Balcerowicz pozywa TVP. "Politycy wykorzystują instytucje publiczne do atakowania swoich krytyków"

Leszek Balcerowicz spotka się w sądzie z TVP.
Leszek Balcerowicz spotka się w sądzie z TVP. Fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta
We wrześniu 2017 roku w programie “Magazyn śledczy Anity Gargas” w TVP padły fałszywe oskarżenia dotyczące podjętej w 2002 roku, przez zarząd NBP, strategicznej decyzji o inwestycji: „Budowa skarbca centralnego NBP wraz z zapasowym ośrodkiem informatycznym”.

W związku z tym, w pierwszej kolejności, wezwałem zarząd TVP i twórców programu do publicznych przeprosin za naruszenie moich dóbr osobistych oraz wycofanie treści programu ze środków masowego przekazu. W związku z niewypełnieniem mojego wezwania wystąpiłem do sądu z pozwem przeciwko twórcom ww. programu - Radosławowi Jankiewiczowi, Wojciechowi Surmaczowi oraz prowadzącej, Anicie Gargas.

7 grudnia rusza proces w opisywanej przeze mnie sprawie.

Nie można się godzić na wykorzystywanie instytucji publicznych do ataków na dobre imię krytyków rządzącej partii. W czasie swojej służby publicznej w latach 1989-1991 i 1995-2007 (a także później), byłem wielokrotnie publicznie atakowany, zwłaszcza przez niektórych polityków. Autorami demagogicznych, niesprawiedliwych lub wręcz fałszywych wypowiedzi były poszczególne osoby, a nie instytucje państwowe, działające w zorganizowany sposób i kierowane przez ludzi z jednej, rządzącej partii. 


Wynikiem takiego właśnie działania jest audycja wyemitowana 26 września br. w postaci odcinka “Magazynu Śledczego” Anity Gargas, której głównymi realizatorami lub wykonawcami ze strony TVP byli: Radosław Jankiewicz i Wojciech Surmacz. Wszystkie zarzuty formułowane w wyżej wymienionym programie są fałszywymi oskarżeniami lub insynuacjami, co pokazałem w moim tekście z 28.09.2017 roku, którego treść można znaleźć na dole tego tekstu.


Audycja powstała w TVP, kierowanym przez Jacka Kurskiego przy wykorzystaniu materiałów NBP, którym kieruje Adam Glapiński. Nawiasem mówiąc, NBP do dziś dnia odmawia przekazania materiałów, które zostały wcześniej udostępnione TVP i tam publicznie ujawniane w oskarżycielskiej tonacji. 


Nie podejmowałem dotąd kroków prawnych w reakcji na insynuacje lub fałszywe oskarżenia ze strony indywidualnych osób. W przypadku audycji w programie Anity Gargas mamy jednak do czynienia z o wiele gorszą, niejako systemową, praktyką: współpracy instytucji państwowych w opracowywaniu kłamliwych materiałów, godzących w dobre imię osób krytykujących rządzących, a następnie emitowaniu opartych na nich programów przez TVP. 


Dlatego zdecydowałem się podjąć kroki prawne: Na pierwszym etapie wzywam zarząd TVP i twórców programu “Magazyn Śledczy” Anity Gargas (wraz z nią samą) z 26 września do publicznych przeprosin za naruszenie moich dóbr osobistych oraz wycofanie treści programu ze środków masowego przekazu.

Reguły prawa pozwalają mi na występowanie tylko we własnej sprawie. Ale czyniąc to chce zaprotestować przeciwko niegodziwej praktyce wykorzystywania instytucji publicznych kierowanych przez osoby z rządzącej partii, do tworzenia, a następnie emitowania przez TVP programów godzących w dobre imię osób, które nie zgadzają się z polityka tej partii.


Wszystkie zarzuty formułowane w/w programie są oskarżeniami lub insynuacjami.

1. Kluczowym fałszywym oskarżeniem jest teza, że podjęta w 2002 r., przez zarząd NBP, strategiczna decyzja o inwestycji: „Budowa skarbca centralnego NBP wraz z zapasowym ośrodkiem informatycznym”, była podjęta bez uzasadnienia. Tę tezę przedstawiono w/w programie bez żadnych dowodów. Tymczasem decyzja o wspomnianej inwestycji podjęta przez zarząd NBP, była poprzedzona analizami, a miała na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa kluczowych operacji NBP i systemu bankowego w Polsce.

Fałszywość tezy nr 1 prowadzi do fałszu tezy nr 2.

2. „Strata” wg doniesienia NBP do prokuratury oraz TVP opiera się fałszywym oskarżeniu, że omawiana inwestycja nie miała uzasadnienia, tzn. niepotrzebnie wydano 15,8 mln zł na zakup działki w Zegrzu. Innym składnikiem „straty” są koszty związane z utrzymaniem niewykorzystanej działki. Są one skutkiem przerwania w 2008 r. realizacji inwestycji przez nowy zarząd NBP powołany z początkiem 2008 r.

W efekcie - nie podniesiono poziomu bezpieczeństwa operacji kluczowych dla NBP i systemu bankowego w Polsce, a bank centralny ma dzisiaj zapasowy ośrodek informatyczny w miejscu, które wynajmuje ponosząc tego koszty, a zamiast nowoczesnego skarbca centralnego ma wiele rozproszonych obiektów skarbcowych położonych w zatłoczonym centrum miasta, co z punktu widzenia logistyki staje się kosztowną uciążliwością, obciążona ryzykiem. Te dodatkowe bieżące koszty powinny być doliczone do skutków decyzji zarządu NBP z 2008 r.

3. Na dodatek, autorzy programu w TVP i NBP formułując fałszywe oskarżenia o „stratach” przemilczają fakt, że działka w Zegrzu została kupiona przez NBP od innej jednostki Skarbu Państwa: Agencji Mienia Wojskowego (AMW). Transakcja była zatem dokonana w ramach sektora publicznego.

4. Kolejnym fałszem jest insynuacyjne twierdzenie, że NBP „przepłacił” kupując działkę w Zegrzu. NBP kupił tą nieruchomość po dwukrotnej obniżce ceny wyjściowej wynoszącej pierwotnie 23 mln zł, za 15,8 mln zł tj. 30% taniej.

5. Fałszem jest też twierdzenie, że lokalizacja działki była na podmokłym terenie. Działka została wybrana na terenie zabudowanym wcześniej fortyfikacjami wojennymi z XIX w. wykorzystywanymi po wojnie przez wojsko, jako zapasowe stanowisko kierowania na wypadek wojny. Dodatkowo należy podkreślić, że planowane zbudowanie nowoczesnej infrastruktury było połączone z jednoczesną rewitalizacja zabytkowych budowli.

Przed uzyskaniem pozwolenia na budowę przeprowadzone zostały wszystkie wymagane prawem badania, w tym geologiczne. Ograniczona dostępność działki (położenie na półwyspie), ze względu na planowane funkcje, była jej zaletą. Należy podkreślić, że proces przygotowania inwestycji był kontrolowany przez audyt oraz Najwyższa Izbę Kontroli i zyskał pozytywną ocenę.

6. Do kategorii skandalicznych insynuacji należy zaliczyć pytanie A. Gargas: „kto na tym zarobił?”.

Należy raczej zadać pytanie: kto stracił w wyniku decyzji zarządu NBP z 2008 r. o przerwaniu realizacji inwestycji mającej na celu podwyższenie poziomu bezpieczeństwa kluczowych operacji NBP i systemu bankowego?

*przy pisaniu tej notatki korzystałem z pomocy Tomasza Pasikowskiego, członka zarządu NBP w latach 2001-2007.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...