
Od lat jest jedną z najbardziej znanych, a zarazem kontrowersyjnych polskich pisarek. Jako zaangażowana feministka w odważny sposób pisze o relacjach damsko-męskich. Ponieważ w jej słowniku nie istnieje takie słowo jak tabu, nie boi się głośno mówić to, co myśli. Kto śledzi uważnie debatę publiczną, musi kojarzyć Manuelę Gretkowską.
Pochodząca z Łodzi pisarka i scenarzystka, znana w naszym kraju z twardej walki o prawa kobiet i ostrej krytyki Kościoła katolickiego, znów wbija kij w mrowisko, a raczej mrowiska, bo czyni to na wielu frontach. Do księgarni trafiła właśnie książka "Trudno z miłości się podnieść", wywiad rzeka z działaczką, która była jedną z założycielek Partii Kobiet.
W rozmowie z dziennikarką Patrycją Pustkowiak narodowa libertynka opowiada oczywiście o swoim życiu osobistym i karierze pisarskiej, ale tak szczerze i otwarcie, jak nigdy dotąd. W końcu taki już urok książkowych wywiadów ze znanymi osobami. Dla sympatyków pisarki i wielbicieli jej twórczości ta część to więc lektura obowiązkowa.
Manuela Gretkowska
Wywiad rzeka "Trudno z miłości się podnieść", Wydawnictwo Prószyński i S-Ka
Poza wątkami stricte biograficznymi poruszającymi m.in. pełne wyzwań życie na emigracji we Francji czy bardzo burzliwy związek z wybitnym reżyserem Andrzejem Żuławskim książka to jeden wielki komentarz o współczesnej Polsce, zaczynając od polityki, poprzez religię i sztukę, a kończąc na mentalności naszego społeczeństwa.
Patrząc na polską rzeczywistość przez ''szare'' okulary, pisarka, która jak podkreśla, nie cierpi czarno-białego myślenia, po raz kolejny udowadnia, że można się z nią nie zgadzać i oburzać się jej ciętymi jak brzytwa felietonami, ale nie sposób odmówić jej inteligencji oraz umiłowania wolności osobistej i artystycznej w każdym aspekcie życia.

Czy można jednak wskazać coś, co znajduje się na cenzurowanym u Manueli Gretkowskiej? Tak. Jest tym właśnie cenzura, zwłaszcza w państwowym wydaniu, a także zjawiska, które od dłuższego czasu przybierają na sile. Mowa tu o sączącym się jak jad hejcie, hipokryzji samozwańczych autorytetów moralnych i mniej lub bardziej jawnej mizoginii.
Manuela Gretkowska
Wywiad rzeka "Trudno z miłości się podnieść", Wydawnictwo Prószyński i S-Ka
Hasło, pod jakim wydawca "Trudno z miłości się podnieść" nagłaśnia najnowszy wywiad z czołową polską feministką, wyrażają słowa: "To zdecydowanie nie jest książka dla zagorzałych katolików!" Istotnie, bohaterka wywiadu rzeki nie zostawia suchej nitki na największej w Polsce wspólnocie religijnej, zwłaszcza prowadzących ją "pasterzach".
Manuela Gretkowska
Wywiad rzeka "Trudno z miłości się podnieść", Wydawnictwo Prószyński i S-Ka
Dla libertyńskiej pisarki Polska to nie tyle kraj katolicki – żeby móc się takim mienić, jego mieszkańcy musieliby faktycznie żyć na co dzień według katolickich nauk – ile zkatolicyzowany. Jak go definiuje? To kraj, w którym, jak mówi, krajobrazem rządzi architektura sakralna, a mentalnością społeczeństwa hipokryzja i wódka.
W rozważaniach nad dominującym w naszym kraju katolicyzmem dyskusja między dziennikarką a interlokutorką często schodzi – co zrozumiałe – na temat sytuacji kobiet. Gretkowska podaje przykład Maryi, która mimo statusu niby najważniejszej kobiety w Kościele spełnia tam rolę... podwykonawcy. Tak rozwija tę myśl:
Manuela Gretkowska
Wywiad rzeka "Trudno z miłości się podnieść", Wydawnictwo Prószyński i S-Ka
Zwraca też uwagę na beznadziejność sytuacji, w jakiej znajdujemy się my wszyscy, Polacy. Nie tylko jesteśmy chowani od małego na jedną (katolicką) modłę, ale także, jeśli nawet szukamy wyzwolenia, nie mamy dokąd uciec, skoro w naszym rodzimym wydaniu polityka to dno, Kościół – obciach, a świecka tradycja – nieuczciwość.
Prócz szczerej rozmowy w książce znajdziemy również mocne felietony Gretkowskiej, które nieraz przysporzyły jej problemów. Oto próbka jej twórczości.
Manuela Gretkowska
Fragment felietonu z książki "Trudno z miłości się podnieść", Wydawnictwo Prószyński i S-Ka
Jeśli ktoś myśli jednak, że w swoich wyznaniach Manuela Gretkowska jedynie miota gromy na zakłamanych księży, seksistowskich facetów i agresywnych kiboli, a cierpiące pod jarzmem patriarchatu kobiety głaszcze po główce z pełną wyrozumiałością, to jest w dużym błędzie. Polkom autorka również ma wiele do zarzucenia.
Manuela Gretkowska
Wywiad rzeka "Trudno z miłości się podnieść", Wydawnictwo Prószyński i S-Ka
Aby jednak nie wypowiadać się z pozycji jedynej światłej pośród ciemnego ludu, Gretkowska podkreśla, że też widzi w sobie mnóstwo wad. Chciałaby przynajmniej być mniej porywcza, a bardziej komunikatywna. A czy widzi więcej od nas? Najlepiej najpierw wczytać się w jej poglądy, a potem debatować. W końcu na tym polega wolność.
Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwem Prószyński i S-ka