Przygotuj się na letnie festiwale. Na tych artystów koniecznie musisz mieć oko

Festiwalowe lato - czas start. Zaczynamy odliczanie do Orange Warsaw Festival, Open'er Festival Powered by Orange i Kraków Live Festival
Festiwalowe lato - czas start. Zaczynamy odliczanie do Orange Warsaw Festival, Open'er Festival Powered by Orange i Kraków Live Festival Fot. materiały prasowe
Po czym poznać, że zbliża się lato? Widok sandałów w towarzystwie skarpet oraz krótkich sukienek przechadzających się po ulicach to jeden z wyznaczników. Innym, równie niezawodnym, jest przyrastająca w ekspresowym tempie liczba nowych artystów pojawiających się na naszych playlistach w serwisach muzycznych. Sezon festiwalowy tuż, tuż!


W tym roku line-upy trzech największych festiwali nie zawodzą - co oczywiście jest wiadomością jednocześnie dobrą i złą. Na main stage’ach Orange Warsaw Festival, Open’er Festival Powered by Orange i Kraków Live Festival jak zwykle nie zabraknie megagwiazd, na scenach mniejszych - interesujących propozycji z każdej niemal muzycznej bajki, co jest oczywiście wiadomością dobrą.
Zła wiadomość to oczywiście to że trzeba się na coś zdecydować, w przypadku większości z nas na jeden, góra dwa festiwalowe wypady, które same w sobie, niestety, również nie będą wolne od dylematów.

Planerzy tworzący rozpiski nie biorą jeńców bezlitośnie układając koncerty “na zakładkę” (i dziwnym trafem zawsze nakładają na siebie naszych najbardziej ulubionych artystów. Przypadek? - zastanawiał się... każdy, kto co najmniej raz bił rekord na dystansie scena główna - scena w namiocie na Open’erze).

Alternatywą dla podejmowania trudnych decyzji jest pozostanie w domu i ostentacyjne nie-lajkowanie festiwalowych zdjęć wrzucanych przez znajomych. Tego nie chcemy, dlatego za selekcję koncertów, na które koniecznie trzeba się wybrać, wzięliśmy się już wcześniej. Oto efekty.

Orange Warsaw Festival

Warszawa, 31/05 - 01/06, Tor Wyścigów Konnych Służewiec

Miley Cyrus
Można nie szanować jej wyborów modowych, można lekko podśmiewać się z wyuzdanych (w zamierzeniu) i komicznych (w efekcie) teledysków, można, na dobrą sprawę, nie kojarzyć żadnego numeru dziewczyny, która karierę zaczynała w serialu Disney’a.


Jeśli należycie do którejkolwiek z tych grup, mógł wam umknąć fakt, że Cyrus to bardzo dobra wokalistka. I słowo “wokalistka” nie jest tu na wyrost, jak w przypadku gwiazd “wielofunkcyjnych”, skaczących od filmu do teledysku, przez serial do eventu promującego własną linię szamponów.

Miley umie śpiewać i nie oszczędza swojego mocnego głosu na koncertach. Dodatkowo nie zapomina o swoich korzeniach, które sięgają do country (jej matka chrzestną jest sama Dolly Parton, ojcem - Billy Ray Cyrus). A że bardzo lubi covery, można spodziewać się, że w Warszawie zaprezentuje próbkę swoich możliwości w tej dziedzinie.

Czy zamiast Miley nie warto byłoby polecić na przykład Solange, która zagra dnia poprzedniego? Być może. Siostra Beyonce, która od wielkich stadionowych widowisk, woli dopracowane muzycznie i wysmakowane stylistycznie występy, to już marka sama w sobie. Jeśli macie karnet na dwa dni - nie odpuszczajcie jej występu. Jeśli macie zdecydować się tylko na jeden, może warto dać się zaskoczyć niesfornej Miley?
The Raconteurs
Informacja o tym, że Jack White ponownie zbiera ekipę swojego najbardziej, po The White Stripes, znanego projektu zelektryzowała wszystkich fanów bluesowo-rockowej alternatywy. Jeszcze większe poruszenie wywołała informacja, że zespół, który podczas występów w Australii zmienia nazwę na “The Saboteurs”, wydaje nową płytę.

