
Wyobraźcie sobie, że macie wszystko: dom, wykształcenie, bardzo dobrą i satysfakcjonującą pracę, ale chcecie robić coś więcej w swoim życiu. Przed takim dylematem stanął bardzo zdolny, brytyjski chirurg David Nott. Postanowił więc, że swoje wolne w pracy przeznaczy na ratowanie ludzi podczas największych konfliktów współczesnego świata.
Brzmi trochę jak naciągana historia, która powstała na poczet książki, prawda? Otóż nie do końca. Owszem, prawdą jest, że powstała na ten temat książka, ale opiera się ona na autentycznych wydarzeniach i przeżyciach tego niezwykłego chirurga.
David Nott naprawdę brał wolne w pracy, w której przecież ratował życie mieszkańcom Londynu, i wyjeżdżał, żeby nieść pomoc niewinnym ofiarom wojen oraz konfliktów, które miały miejsce w ciągu ostatnich 30 lat. Swoją historię opisał w książce "Lekarz Wojenny. Chirurg na linii frontu", która w Polsce trafi do sklepów dzięki wydawnictwu Insignis.
Front stał się jego drugim życiem
"Lekarz Wojenny..." to ten typ książki, którą czyta się od początku do końca z zapartym tchem. Niesamowita historia człowieka, który poświęcił swoje życie, żeby ratować inne istnienia w mrocznych i brutalnych okolicznościach wojny. Przecież nie musiał tego robić. Jako chirurg pracował w świetnym szpitalu i w sterylnych warunkach również zajmował się ratowaniem ludzkiego życia. Tymczasem on raz na jakiś czas – już od dwudziestu pięciu lat – wybiera front.
Powstaje więc pytanie, dlaczego wybrał tak niebezpieczną ścieżkę? Przecież mógł równie dobrze zajmować się potrzebującymi i chorymi w krajach, które nie były objęte wojnami. Nie mówiąc już o wolontariacie w Wielkiej Brytanii lub o innych formach "bezpiecznego" angażowania się w poprawę życia innym ludziom.
Ta odpowiedź pada w sumie na początku książki, ale jest rozwijana przez kolejne rozdziały. Dowiadujemy się z nich o sytuacjach, w których znalazł się nasz główny bohater. Niektóre z nich spowodowane były jego wyborami. Inne były całkowicie od niego niezależne i przez to jeszcze bardziej niebezpieczne.

Sarajewo, dochodzenie i śmierć ojca
W pamięć zapada szczególnie opis śmiertelnie groźnego zdarzenia z Sarajewa, kiedy szpital, w którym operował Nott, znalazł się pod ostrzałem. Kiedy obok budynku wybuchł pocisk, jego zespół uciekł, żeby znaleźć schronienie. Nieprzyzwyczajony do takich sytuacji chirurg został z pacjentem, z którego rany lała się krew. Na próżno wołał o pomoc swoich kolegów i koleżanki. Pacjent wykrwawił się, a on dostał ważną lekcję.
Ale życie Davida Notta to nie tylko adrenalina i opowieści z frontu. To także osobiste cierpienie i zawody. Jednym z nich było dochodzenie w sprawie jego brytyjskiej pacjentki, która zmarła po operacji. Jej rodzina nie mogła pogodzić się ze stratą i zarzuciła chirurgowi niedopełnienie obowiązków służbowych. To był dla niego osobisty cios, bo bardzo walczył o życie tej pacjentki i zrobił wszystko, co było w jego mocy, żeby nie umarła.
Podobnie jak w przypadku swojego ojca, którym zajmował się do samego końca. Dzięki pomocy kolegów i koleżanek ze szpitala mógł codziennie zrywać się z pracy, żeby zmienić mu kroplówkę, zrobić zastrzyk czy pobrać krew. Był jednak bezsilny w obliczu postępującego nowotworu.
Brutalna prawda
Książkę "Lekarz Wojenny. Chirurg na linii frontu" czyta się wyśmienicie. Jest jak bardzo rozbudowany reportaż z niezwykle szczegółowymi opisami, który zachwyca, przeraża, ale także inspiruje do bycia lepszym człowiekiem.
Każdy z rozdziałów to inna wyprawa Notta, którym towarzyszą podobnie silne emocje i trzymają czytelnika w napięciu, jak rasowa książka sensacyjna. Ale nie jest to zwykła sensacja. To boleśnie szczera historia o niezwykle niebezpiecznym wolontariacie w okrutnym świecie wojny, w którym śmierć wydaje się momentami nieuchronna.
Prezentowane przez chirurga opisy medyczne nie są ciężkie do przyswojenia i nie zaburzają odbioru całości. Dobrze, że autor ich nie spłycił, bo to element, który zwiększa walory edukacyjne tej książki i pozwala bardziej obrazowo spojrzeć na chaos oraz horror wojny, z którymi Nott zetknął się w szpitalach polowych.
Ta książka wielokrotnie zaskakuje – choćby tym, że Nott wymusił zawieszenie broni w Syrii telefonem do… samego Baszara al-Asada, który, jak się okazuje, niegdyś – i takim go zapamiętał Nott – był sympatycznym początkującym okulistą w londyńskim szpitalu.
Jeśli ktoś lubi klimaty wojenne, zwłaszcza gdy są pokazane od kulis, to "Lekarz Wojenny..." jest dla niego po prostu książką obowiązkową. Pozostali także powinni sięgnąć po tę pozycję, bo ukazuje ona okrucieństwa wojen, które na co dzień widzimy w wersji ocenzurowanej na ekranach telewizorów. Tutaj jest natomiast cała brutalna prawda.

Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Insignis
