
Reklama.
Wiadomo, że wszystko, co jest związane z rodziną królewską, zwykle określa ścisły protokół. Nie powinno być więc niespodzianką, że poród także ma odbyć się według wyznaczonych zasad.
Meghan Markle i tym razem która postanowiła zerwać z oficjalnymi zaleceniami i wprowadza w życie swoje pomysły. Według brytyjskich mediów księżna Sussex miała poinformować wszystkich, że przy swoim porodzie nie życzy sobie "żadnych facetów w garniturach". Podobno wyznaczyła nawet swój zespół ginekologów, którzy będą jej towarzyszyć podczas porodu.
Markle miała być nieugięta w kwestii szczegółów dotyczących narodzin dziecka. Potwierdziła to osoba z kręgów pałacowych w rozmowie z "Daily Mail". Wcześniej księżna Sussex postanowiła również, że nie będzie pozowała do zdjęć z noworodkiem chwilę po wyjściu ze szpitala. To także jest uznawane na tradycję.
Na tym jednak nie koniec. Markle zrezygnowała również z pobytu w szpitalu, w którym rodziła większość arystokratek i wybrała już pobyt w placówce położonej bliżej domu w Windsorze.
To nie pierwszy raz, kiedy media nagłaśniają temat "zachcianek" księżnej. Niedawno pisano nawet o jej "trudnym charakterze". Miało to miejsce po tym, jak pojawiła się informacja, że kolejna asystentka Markle została zwolniona.
źródło: "Daily Mail"