
Choć minister edukacji Krystyna Szumilas przekonuje, że rodzice w każdej chwili mogą przenieść dziecko ze szkoły do przedszkola, to rzeczywistość pokazuje, że jest inaczej. Kiedy blisko rok temu Katarzyna Hall, ówczesna szefowa MEN, była zmuszona przesunąć termin wejścia w życie reformy, usłyszała od premiera, że przez bałagan, do jakiego doprowadziła, Platforma mogła przegrać wybory. Minął rok, a jej następczyni Krystyna Szumilas nie zrobiła nic i chyba nie wie, co zrobić, by w 2013 r. nie doprowadzić do ponownego kryzysu. CZYTAJ WIĘCEJ
Tymczasem… Ministerstwo Edukacji Narodowej milczy. "Rzeczpospolita" wysłała do MEN zapytanie, co zamierza zrobić z problemem obniżenia wieku szkolnego, a w odpowiedzi dostała opis akcji informacyjnych, w których ministerstwo zachęca rodziców do posyłania swoich dzieci do szkół.
Nie jestem przeciwnikiem obniżania wieku szkolnego, ale w obecnych warunkach bardziej jestem przekonany do rozwiązania, w którym to rodzice decydują o tym, czy ich sześcioletnie dziecko trafi do szkoły czy przedszkola.
Data obowiązkowego wejścia sześciolatków do szkół to 1 września 2014.