
– Mnie zawsze wszystkie wydarzenia z mojego życia najpierw śmieszyły, potem wkurzały, a na końcu się ich bałem – mówił mistrz w niepublikowanej dotąd rozmowie o tym, jak udało mu się wygrać z nowotworem. Dziś jego słowa nabierają zupełnie nowego znaczenia...
Ryzyko zachorowania na raka krtani jest osiem razy wyższe u mężczyzn niż u kobiet.
Jak Jerzy Stuhr pokonał raka? Mistrz daje cenne rady
– Przede wszystkim nie wolno ukrywać, że jest się chorym. Ludzi dosłownie zżera to, że chcą udawać, że sobie ze wszystkim radzą. Nie chcą okazać słabości. Wstydzą się chorować. Szybko zrozumiałem, że trzeba o tym powiedzieć głośno. To pozwala na to, by poczuć ulgę i daje poczucie, że się od czegoś uwolniliśmy.Walkę z rakiem trzeba... dokładnie zaplanować
– Jeśli masz wystarczająco dużo siły, zachowuj się jak człowiek zdrowy. Jeśli tylko jesteś w stanie, to za wszelką cenę ułóż sobie tak plan dnia - nawet tego smutnego, szpitalnego dnia - w taki sposób, by był twoim planem normalnego dnia pracy.Siła poczucia humoru, czyli jak "zabić raka śmiechem"
O tym, jak wielką rolę w starciu z rakiem odgrywa pozytywne nastawienie i siła poczucia humoru aktor przekonał się spotykając podczas leczenia małego pacjenta, któremu udawało się przynajmniej na chwilę zapomnieć o chorobie, kiedy Stuhr odgrywał przed nim kultową postać Shreka i mówił do niego głosem postaci z animowanej bajki.Nie daj się przestraszyć chorobie
– Ponieważ jestem osobą publiczną, rozpoznawalną, ludzie zawsze chętnie ze mną rozmawiali i zwierzali się mi ze swoich problemów.I to była kolejna ważna lekcja – nie wolno bać się mówić o chorobie.
Choruje nie tylko pacjent, ale także jego rodzina
Także osoba dorosła, która decyduje się pomagać chorym, powinna być traktowana jak pacjent - ona przecież też "choruje" – podkreślał Stuhr.Dostałem wtedy takiego kopa energetycznego, że po prostu mu uwierzyłem. To był dla mnie moment przełomowy.
Z rakiem trzeba walczyć jak... zwierzę
– Walkę z chorobą podejmuje się atawistyczne - przynajmniej w moim wypadku - tak jak zwierzę, które się nie zastanawia i nigdy nie kapituluje. Ja miałem tak samo – mówił Stuhr."Ciemność widzę, ciemność", czyli jak oswoić lęk
Wielu Polaków słysząc od lekarzy, że jedynym ratunkiem dla nich jest chemioterapia, bardzo łatwo się poddaje i już na starcie rezygnuje z dalszego leczenia. Według Jerzego Stuhra nie wolno poddawać się takim "czarnym myślom".Lepiej obserwować świat poprzez pryzmat uśmiechu. Mnie zawsze wszystkie wydarzenia z mojego życia najpierw śmieszyły, potem wkurzały, a na końcu się ich bałem.