Polski projektant opowiedział nam o najbardziej inspirujących postaciach ze świata filmu i muzyki oraz o tym, co najbardziej go fascynuje przy tworzeniu swoich kolekcji. Czy w dzisiejszych czasach istnieją jeszcze ikony?

REKLAMA
Od dziecka oglądałem niemal wszystkie filmy, jakie pojawiały się w kinie, jednak nigdy nie było tak, że inspirował mnie ten jeden, konkretny. Najczęściej zupełnie przypadkowo wpadam na jakieś zdjęcie i wtedy mam potrzebę zrobienia czegoś. Tak właśnie powstawały moje wszystkie kolekcje. Swoją ostatnią kolekcję stworzyłem pod wpływem filmu „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” w reżyserii Sergio Leone. Film obejrzałem zupełnie przypadkowo, uwiodła mnie w nim wspaniała muzyka Ennio Morricone oraz ciekawa kreacja aktorska Claudii Cardinale. Postać grana przez Cardinale to kobieta waleczna i odważna. Jej podstawową bronią jest kobiecość i seksapil.

Każdy mój pokaz związany jest z motywem wolności i walki, to mnie najbardziej inspiruje. W pierwszej kolekcji zafascynowały mnie ikony takie, jak David Bowie i Mick Jagger. Byli to niepokorni chłopcy z dobrych domów, którzy przeżywali swój młodzieńczy bunt. Podobnie było z moją kolekcją inspirowaną Powstaniem Warszawskim. Przede wszystkim ujęła mnie waleczność i siła jego bohaterów. Piękni i szlachetni, nie poddawali się historii, ryzykowali życie dla wolności. Taki był właśnie Krzysztof Kamil Baczyński, piękny mężczyzna, z wielkim talentem i wrażliwością, który zmarł w młodym wieku.
Krzysztof Kamil Baczyński. "Ikony umierają bardzo wcześnie".
Krzysztof Kamil Baczyński. "Ikony umierają bardzo wcześnie". youtube.com

Ostatnią współczesną ikoną stylu była dla mnie Amy Winehouse. To ona potrafiła inspirować projektantów i entuzjastów mody. W Polsce obecnie nie ma takich osób, bo nasze gwiazdy nie mają swojego stylu. Dla mnie osobiście bardziej inspirujący jest dresiarz z warszawskiej Pragi, niż polski celebryta. Oczywiście kiedyś mieliśmy swoje ikony, np. Kalinę Jędrusik, Ewę Demarczyk, Czesława Niemena czy Violettę Villas. Choć styl Villas to nie do końca moja estetyka, doceniam w nim jednak odwagę i konsekwencję. Dziś nie ma w Polsce mocnych osobowości. Za czasów, kiedy byliśmy za „żelazną kurtyną”, trzymaliśmy poziom. Uważam, że jeśli chcemy robić coś innego, musimy koncentrować się przede wszystkim na swojej wrażliwości i doświadczeniach – to właśnie sprawia, że dany produkt staje się niepowtarzalny.
Mick Jagger to już ikona rocka. Leader zespołu The Rolling Stones zainspirował Roberta Kupisza przy swojej pierwszej kolekcji.
Mick Jagger to już ikona rocka. Leader zespołu The Rolling Stones zainspirował Roberta Kupisza przy swojej pierwszej kolekcji. srqpix/http://www.flickr.com/photos/crobj/7706948268/sizes/m//(CC BY 2.0/http://creativecommons.org/licenses/by/2.0/