał - na razie tylko literacki, ale biorąc pod uwagę dzisiejsze tempo produkcji seriali, być może ekranizacja podróży Arthura Louisa Pullmana Trzeciego to tylko kwestia czasu.

Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Burda.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Grupa naTemat nigdy nie była tak popularna jak teraz. Dziękujemy!
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Taki hit, że rzucił pracę i założył firmę
0 0Ostatni przystanek twojego pupila: witamy w krematorium dla zwierząt
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"