W Warszawie pojawią się pod zwyczajowym szyldem i z pewnością zagrają kilka premierowych kawałków. Jakie kompozycje znajdą się na “Help Us Stranger” poza znanymi już "Sunday Driver" and "Now That You're Gone"? Nie można tego nie sprawdzić.
Bitamina
W skład polskiej reprezentacji na Warsaw Orange Festival wchodzą między innymi Otsochodzi, Łona, Webber & The Pimps i Julia Pietrucha, ale jeśli macie do wyboru jeden koncert niech to będzie Bitamina. Eksperymentalny, lekko jazzujący, hip-hop i przewrotne teksty pełne gier słownych ma potencjał na miłość od pierwszego przesłuchania - oczywiście jeśli nigdy wcześniej nie nuciliście pod nosem przez pół dnia: “Zbuduję ci dom, będziesz miała schron, taki szałas na hałas...”

Open’er Festival Powered by Orange

Gdynia, 03/07 - 06/07, Lotnisko Gdynia-Kosakowo

I tu zaczynają się schody, bo patrząc na tegoroczny Open’erowy line-up można dostać oczopląsu. Nie żeby wcześniej wybory, jakich trzeba było na gorąco w Gdyni dokonywać były łatwiejsze - gonitwy pomiędzy scenami zawsze będą wpisane w charakter festiwalu-molocha.

Przed lipcem pomocny będzie trening - fizyczny, żeby poprawić nieco wydolność, i muzyczny, polegający na tworzeniu zestawień typu: “Nie odpuszczę”, “Odpuszczę, ale wolę nie”, “Popłaczę się, ale odpuszczę”. I o ile za karnet na siłownię będziecie musieli zapłacić, to już pakiet nielimitowanego transferu w aplikacjach muzycznych można mieć za darmo.

Do 17 sierpnia możecie aktywować Music Pass w ramach najnowszej usługi - Orange Flex, jaką wprowadza sponsor wymienionych festiwali. Za darmo przez trzy miesiące muzyki na platformach Tidal, Spotify, Deezer, Polskie Radio, Amazon Music i Apple Music będą słuchać również ci, którzy zakupią nowy Plan Mobilny. Korzystanie z tych serwisów muzycznych w Orange Flex nie będzie Ci zużywać pakietu danych przez 100 dni.

Jeśli już mamy pewność, że przygotowania do Open’era nie “zjedzą” nam całego miesięcznego transferu w tydzień, można zacząć “ćwiczyć”. Ale od czego? Od nas na początek lista “Must listen” - pozostałe musicie ułożyć sami.

The Smashing Pumpkins - bo to świadkowie historii muzyki lat 90. (tak, właśnie w tak nobliwym tonie wypada już o nich mówić)
The Strokes - może jeszcze nie tak nobliwi, jak poprzednicy, ale swoje też już “ugrali”. Pytanie, jak dzisiaj z koncertową kondycją? I drugie: czy przebiją swój występ z 2011 roku?
Cool Kids of Death - tak, wracają, ale tylko na jeden koncert. Jeden!
Perry Farrel’s Kind Heaven Orchestra - bo Farrel mógłby grać nawet z orkiestrą strażacką z Lubartowa, a i tak dalibyście się pokroić, żeby usłyszeć, jak wyciąga te niesamowite, najwyższe nuty.
J Balvin - bo nie taki reggaeton obciachowy, jak go malują. 50 milionów fanów na social mediach nie mogą się mylić (a nawet jeśli, to dość rzadko mylą się na pewno Beyoncé czy Pharrell Williams, z którymi współpracował)

Kraków Live Festival

Kraków, 16/08 - 17/08, Muzeum Lotnictwa Polskiego

Post Malone
Cztery nominacje do nagród Grammy to dość dobra rekomendacja dla 23-letniego artysty, zwłaszcza jeśli porusza się on w nie do końca oczywistej stylistyce. Muzyka, jaką tworzy Post Malone, mieści się w stylistyce hip-hopu, ale jednocześnie wymyka się z niej wystarczająco często, aby skutecznie zaciekawić.

Urodzony w Syracuse i wychowany w Teksasie Amerykanin robi dobry użytek ze swojego charakterystycznego, lekko zachrypniętego głosu skutecznie mieszając muzyczne inspiracje, którymi nasiąkał jako dziecko. Odważnie zapuszcza się w rejony rocka, trapu a nawet country.
Masego
TrapHouseJazz - oto zbitka, której będziecie potrzebować, aby określić muzykę, jaką tworzy ten urodzony na Jamajce Amerykanin. On sam dla swojej twórczości wymiennie używa również innego określenia: “Emotion”.

I jeśli wydaje się wam, że to dość pretensjonalne, prawdopodobnie nie słyszeliście “Tadow” - utworu, którego jazzujący, delikatny motyw przewodni, porusza naprawdę czułe struny. Podobnie zresztą jak inne kompozycje z “Lady Lady”, ostatniego albumu Masego.

Artykuł powstał we współpracy z Orange.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...