To dlatego pieniądze przeciekają nam przez palce. Możemy to zmienić, jeśli wyzbędziemy się tych nawyków

Raport ERIF BIG wskazuje, jakie nawyki nas gubią w sferze gospodarowania pieniędzmi, i podpowiada, w jaki sposób możemy sprawdzić wiarygodność kontrahentów, aby nie popaść w kłopoty finansowe
Raport ERIF BIG wskazuje, jakie nawyki nas gubią w sferze gospodarowania pieniędzmi, i podpowiada, w jaki sposób możemy sprawdzić wiarygodność kontrahentów, aby nie popaść w kłopoty finansowe 123rf.com
W dzisiejszym świecie kontrolowanie własnych finansów to wbrew pozorom nie łatwizna. Z jednej strony pozornie atrakcyjne oferty z gatunku ''ważna tylko dziś'', z drugiej paradoksalnie prostota, z jaką w obecnych czasach można pozbyć się pieniędzy, które zwyczajnie ''wyciekają'' z konta. Łatwo jest za to stracić czujność i zgubić rozsądek.


Jakie nawyki sprawiają, że tracimy finansowo i to na własne życzenie? Po pierwsze, nie zagłębiamy się w lekturę umów – zakładamy, że wszystkie są na jedną modłę, a nie zawsze tak jest. Po drugie, wychodzimy z założenia, że zapisów umowy nie da się negocjować. W imię świętego spokoju godzimy się czasem na niekorzystne dla siebie warunki.

Wciąż nie rozumiemy też mechanizmów marketingowych i reklamowych, więc łatwo dajemy się manipulować. Ulegając pokusom, wpadamy w pułapki promocji i coraz większego dostępu do towarów. A przecież wszystkie te chwytliwe hasła, wyjątkowe okazje i ''przyjaźń'' z klientem służą tylko temu, abyśmy z uśmiechem na twarzy sięgali do portfela.
Ponadto nie korzystamy z wielu źródeł informacji. Zwykle opieramy się na pojedynczych i często mało wiarygodnych opiniach. Pozytywne komentarze w internecie – tyle wystarczy, aby wielu z nas uwierzyło, że firma jest uczciwa. A przecież nie da się dobrze zarządzać finansami bez solidnej wiedzy o partnerach, którzy oferują usługi czy towary.

– W kwestiach finansowych bywamy trochę łatwowierni. Kiedy chcemy zainwestować lub wydać większe pieniądze, pomijamy ważny etap sprawdzenia, komu powierzamy nasz majątek. Są osoby, które to robią, ale wielu kieruje się ''wiarą w pozytywny świat''. Naiwnie wierzymy, że skoro sami jesteśmy uczciwi, to inni też tacy będą – tłumaczy psycholog Katarzyna Kucewicz.


– Moim zdaniem ludzie dzisiaj albo nadmiernie się boją, są wręcz paranoicznie ostrożni, albo wykazują dziecięcą niefrasobliwość – diagnozuje autorka książki ''Zakupoholizm. Jak samodzielnie uwolnić się od przymusu kupowania?'', która prowadzi terapię uzależnień behawioralnych, szczególnie nałogu kompulsywnego kupowania.

Robiąc zakupy, zwłaszcza przez internet, powinniśmy sprawdzić, z kim mamy do czynienia. Może okazać się, że to ktoś zadłużony, niesolidny sprzedawca czy firma w stanie upadłości lub taka, która w ogóle nie istnieje. Tym większą ostrożność należy zachować przy dużych transakcjach takich jak zakup mieszkania czy kupno zagranicznej wycieczki.
Skucha przy mniejszych zakupach wywoła co najwyżej chwilowe wyrzuty sumienia i krótkotrwałe zawirowania w budżecie domowym, po których damy radę się odkuć. Natomiast błędy popełnione przy większych przedsięwzięciach generują już zobowiązania, które potem mogą pokutować latami, a nawet stać się balastem dla naszych dzieci.

Konsekwencje mogą być jeszcze dotkliwsze, gdy prowadzimy firmę. Przez nieuczciwość innych, sami możemy popaść w długi, na czym ucierpi wizerunek naszego biznesu. Rynek będzie w nas widział niewiarygodnych partnerów, takich, którzy widocznie ''mają coś za uszami''. Chcąc nie chcąc, zostaniemy zrównani z tymi, którzy wpędzili nas w kłopoty.

– Sprawdzanie firm zaczynamy głównie od Rejestru Dłużników Niewypłacalnych w KRS-ie, z którego najczęściej dowiadujemy się już o upadłości lub niewypłacalności danej firmy. Nie znajdziemy tam jednak wielu przedsiębiorców, którzy już mają problemy z płynnością finansową – zwraca uwagę Edyta Szymczak, prezes zarządu ERIF BIG.
Jak w takim razie dowiedzieć się, czy ktoś wywiązuje się ze swoich zobowiązań finansowych? Instytucjami, które gromadzą, przechowują i udostępniają takie informacje, są BIG-i, czyli biura informacji gospodarczych. Z ich usług skorzystało dotychczas 30 proc. Polaków, którzy głównie sprawdzali firmy (62 proc.) oraz siebie (42 proc.).

– Aby skutecznie chronić się przed nieprzyjemnymi sytuacjami, niezbędna jest wiedza, która pozwoli nam wcześniej sprawdzić sytuację finansową firmy. Z biur informacji gospodarczej, np. z ERIF BIG możemy już pobrać raport, w którym znajdziemy takie znaki ostrzegawcze – informuje przedstawicielka biura, które prowadzi serwis InfoKonsument.pl.

Dedykowany konsumentom portal pozwala na uzyskanie dostępu do bazy aktualnych i wiarygodnych informacji zarówno o osobach i firmach zadłużonych, jak i tych, którzy terminowo regulują swoje zobowiązania. Pełny raport ''Finanse pod kontrolą – klikasz i wiesz to, co ważne'' można natomiast znaleźć pod tym linkiem.

Artykuł powstał we współpracy z ERIF BIG


Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...